czw. Kwi 2nd, 2020

Telewizyjno – Filmowa Agencja Promocyjno – Informacyjna

Uszkodzona nawierzchnia tucholskiego ronda i tajemniczy wystrzał

2 min read

Jest wtorek, trwa godzina popołudniowego szczytu, kierowcy z obłędem w oczach ścigają się, aby jak najszybciej pokonać drogowy wybryk – ciasne,  tucholskie,  rondo.

Z trzech stron świata, do ronda dojeżdżają samochody, tworzy się spory korek, wszyscy czekają na swoją kolej w myśl zasady, kto ma więcej „kuców” pod maską, ten jest lepszy. Jednak owo pragnienie ustępuje w chwili, kiedy rondo pokonuje wielka ciężarówka, nic nie robi takiego wrażenia, jak gigant wypełniony drewnem. Kiedy taki pojazd pokonuje ciasne rondo, zdarzyć się może dosłownie wszystko, kto ma wyobraźnie, ten trzyma się od takiej zawalidrogi jak najdalej. Tego dnia, kilku osobom zapewne serce zabiło mocniej w chwili, gdy właśnie jeden z takich ”drogowych potworów” stracił koło w trakcie pokonywania ronda – nastąpiła eksplozja opony.

Ciężki ładunek spowodował przechylenie ciężarówki i tylko przytomność kierowcy, być może, zapobiegła nieszczęściu.

Co było przyczyną tego zdarzenia? Może zły stan pojazdu? Może zużyte ogumienie? Nic z tych rzeczy, winną jest kolejna dziura w nawierzchni ronda, która sukcesywnie od kilku tygodni się powiększa. Koło ciężarówki najechało na krawędź wyrwy, a jej ostre krawędzie dopełniły całości.

Pomimo patroli drogowych z wiadomej instytucji, sytuacja nikogo nie dziwi, nikt nie reaguje, wszystko odbywa się „tak, jak zawsze”.

A swoją drogą, gdyby ciężarówka z drewnem przewróciła się, a jej ładunek pozabijał ludzi, czy prokurator oskarżyłby kierowcę za niedostosowanie prędkości do warunków, czy też wnioskowałby o wyrok, dla zarządcy tej drogi?

Do roboty lenie!


(mrf.)