22 października 2020

Władca pośród szlabanów?

3 min read

Ten pomysł zbulwersował społeczność największego blokowiska w Tucholi. Zarząd reliktu poprzedniej epoki bzdur i wypaczeń, słowem Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko – Własnościowej w Tucholi wpadł na iście szatański pomysł. Chce jak dawniej na siłę, uszczęśliwić swoich mieszkańców pomysłem racjonalizatorskim rodem z osiedli VIP – owskich w Niemczu pod Bydgoszczą.

Mianowicie jednym zgrabnym posunięciem osiedle LOP-owskie ma zostać zamknięte dla obcych. Uwaga, nie ma to niczego wspólnego z Marsjanami, czy Wenusjanami, chodzi o pojazdy, które nie należą do mieszkańców osiedla. A któż popisał się takim geniuszem? Doskonale znany nam racjonalizator tucholskiego ronda, któremu zaproponował ów jegomość  nazwę „Sokolników”, wraz z figurą wspomnianego – pan radny Jeżewski, zawodowo – prezes wspomnianej spółdzielni. Powaga i majestat racjonalizatora nie pozostawia najmniejszych złudzeń. Nie potrzeba bieżących remontów dróg osiedlowych, zniszczonych ciągów pieszych, naprawy „wyliniałych” trawników, czy tablic informujących kierowców o tym, że tutaj drogi nie należą do nich, a do pieszych, do czego zobowiązano podczas jednej z sesji Rady Miasta pana Komendanta Policji w Tucholi. Ważnymi staną się szlabany, które będą otwierały się na sygnał kart, a te zapewne za odpowiednią opłatą trafią w ręce „wybrańców”. Co z resztą? Won! Najlepiej na przedmieścia Tucholi, byle dalej od LOP-a!

Rzeczony pomysł zyskał podobno akceptację większości mieszkańców, jednak sprawa nie jest przesądzona. Znając skrupulatność pana prezesa, dojdzie pewnie do lokalnego referendum, a ewentualnych oponentów znakomita większość tych „za” ześle być może na… Kamczatkę i to w walonkach?

Dodatkowym atutem systemu, będą oczy Wielkiego Brata – kamery, które strzec będą miejsc parkingowych niczym niepodległości. Pytanie, a kto sforsuje być może tytanowe szlabany, (bo drewniane są anachronizmem) to co? Zapewne otworzą się w asfalcie włazy ukrytych studzienek – silosów i z nich odpalone zostaną pociski rakietowe klasy ziemia – powietrze. W kontakcie z samochodem, tego ostatniego będzie marny los, o kierowcy nawet nie warto mówić – gulasz. PK będzie miało mniej roboty inwestując w… szufelki, które na stan otrzymają lokalne ekipy sprzątające.

Zapewne dawni koledzy po profesji, Szanownego Pana Prezesa również w tej akcji wezmą czynny udział, dalej czając się na staruszków, samotne kobiety spieszące do pracy, a które przekraczają osiedlowe, rozwalone dukty w miejscach do których zachęcają zejścia z trotuarów. Jaki zysk! Jaki sznyt! Do kasy miejskiej trafi mnóstwo banknotów o nominale 50 – cio złotowym. Genialne posunięcie, tylko wypisujcie prawidłowo mandaty i to bez błędów ortograficznych!

Zastanawia tylko fakt, a co zwolennicy szlabanów zrobią ze swoimi rodzinami (obcymi), którzy hurtem odwiedzą ich podczas ważnych świąt kościelnych? Czy przywitają ich przy szlabanach wsuwając w szczelinę „cerbera” plastikową kartę z chipem? Cóż, równi i równiejsi znowu i jak dawniej?

Proponujemy na próbę zamontować taki szlaban przed biurem spółdzielni i to w taki sposób, aby zamykając się „trafił” w głowę pomysłodawców tak skutecznie, aby o tej bzdurze zapomnieli.

Szlabany to półśrodek, są zbędne, potrzeba czegoś oczywistego – parkingów i to strzeżonych, aby pozostawiane na noc auta nie były porysowane przez lokalnych wandali, lub pomalowane farbą.

 ____________________________________

Za ten „wybitny” pomysł proponujemy na początek zwołać uprzedzające sprawę szlabanów referendum o… odwołaniu pana prezesa, wraz z pomysłami, które nadają się do odłożenia na półkę z napisem – chore.

(mrf)

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook