24 października 2020

Wspólny front, czyli… tej sprawy zamieść pod dywan już się nie uda? Rzecz o obwodnicy. (wywiad)

6 min read

Dokładanie sześć dni temu zakończyło się niezwykłe spotkanie przedstawicieli władz i mieszkańców Tucholi z przedstawicielami Zarządu Dróg Wojewódzkich w Bydgoszczy w konkretnej sprawie.

Tak, po dłuższej chwili powracamy do sprawy tucholskiej obwodnicy, którą my roboczo nazwaliśmy „obwodnicą – widmo”. Dlaczego? Nie musimy tego chyba bliżej wyjaśniać, od lat mówimy o utopii, która prócz tego, że przypomina fikcję i to bynajmniej nie literacką, oddala się w chwili jakiś ważnych dziejowych zmian. Nie będzie łatwo, to już wiemy, ale wydarzyło się coś, co zaburzyło dotychczasowy porządek – nieporządek z działaniach władz wojewódzkich, a nawet i wyżej.

Wykonajmy pewien eksperyment. Już za chwilę, dzięki uprzejmości pana Prezesa Stowarzyszenia S.O.S dla Tucholi otrzymaliśmy drogą elektroniczna ważną informację. Nie jest ona czymś nowym, ten tekst krąży od kilku dni w witrynach WWW naszych koleżanek i kolegów zajmujących się podawaniem informacji zaczerpniętych z konkretnych źródeł. Doświadczenie polegać będzie na tym, że już za chwilę dokonacie Państwo samodzielnej analizy rzetelności informacji w oparciu nie tylko o treść relacji rzecznika prasowego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Bydgoszczy, ale pogłębione o nasze ustalenia, dzięki wywiadowi z panem Burmistrzem Tucholi, który uczestniczył w obradach i pilnie wsłuchiwał się w treści, choć nie tylko.

Skąd taki pomysł? To oczywiste, w tej materii możemy zaufać tucholskim urzędnikom, gramy o wszystko, czy podobnie postąpić możemy wobec ZDW w Bydgoszczy? Nie do końca jesteśmy o tym przekonani. Innymi słowy, po upływie naprawdę wielu lat, jeszcze dzisiaj wspominamy to, jak władze wojewódzkie potrafiły odkręcić „kota ogonem”. Zapewne samemu kotu to nie przeszkadza, nam i owszem. Nowa droga potrzebna jest mieszkańcom skazanym na ciągły ryk silników i niekończące się narażenia zdrowia i życia, dla kilku srebrników już dzisiaj, zaraz , natychmiast!

Nie popadajmy w nadmierną euforię, tucholska obwodnica, to temat zawiły i aby coś się zmieniło, musimy uzbroić się w anielską cierpliwość, zachowując ograniczone zaufanie do drogowców, którzy na każdym spotkaniu mówią coś innego. Mamy nagrania, które są tego dowodem.

Na Zaproszenie Dyrektora Zarządu Dróg Wojewódzkich w Bydgoszczy Mirosława Kielnika, w dniu 4 lipca odbyło się spotkanie w sprawie obejści Tucholi w ciągu drogi wojewódzkie nr.240, przy udziale:

Dyrektor Infrastruktury Drogowej Urzędu Marszałkowskiego – Janusz Czajkowski

Naczelnik Wydziału Planowania i Rozwoju Sieci Drogowej ZDW – Ryszard Gilewski

Przewodniczący Rady Powiatu – Michał Mróz

Starosta Tucholski – Dorota Gromowska

Burmistrz Tucholi – Tadeusz Kowalski

Przewodniczący Rady Miasta – Paweł Cieślewicz

Dyrektor Zarzadu Dróg Powiatowych – zenon Poturalski

Dyrektor Rejonu Dróg Wojewodzkich odziała w Tucholi – Janusz Dąbka

Przewodniczący S.O.S. dla Tucholi – Stanisław Welter

Rzecznik ZDW w Bydgoszczy mówi o tym, że.

4 lipca w Zarządzie Dróg Wojewódzkich w Bydgoszczy odbyło się pierwsze robocze spotkanie poświęcone przygotowaniom do budowy obwodnicy Tucholi.  W pierwszej kolejności wytyczony zostanie nowy korytarz obwodnicy.

Do tej pory optymalny korytarz próbowało. Żaden z przedstawionych wariantów nie został jednak zlecony do realizacji. Jeden z wariantów nie omijał osiedla Rudzki Most i wzbudził protesty. Z kolei alternatywny przebieg nie zyskał pozytywnej decyzji Regionalnej Dyrekcji Ochrony  Środowiska. W związku z tym prace koncepcyjne przerwano. Decyzją władz województwa kolejnym podejściem do wytyczenia obwodnicy ma zająć się Zarząd Dróg Wojewódzkich. – Zaczęliśmy od spotkania z liderami lokalnych społeczności, aby już na etapie przygotowywania specyfikacji istotnych warunków zamówienia do studium  techniczno- ekonomiczno-środowiskowego znalazły się zapisy satysfakcjonujące tucholan – zaznacza dyrektor ZDW w Bydgoszczy, Mirosław Kielnik. –  Chcemy wskazać wykonawcy w jakim kierunku powinny zmierzać jego prace. Przetarg zamierzamy ogłosić jeszcze w lipcu.

Na spotkaniu wszyscy uczestnicy uznali, że korytarz, którym pobiegnie obwodnica powinien znaleźć się na południe od miasta i obejmować także osiedle Rudzki Most. Oznacza to konieczność przecięcia rezerwatu przyrody jakim jest Brda. Taki korytarz z jednej strony pozwoli podpiąć pod obwodnicę trzy drogi o największym natężeniu ruchu (z kierunku Świecia, Bydgoszczy i Chojnic), ominie Rudzki Most i zyskał pozytywną opinię przedstawicieli lokalnych samorządów.

– Przekażemy ZDW wszystkie opracowania, dotyczące obwodnicy, które powstały na nasze zamówienie. Liczymy, że dwa opracowane warianty będzie można wykorzystać. Konieczne będzie wytyczenie jeszcze jednego. Zgodnie z przepisami w studium muszą znaleźć się minimum trzy propozycje. Niewykluczone, że mogłaby to być obwodnica po fragmencie drogi powiatowej przebiegającej przez Świt – mówił burmistrz Tucholi, Tadeusz Kowalski.

Dyrektor Departamentu Infrastruktury Drogowej, Janusz Czajkowski zaznaczał, że studium jest pierwszym i niezbędnym krokiem do realizacji ambitnego projektu. – Korytarz musimy określić na wstępie i w całości. Pamiętajmy, że mówimy o bardzo szczególnym terenie pod względem przyrodniczym, geologicznym i topograficznym. Różnice wysokości dochodzą do 200 metrów. Należy liczyć się z dodatkowymi badaniami, inwentaryzacjami przyrodniczymi. Zakładam, że opracowanie studium może potrwać około 3 lat. Po jego przygotowaniu będzie można jednak ruszyć z opracowaniem projektów na poszczególne odcinki. Etapowanie tej inwestycji jest prawdopodobnie nieuniknione. Mówimy o kosztach przedsięwzięcia rzędu 200 mln zł.

Spotkanie pozytywnie ocenił przewodniczący stowarzyszenia SOS dla Tucholi, Stanisław Welter – Tylko obwodnica obejmująca całą Tucholę jest akceptowalna społecznie. Nie obawiam się ponownie problemów z uzyskaniem decyzji środowiskowej. Nie ma przepisów zabraniających inwestycji drogowych na obszarach cennych przyrodniczo, ale trzeba je po prostu wyposażyć w niezbędną infrastrukturę chroniącą środowisko. Jestem też pozytywnie zaskoczony, że już w lipcu ma zostać ogłoszony przetarg na STEŚ i znalazły się na to pieniądze w budżecie województwa. O obwodnicę, jako stowarzyszenie walczymy od 5 lat i na pewno tego tematu już nie odpuścimy.

Dla odmiany posłuchajmy teraz wypowiedzi pana Burmistrza Tucholi, który zachowuje daleko posuniętą powściągliwość w odniesieniu do kolejnych posunięć odpowiedzialnych za decyzję w sprawie tucholskiej obwodnicy.

OOOoooOOO

Zrobiono pierwszy drobny kroczek, uznano wreszcie, że gigantyczny wydatek, którym próbowano obarczyć nasze miasto jest zwyczajnym policzkiem dla jego mieszkańców. Dzisiaj już wiemy, że to wielkie obciążenie przejmie ktoś inny. Padają kwoty: sto milionów, dwieście milionów, nasi rozmówcy nie komentują tego, jednak jesteśmy przekonani o tym, że wspomniane kwoty są godne uwagi.

Czy rzeczywiście podobne inwestycje muszą być tak drogie? Śmiemy w to wątpić, zwłaszcza teraz, kiedy mamy świadomość tego, że niektóre gminy w Polsce otrzymały pewne propozycje od nieuczciwych firm z obcym kapitałem na realizację zadań lokalnych, za dużo mniejsze kwoty, jednak najlepiej natychmiast i w „żywej gotówce|. Możemy domniemywać, że być może ta swoista gra, miała podłoże przestępcze i trwa pod przykrywką zagranicznych molochów, budujących polskie autostrady. Wiemy też, że nikt podobnych propozycji nie przyjął, ale też ich nie ujawnił, a szkoda, zapewne mielibyśmy do czynienia z jedną z największych afer tego roku w Polsce.

Jednak jak mawia stare porzekadło…, „co się odwlecze, to nie ucieczce”, to kwestia czasu, kiedy sprawę przejmie któraś z prokuratur. Wystarczy iskra, aby pewne inwestycje spłonęły jak spłonka w artyleryjskim pocisku, a wraz z nią sporo urzędników.

Takie są realia i konkluzje, tylko odrobinę inne, niż się spodziewano.

Do sprawy powrócimy.

(red.)

Posłowie

 Dziękujemy wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do powstania tej publikacji.

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook