17 stycznia 2021

TELEWIZYJNO FILMOWA AGENCJA PROMOCYJNA

TUCHOLSKA OFICYNA KULTURALNA i SPOŁECZNA tokIs – press tv

Wielki sukces Michała Folegi. POLONIA AMERYKAŃSKA ZACHWYCONA KSIĄŻKĄ MŁODEGO DOKUMENTALISTY Z RACIĄŻA!

7 min read

Michał Folega już stal się jednym z najlepszych ambasadorów powiatu tucholskiego, a to nie często się zdarza. Złapał się za bary z jedną z największych legend i napisał o niej książkę. Pasjonujący dokument robi właśnie furorę za Oceanem. Michał przebywał tam na zaproszenie POLONII.

W prywatnym profilu Facebooka autora książki, można odnaleźć kolorowe fotografie z wizyty w USA. Można przypuszczać, że popularność „Życia otwartego na świat” zaskoczyła Michała, jedno jest jednak pewne, że to, prócz zaszczytów stanowi dla autora wielką radość. My cieszymy się wraz z  nim, bo udowadnia, że przyszłość naszego regionu nie leży w rękach zramolałych samorządowców, czy układnych, „chorych na władzę”, małomiasteczkowych polityków, a w zdeterminowanych sylwetkach tak dobrze rokujących na przyszłość  młodych ludzi, jak On.

O wizycie Michała pięknie opowiedziała w wywiadzie z naszym bohaterem pani Katarzyna Pawka-  dyrektor Polskiej Szkoły Dokształcającej im. Aleksandra Janty Połczyńskiego w Lakewood  New Jersey.

Polska szkoła Dokształcająca im. Aleksandra Janty-Połczyńskiego niedawno, bo 25 kwietnia świętowała 20-lecie istnienia. Wiele w tym czasie wydarzyło się , wiele osób miało okazję gościć w jej progach z różnymi odczytami. Jednak ten piątkowy 24 lipca miał wyjątkowy charakter, bo dotyczył osoby Patrona szkoły Aleksandra Janty-Połczyńskiego a wieczorne spotkanie poprowadził gość z Polski – Michał Folega, który opowiedział nam wszystko o czym tylko mogliśmy pomarzyć . „Ukończyłem Gimnazjum Powiatowe w Tucholi, Liceum Ogólnokształcące, od 2011 oku jestem studentem prawa na UG. Pasjonata i popularyzator rodu Janta-Połczyńskich, któremu szczególnie bliski jest Aleksander Janta.

Szybko zacząłem gromadzić sporo materiałów dotyczących rodziny Janta-Połczyńskich, a z czasem rodzina zaczęła przekazywać mi wiele cennych pamiątek rodzinnych, wśród nich unikatowe zdjęcia rodzinne, maszynopisy wierszy Aleksandra Janty, książki z jego dedykacjami etc. Współpracuję z kilkoma instytucjami kulturalnymi, w ten sposób posiadam całkiem bogatą spuściznę po Janta-Połczyńskich.

Pomysł powstania tej publikacji jaką jest książka „Życie otwarte na świat” narodził się nie tak dawno, bo zaledwie dwa temu. W tym jednak momencie muszę dokonać pewnego skoku w przeszłość. Otóż początkowo zamierzałem wydać monografię poświęconą całej rodzinie Janta-Połczyńskich – taką też książkę w zasadzie w 90% ukończyłem. Szybko jednak stwierdziłem, ze zarówno ja, jak i ta monografia musimy do siebie dojrzeć. Zwłaszcza teraz, w dobie Internetu, kiedy wiele archiwów stopniowo zostaje skatalogowanych w Internecie. W ten sposób łatwiej jest docierać do historycznych dokumentów.

Aleksandrem Janta-Połczyńskim szerzej zajmuję się od trzech lat, kiedy to do moich zbiorów zaczęło trafiać coraz więcej materiałów z nim związanych, a zwłaszcza rzeczy pochodzące z jego osobistych archiwów. Od razu zafascynowała mnie ta postać. Dlaczego? Przede wszystkim w wyniku czytania jego książek. Aleksander tworzył tak wiele i tak różnorodnie, że dosłownie każdy z nas znajdzie w jego twórczości coś dla siebie. Pierwszym efektem będącym wynikiem badania losów Janty-Połczyńskiego, było wygłoszenie przeze mnie dokładnie rok temu i dokładnie w tym samym miejscu czyli w Tucholi odczytu pt. „Obywatel świata – Aleksander Janta-Połczyński”. Wtedy też odbyła się promocja pamiętników Leona i Marii Janta-Połczyńskich. Szeroki odzew, jaki wzbudził ten odczyt, bowiem zgłaszało się do mnie wiele osób prywatnych oraz instytucji kulturalnych z prośbąo więcej informacji nt. Janty , spowodował, że pomyślałem, iż warto byłoby szerzej przedstawić tę postać. Uświadomiłem sobie, że w 2014 roku przypadnie 40. rocznica jego śmierci. Data bardzo poważna, dlatego ten moment wydał mi się najbardziej odpowiednim, aby szczegółowo opowiedzieć o Jancie.

Zainspirowany słowami jednego z moich rozmówców który zapytał mnie dlaczego nie chcę napisać niczego swojego o Jancie, wpadłem na pomysł stworzenia biografii Aleksandra Janty-Połczyńskiego. W zamyśle miała to być symboliczna biografia (o ile w ogóle można mówić, że biografia ma być symboliczna), która w zarysie i ogóle przedstawiałaby działalność pisarza. Natychmiast też zabrałem się do pisania i studiowania potrzebnych mi materiałów, których było dosłownie tomy. Należy podkreślić w tym miejscu, że moja książka powstała wyłącznie na podstawie książek Aleksandra Janty, listów pisanych do niego i przez niego oraz na podstawie wspomnień rodziny i przyjaciół.

Pisanie ukończyłem w czerwcu 2014 roku, po czym tekst przesłany został wydawnictwu. Wtedy też rozpoczął się kolejny etap prac tym razem korektorskich, w międzyczasie systematycznie dopisywałem kolejne kwestie, które wydały mi się interesujące. Pod koniec sierpnia otrzymałem gotowy projekt graficzny książki celem ewentualnych poprawek i akceptacji. W ten sposób kilka dni później książka wysłana została do druku.

Zanim zabierzecie się Państwo do czytania, prosiłbym abyście zwrócili uwagę na słowo od autora – często pomijane, a niekiedy będące kluczem do zrozumienia książki. Wydaje mi się, że tak jest i w tym przypadku. Musicie Państwo wiedzieć, iż moim zamiarem nie było stworzenie biografii z punktu widzenia dojrzałego literata bądź osoby zawodowo zajmującej się badaniem literatury jak i poszczególnych twórców. Chciałem stworzyć książkę opisującą Jantę z punktu widzenia młodego człowieka zafascynowanego twórcą dla którego stanowi on wzór do naśladowania, a który to odkrywa Jantę czytając jego książki, czy spotkając się z rodziną i przyjaciółmi. Warto wspomnieć, iż w książce zamieszczone zostały unikatowe fotografie pochodzące z albumów rodzinnych, nigdy dotąd nie udostępniane publicznie. Między innymi w książce znajdziecie Państwo bodajże jedyne zdjęcie przedstawiające głowę posągu bogini Kwanon w Małej Komorzy, zdjęcia Aleksandra z okresu dzieciństwa i młodości, ale także bezcenną fotografię wykonaną w momencie odznaczania Janty-Połczyńskiego Krzyżem Walecznych przez gen. Ducha.

Tytuł książki „Życie na świat otwarte” zaczerpnięty został z wiersza „Pieśń Trampa” umieszczonego w tomiku „Widzenie wiary”. Aleksander utożsamia się w nim z trampem i pisze „Ale życie mam na świat otwarte”. Właśnie to określenie wydało się najbardziej pasujące do Janty. Książka dla ułatwienia podzielona została na rozdziały i podrozdziały odnoszące się do określonych etapów życia jej bohatera. Zdaję sobie sprawę, że nie udało mi się uniknąć powtórzeń zawartych w poprzedniej biografii Aleksandra autorstwa Franciszka Palowskiego, niekwestionowanego autorytetu w poznawaniu losów Janty-Połczyńskiego. Staram się jednak zwracać uwagę na rzeczy tak mało znane lub zbadane”.

No i po tej zachęcie na temat książki, na tle prezentacji multimedialnej przenieśliśmy się wszyscy myślami do początków minionego stulecia i w okolice Borów Tucholskich. Aleksander Janta-Połczyński to wybitny poeta, prozaik, eseista, podróżnik, dziennikarz, bibliofil, tłumacz, obywatel świata, twórca międzywojennego polskiego reportażu, propagator polskiej sztuki i literatury.

Żył w czasach nam bardzo bliskich 1908-1974. Wiele podróżował a dzięki temu zwiedził :Rosje, Mongolię, Chiny, Japonie, Indie, Afganistan i Stany Zjednoczone. Jego słynne wywiady z Rooseveltem, Chaplinem, Gandim, Gidem, Paderewskim czy Sikorskim pozwoliły Ksaweremu Pruszyńskiemu nazwać go „Rejem polskiego reportażu”.Okres II wojny światowej to przede wszystkim korespondent wojenny Wojska Polskiego we Francji. , uczestnik kampanii francuskiej. Po kapitulacji Francji dostał się do niewoli niemieckiej o czym napisał w książce „Kłamałem , aby żyć”. Po wojnei jednak zdecydował się pozostać na emigracji w Stanach Zjednoczonych i jako pisarz był przeciwny zerwaniu kontaktów literackich z Polską. „Nieprzerwalnie manifestował swoją niezależność. Był wierny zasadzie, że Polska i jej wartości kulturalne są własnością wszystkich Polaków, każdy ma prawo z tych zasobów czerpać i obowiązek je pomnażać”. Połczyński nie uważał się za emigranta, tylko za Polaka tworzącego poza granicami kraju, do którego wracał.

Wszystkich zebranych na spotkaniu zachwyciła wiedza autora książki o Połczyńskim, który jest tak mało znany. Okazało się,że szkoła działająca od 20 lat jest jedyną Jego imienia a dopiero w niedalekiej przeszłości w Tucholi imie to przyjęła Biblioteka Publiczna, która dla szkoły w Lakewood przekazała pamiątkowy album.

Niezwykle miły wieczór upłynął bardzo szybko. I ku zdziwieniu wszystkich obecnych wniósł bardzo wiele w historie naszej szkoły. Przekazane materiały wzbogaciły archium szkoły, która okazuje sie jest jedyna w swoim rodzaju. Mam nadzieje, że uczestnicy spotkania zarówno dzieci, młodzież zostali dogłębnie usatysfakcjonowani informacjami, które zostały im przekazane.

Warto pokazywać młodym wszystkich , którzy są mało znani ale z dużym dorobkiem motywującym.

Młodemu pasjonacie życzymy sukcesów w promowaniu i „zarażaniu” podziwem do Aleksandra Janty – Połczyńskiego.
A szkoła w Lakewood zaprasza w swoje progi każdego piątku wieczorem w godz 5-8 dzieci i młodzież w wieku od 3-18 lat aby poznawać piękno języka polskiego, tradycje i kulturę kraju o wielowiekowych tradycjach i historii.

Katarzyna Pawka
dyrektor szkoły
www.lakewoodpolishschool.com

Gratulujemy sukcesu! [Przyp. red.]

__________________________

(red.)

Mat.  za poland.us

 

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook