wt. Lis 12th, 2019

Telewizyjno – Filmowa Agencja Promocyjna

W Tucholi powstanie elektrownia słoneczna? „Coś jest na rzeczy”, mówi pan Burmistrz

2 min read

W Tucholi pojawił się przedsiębiorca, który chce zainwestować w energię odnawialną, chce wybudować elektrownię słoneczną na peryferiach miasta. W tej historii jest ciągle wiele znaków zapytania, ale jedno wiemy, pewne dokumenty w tej sprawie wpłynęły do tucholskiego Ratusza.

Wczoraj wieczorem TOKiS-a zelektryzowała informacja, którą nadesłał jeden z wolontariuszy. Na peryferiach naszego miasta ma powstać nowoczesna elektrownia słoneczna. Przedsiębiorca przeprowadził podobno rozmowy z rolnikami i doszedł do porozumienia w sprawie dzierżawy pól. Padły pierwsze kwoty, które według naszego źródła znacznie przewyższają zysk przeciętnego rolnika z uprawy ziemi. Wiemy też, że inwestycja ma ruszyć w drugiej połowie roku. Według optymistycznych prognoz, konstrukcja ma stanąć do jesieni, co jest absolutnie możliwe. W tej historii jest ciągle wiele niewiadomych, które bez wątpienia będą weryfikowane. Próbowaliśmy uzyskać jakieś bliższe informacje na ten temat, ale odpowiedziało nam głębokie milczenie indagowanych osób. O skomentowanie sprawy inwestycji zapytany został pan Burmistrz, który po sprawdzeniu informacji u swoich pracowników, bardzo ostrożnie, co jest zrozumiałe na tym etapie postępowania, odpowiedział i to dość enigmatycznie, że „coś jest na rzeczy”. Jasno wynika, że informacja o wpłynięciu dokumentów do Ratusza jest prawdziwa.

Inwestycja tego typu niesie za sobą dobre i złe strony, jednak wpisuje się w trend unijny, bo Polska musi wywiązać się ze zobowiązań w sprawie wykorzystania źródeł energii odnawialnej, inaczej zostaniemy ukarani. Nie wdając się w szczegóły, Tuchola wpisze się w ten system. Energia z instalacji będzie bez wątpienia wykorzystana ( sprzedawana) w przeciwnym razie biznes by się nie opłacał, jednak jest zbyt wcześnie, aby spekulować i w tej materii.

Zakładamy, że prędzej, czy później, dojdzie do spotkania przedsiębiorcy z panem Burmistrzem, co z pewnością przełoży się na szerszy dostęp do informacji, poprzez konferencję prasową. Nie można też wykluczyć sytuacji, że poprzez zmianę środowiska, pojawią się także głosy sprzeciwu, wszystko uzależnione jest od tego, że gdzie instalacja zostanie wybudowana, tutaj informacji oficjalnych brak.

Dysponujemy jednak informacjami powtórzonymi, a te pochodzą od naszego korespondenta, który takie miejsce określił, wysłaliśmy tam naszego latającego obserwatora. Za chwilę wszystko się wyjaśni.


(mrf.)