28 września 2020

Kiedy nad Żalnem (gm. Kęsowo, powiat tucholski) przelatują sowieckie ( bo tych jest najwięcej) satelity szpiegowskie, ich operatorzy z uwagą śledzą to, co dzieje się przy Tucholskiej 31. Puszczając dalsze wodze fantazji myślą zapewne, że Polacy są już tak zamożni, że stać ich na to, aby zgromadzić uzbrojenie wprost na podwórkach. Świetnie, my jednak wiemy, że Restauracja w Borach nie ma prywatnej armii, a swoiste muzeum uzbrojenia z czasów PRL-u. Co ciekawe, część maszyn ciągle pozostaje sprawna!

Kiedy do tego miejsca trafia turysta, wiemy to na pewno, spędzi tutaj więcej czasu, niż pierwotnie zaplanował na rodzinny posiłek. Zwykle jest tak, że zaraz po nim rozpoczyna się zwiedzanie. Swoją wielkością uwagę przykuwa gigantyczna stacja radarowa, przy której stoi zestaw – wyrzutnia rakiet. Tuż obok widoczny jest ciągle wykorzystywany w polskiej armii czołg i inne pojazdy kołowe. Kolekcja ciągle jest poszerzana i trudno się dziwić, że właściciele restauracji zainteresowali się również pojazdami strażackimi, a nawet ciągnikami rolniczymi! Istnieje możliwość obejrzenia transporterów opancerzonych, wojskowych ciężarówek i innych „terenówek”.. Można się też wcielić się w postać ogniomistrza Kalenia (bohater jednego z filmów) i usiąść za „sterami” dział różnego kalibru i przeznaczenia.

Dzisiaj proponujemy wycieczkę wszystkim tym, którzy jeszcze nie mieli okazji zwiedzić skansenu Restauracji w Borach w Żalnie, z różnych powodów. Będzie ona o tyle nietypowa, że zwiedzać będziemy wszystko z pewnej, niewielkiej wysokości. Tym samym…, obejrzymy szczegóły niedostępne zwiedzającym kolekcję z powierzchni ziemi. Bez cięć, bez innych montażowych sztuczek, zapraszamy na kilkanaście minut spotkania z nieodległą historią polskiego uzbrojenia i nie tylko…


(red.)

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook