czw. Paź 17th, 2019

Telewizyjno – Filmowa Agencja Promocyjna

Władza nie zwalnia od myślenia, czyli… mamy w starostwie gotowy scenariusz na wegetację powiatu przez najbliższe lata (felieton autorski)

4 min read

Za nami już czwarta sesja Rady Powiatu i niestety, nasza przyszłość nie rysuje się różowo. Czy kadencja nowego zarządu i nowych radnych będzie identyczna z tą, która właśnie się zakończyła? Są istotne przesłanki, że tak właśnie będzie.

Podczas trzeciej sesji radny, pan Zbigniew Grugel był łaskaw wygłosić iście prorocze słowa w sprawie tak błahej, jak sprawa korespondencji, którą starostwo wysyła, a choćby radnym. W XXI wieku wydawałoby się, że istnieją już nowe standardy komunikacji. Nie mamy, co prawda jeszcze latających samochodów, ale mamy zupełnie niezłe i bardzo tanie komputery, które z racji potrzeb powinny być wpięte do światowej sieci. Stoją już w prawie każdym domu, ale jak się okazuje, służą głównie do zabawy. Wykonanie przy ich pomocy bardziej skomplikowanej operacji wydaje się dla obsługujących barierą nie do przebycia?

Starostwo Powiatowe w Tucholi jest mocno konserwatywne i informuje swoich ludzi jak za czasów Ćwieczka –  przy pomocy koperty, kartki papieru i umowy podpisanej z pocztą. To oczywiście kosztuje. Wspomniany wcześniej radny poprosił podczas sesji protokolantkę o to, aby informacje przesyłane były na Jego adres elektroniczny. szybciej, taniej, przyjemniej i bez odpadów.

Sprawa powróciła podczas czwartej sesji, do radnych w rekordowo krótkim czasie ( zaledwie kilku tygodni) dotarło, że ten pomysł jest godny uwagi i wprowadzenia. Niestety, pojawił się przerost formy nad treścią, a tej nazwa brzmi jednoznacznie – tablet – instrument dla zaburzonych intelektualnie polityków.

Teraz oczekiwać możemy kolejnej uchwały, gdzie powiat, czytaj  – my, mieszkańcy ufundujemy „naszym wybrańcom” stertę tych urządzeń, które wręczone zostaną radnym w ramach „oszczędności”, a po czterech latach , jako urządzenia zabytkowe, trafią na śmietnik. Odetchną lasy, zapanuje ogólny raj? Niestety, nie.

Dlaczego za nową fanaberię mamy zapłacić my, podatnicy?

Jeżeli zdecydowałeś się na to by zostać przedstawicielem społeczeństwa i ono płaci za Twoje usługi, to bądź łaskawy kupić sobie wspomniane urządzenie za dietę, którą ci płacimy. Ponadto, dlaczego tak pragniesz tej magicznej skrzynki, skoro posiadasz telefon komórkowy, z pomocą którego bez trudu wyślesz i przyjmiesz każdą informację nadaną w sieci. Jeżeli jest to operacja przerastająca twoją wiedzę, to nie zrobi tego za ciebie nawet komputer strategiczny przebrzmiałej marki Cray. Potrzeba umiejętności, a daję głowę, że ich nie masz, czyli… będziemy musieli cię przeszkolić i to dodatkowo, a to kosztuje. Gdzie tutaj oszczędność?

Dlatego mam inną propozycję, może zamiast tabletów, kupmy radnym… liczydła, dokładnie takie same, z których korzysta Państwowa Komisja Wyborcza szkolona na kursach w Moskwie. System sprawdzony, tani i pewny. W kwestii wymiany informacji warto kupić lub wypożyczyć słynne Tam – Tamy, lub przejąć wiedzę  Apaczów w kwestii znaków dymnych. Korepetycji z pewnością udzieli szef znanego ośrodka wypoczynkowego, który prowadzi jedyne w Europie muzeum indian w… Plaskoszu i napisał o tym… podręcznik (serdecznie pozdrawiam właściciela).

Teraz widzimy jak ważne były słowa pana Wyrąbkiewicza, który domaga się referendum powiatowego w kwestii audytu wydatków, których dokonuje starostwo. Mamy podstawy ku temu, żeby obawiać się tego, co jeszcze może się wydarzyć ( czytaj… spieprzyć).

Równie mocno niepokoi dokonywanie zmian w strukturze działania urzędu, co ma bezpośrednie przełożenie (rzekomo bez kosztów,  jak twierdzi starosta) na roszadę osób. Czy w efekcie możemy spodziewać się zwolnień? Czas pokaże, a blady strach padnie na urzędników starostwa.

Znalezione obrazy dla zapytania sygnały dymneStarostwo Powiatowe w nowym rozdaniu wydaje się działać zachowawczo, powielając sposób działania poprzedników. Nie możemy liczyć na gwałtowne zmiany, które w efekcie doprowadzą do szybkiego wyprowadzenia powiatu z koszmarnych długów. Czy to strach przed reakcją wyborców? Oczywiście, ja dodałbym, że istotne jest tutaj wygodnictwo i zbiorowa odpowiedzialność, a ta jak wiadomo z minionych czasów, rozmywa się jak smuga kondensacyjna na niebie.

Innymi słowy, starostwo w dalszym ciągu handlować będzie nieruchomościami, by załatać dziury w postaci spłat kolejnych rat od kredytów. Wyzbywanie się tych dóbr kiedyś zemści się w chwili, gdy Tuchola stanie się popularnym miejscem dla turystów, którzy prędzej, czy później pojawią się tutaj. Liczę na rozsądek tylko jednego radnego, który w tym towarzystwie jest prawdziwym kosmopolitą, ale obawiam się, że nie wyrwie się przed szereg – układ jest zbyt silny.

A to zaledwie początek, wróci sprawa sprzedaży ośrodka w Białej harcerzom, którzy z pewnością szybciej dogadają się z obecnym zarządem, niż z poprzednim.

Podczas każdej sesji, zatroskani radni pochylają się w swoich interpelacjach nad połamanymi drzewami, zniszczonymi poboczami itd. To są ważne sprawy, ale w świetle potwornego długu, stają się drugoplanowymi.

Do tej chwili nowe władze nie mają pomysłu na Powiat Tucholski, a zapewnienia dotyczące współpracy z gminami są zwykłymi aktami uprzejmości i niczym więcej.

Powiat Tucholski realizuje nonsensowny plan naprawczy, który w efekcie pogrąży nas w cząstkowych wydatkach przez wiele lat. Bez odważnych i radykalnych zmian miejsce starosty zajmie… syndyk.

Powiat Tucholski nie potrzebuje figurantów, a strategów, niestety, aby to zmienić trzeba  dyktatury i kary chłosty za… głupotę tych, którym nie chciało się pójść do urn wyborczych.

Konkludując całość, kochany Zarządzie, kochani Radni idźcie Wy się uczyć samorządności u pana Burmistrza Tucholi, a jeżeli się Jego obawiacie, z przyjemnością poproszę Go o to w Waszym imieniu, mnie z pewnością nie odmówi.

________________________

Mariusz R.Fryckowski