pt. Gru 6th, 2019

Telewizyjno – Filmowa Agencja Promocyjna

Wójt Lubiewa, publicznie, podsumowuje pierwszy rok swojej działalności

3 min read

Samorządowiec, który zaprasza mieszkańców swojej gminy, aby rozliczyć się ze swoich obietnic wyborczych? Jakoś nie przypominam sobie, aby ktoś inny odważył się na taki krok. Pani Wójt Lubiewa bez obaw, wręcz brawurowo, przebrnęła przez wszystkie aspekty swojej działalności od chwili wyboru. Otwarcie i to w bezpośredniej rozmowie, świetnie komunikowała się z przybyłymi do lubiewskiego Domu Kultury, na Jej zaproszenie mieszkańcami gminy. Zebranych było tak wielu, że trzeba było dostawiać krzesła i stoły, przybyło aż siedemdziesiąt osób. Spotkanie trwało dwie godziny i zakończyło się oklaskami dla p. Wójt.

Ten sposób sprawowania władzy, to bardzo dobry obyczaj, godny naśladowania. Każdy zainteresowany życiem swojej gminy ma okazję i to w sposób bezpośredni, by wysłuchać samorządowca i ewentualnie zadać mu pytanie. O takim stanie zwykło się mówić – transparentność. Pani Wójt referowała to wszystko, co wydarzyło się w jej gminie. W sposób jasny i zwięzły wspominała sukcesy i dzieliła się problemami, które pokrywają się z tymi, z którymi borykają się również i inne gminy. Generalizując, mijający rok dla gminy Lubiewo można określić jako dobry, ale są obawy co do nadchodzącego roku 2020. Ważną, o ile nie najważniejszą sprawą jest kwestia wody, której jakość odbiega od wszelkich norm, remedium jest w zasięgu ręki, choć ten krok będzie miał swoje konsekwencje. Pani Wójt namawia mieszkańców, by miast komentować sytuację w mediach społecznościowych, informowali telefonicznie właściwe służby. Poruszono temat, który bulwersuje mieszkańców gminy – kwestia fermy drobiarskiej, ale i tutaj plany są zgodne z żądaniami, które wystosowali w specjalnym piśmie mieszkańcy. Władze gminy są świadome zagrożeń, przy prowadzeniu podobnej działalności i mają na ten temat swoje zdanie.

Nie zapomniano o oświacie, do której samorządy muszą dopłacać, to koszta reformy, choć zmiany nie miały nieść obciążeń. Mówiono też o kwestiach inwestycyjnych, jedną z nich jest boisko w bysławskiej szkole, do którego samorząd musi dopłacić pokaźną kwotę. Niestety, nie jest wykluczone, że to zadanie może być trudne do wykonania, pomimo dofinansowania ze strony rządu.

Poruszono tez kwestie własności i prawdziwą stertę problemów, które wiążą się z inwestycjami prywatnymi, które też ogranicza obowiązujące prawo narzucone przez ustawodawcę. Nie zapomniano o inwestycjach drogowych, które wiążą się np. z przebudową niektórych skrzyżowań. Tutaj przykładem jest to z Bysławia, które łączy wojewódzką 240-stkę z trasą do Cekcyna. Sprawa jest o tyle trudną, że aby dokonać zmian, należałoby dokonać wykupu sąsiadujących z nim nieruchomości, co może być zwyczajnie niemożliwe. Na osobną uwagę zasługuje kwestia oświetlenia ulic w okolicznych wsiach, ale ten problem powinien zostać szybko rozwiązany. Rozważane są także inwestycje w lokalne OSP, jak zawsze, łączy się to z zakupami konkretnego sprzętu, rozważane jest wzięcie na ten cel kredytu. Na podkreślenie zasługuje fakt, że gm. Lubiewo dobrze współpracuje z gminami ościennymi, np. gm. Cekcyn. Taka współpraca może się okazać bezcenną np. w kwestiach okresowego zasilenia mieszkańców w… wodę.

Ze strony zebranych nie zabrakło podziękować nawet w wydawałoby się błahych sprawach, a choćby w Bysławku, gdzie wyrównano fragment ulicy, który przez dziesiątki lat stanowił zagrożenie nie tylko dla kierowców.

Już wkrótce wyemitujemy fragmenty spotkania, gdzie poruszano kluczowe kwestie dla funkcjonowania gminy.


(mrf.)