pon. Wrz 23rd, 2019

Telewizyjno – Filmowa Agencja Promocyjna

Wilki nie są zagrożeniem, chodzi o coś więcej…

3 min read

Kilka lat temu TOKiS – PRESS informował o tym, że w naszych lasach pojawiły się wilki, sfotografowaliśmy skutki ich działalności – szczątki zwierząt. Wiele osób pukało się wtedy w czoło mówiąc, że to niemożliwe, że to dziennikarska kaczka.. Obecnie sytuacja zmieniła się, potencjalny problem dostrzeżono.

W cotygodniowej rozpisce, przesyłanej do naszej redakcji z tucholskiego starostwa, otrzymaliśmy lakoniczną informację o tym, że pan Starosta spotka się z Dyrektorem Regionalnym Ochrony Środowiska. Cóż, z informacji nie wynikało, że temat spotkania będzie aż tak wielkiej wagi. Niestety, system informowania mediów niezależnych o ważkich sprawach ze strony wszystkich urzędów ( starostwo/ magistrat / gminy) jest tragiczny. Już dawno uznaliśmy, że ta sytuacja nie jest przypadkową. W efekcie mieszkaniec otrzymuje informację „przefiltrowaną” z jednego słusznego źródła.

TOKiS jak wiadomo, działa inaczej, w kwestiach ważkich dokonujemy rejestracji materiału, który później przedstawiamy w formie filmowych wiadomości, często promujących konkretne środowisko. Kiedy sytuacja budzi jakiekolwiek wątpliwości, ukazujemy pełne nagranie. Tak podana informacja nie podlega dyskusji.

Innymi słowy, zapowiadane spotkanie pana Starosty z Dyrektorem Regionalnym Ochrony Środowiska było wyłącznie półprawdą, ponieważ do wspólnego stołu zasiadło większe grono uczestników. Tematem wiodącym były wilki w Borach Tucholskich, a to dotyczy każdego z nas.

Od tej chwili możemy zaprezentować wyłącznie jednostronną relację ( autor Starostwo Powiatowe w Tucholi) ze spotkania.

Wilki są, zagrożenia nie ma. To konkluzja spotkania zorganizowanego 16 maja w Starostwie Powiatowym w Tucholi przez Starostę Tucholskiego Michała Mroza, z udziałem Zarządu Powiatu Tucholskiego, Nadleśniczych władz Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska oraz Regionalnego Konserwatora Przyrody.

W Borach Tucholskich pojawiły się dwie watahy wilków, liczące łącznie co najmniej 20 zwierząt. Nie było w naszym kraju zarejestrowanych przypadków ataku na człowieka, a szkody przez nie wyrządzane są bez porównania niższe niż szkody wyrządzane przez bobry czy przez zdziczałe psy. Te ostatnie stanowią oddzielny problem, gdyż nie wiadomo, kto powinien się nimi zająć – ich wyłapywanie należy do zadań własnych samorządów gminnych. Monitorowanie zachowania zarówno dzikich, jak i zdziczałych zwierząt, jest podstawą zachowania bezpieczeństwa, dlatego też mieszkańcy są proszeni o informowanie właściwych służb o każdym nietypowym incydencie.

Warto pamiętać, że każdy kontakt z dzikim zwierzęciem – sarną, jeżem czy wiewiórką – może skutkować zarażeniem wścieklizną. Pozostawmy więc naturę samej sobie – zdrowe zwierzęta atakują wtedy, gdy same czują się zagrożone.

Podczas spotkania wykonywano fotografie, , których kopiowanie zablokowano. Oczywiście bez trudu możemy je pobrać, z wykorzystaniem ogólnie dostępnych, darmowych lub wręcz systemowych  programów, ale nie zrobimy tego.

To nieprawdopodobne, ale polityka medialna w tym przypadku starostwa, od pewnego czasu, przybiera formę groteski.  W tej sytuacji, z pewnością nie pozostaniemy bierni.


(mrf.)