29 października 2020

Może się zdarzyć, że w razie potrzeby, strażacy z Gostycyna nikomu nie pomogą!

2 min read

Złóżmy, że właśnie wybuchł bardzo groźny pożar w Urzędzie Gminy w Gostycynie. Pożar trawi kolejne kondygnacje budynku, ludzie wzywają pomocy… bezskutecznie, miejscowi, świetnie wyszkoleni strażacy nie przybędą z odsieczą z prostego powodu – zostali zablokowani!

Przez kogo?

Oczywiście żadne zdarzenie o tak dramatycznym scenariuszu nigdy się nie zdarzyło i życzymy wszystkim, aby nigdy nie nastąpiło, jednak fakt jest niezaprzeczalny. Straż z Gostycyna może nie zdążyć z pomocą, ponieważ pojazdy, których kierowcy są interesantami miejscowego GOK-u parkują ( to niewyobrażalne!) przed wyjazdami ze strażackich hangarów!

GOK – Gostycyn

Żaden wóz bojowy się nie przedostanie w inny sposób, jak tylko taranując osobowe auta. Kto podejmie podobne ryzyko? Złe pytanie, zadajmy lepsze, kto odpowiada za to, że taka sytuacja ma miejsce? TOKiS – PRESS już wcześniej miał sygnały o tej sprawie, pojechaliśmy nawet na wizję lokalną, jednak tamtego dnia wszystko wydawało się być pod kontrolą. Naszą wizytę zakończyliśmy serią fotografii, poświęconą dawnemu pojazdowi strażaków, dla którego wybudowano wyjątkowy „garaż”.

Sytuacja się zmieniła, a zaniepokojony czytelnik podesłał nam fotografie.

 

 

Jeżeli dojdzie do tragedii i żaden z wozów bojowych strażaków nie wyjedzie do akcji, kto za to odpowie? Czy nieobliczalni kierowcy „osobówek”, którzy ubrdali sobie, że w tym newralgicznym miejscu jest parking, czy strażacy? To chyba jasne – strażacy.

Sytuacja troszeczkę wymyka się spod kontroli z prostej przyczyny, w tej konkretnej gminie rezyduje Straż Gminna ( nazewnictwo jest kwestią głębszej analizy, ale tą w chwili obecnej zajmuje się wymiar sprawiedliwości), gdzie podziali się funkcjonariusze? Czy zabrakło wszechobecnego „oka Wielkiego Brata” – monitoringu, a może… paliwa w służbowym radiowozie?

Strażacy szukali pomocy u policjantów, owszem przyjechali, w tym czasie kierowcy „osobówek” ulotnili się, jak poranny opar, jednak tuż po wyjeździe patrolu… „wyrastali” jak spod ziemi.

Sytuacja przypomina zabawę w ciuciubabkę, kto ponosi za to odpowiedzialność? Poszukamy winnych, to pewne, chyba, że wcześniej dojdzie do tragedii.

 

Mariusz R.Fryckowski

 

Naszemu Czytelnikowi serdecznie dziękujemy za informację i fotografie.

 

Przypominamy część  naszej galerii fotografii, które wykonaliśmy w Gostycynie w ubiegłym roku.

 

Pozdrawiamy dzielnych strażaków z Gostycyna!

(red)

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook