22 października 2020

Wszystkie drogi prowadzą do Kęsowa (cz2). Straż Gminna

3 min read

Tak, to prawda, wszystko się zgadza! „Najechaliśmy” kęsowską Straż Gminną w najmniej oczekiwanym momencie. Powód był oczywisty, chcieliśmy przekonać się na własne oczy czym zajmują się strażnicy o których informacji w mediach przybywa w sposób lawinowy. Bądźmy dokładni, informacji, które w przewadze zawierają mity i legendy, ale o tym za czas jakiś.

 Myli się każdy, kto myśli o podobnej jednostce w sposób schematyczny. Prawda wydumana ma się nijak do rzeczywistości. Po godzinie spędzonej wśród strażników nie mamy wątpliwości, tak zapracowanych i zaangażowanych w rozwiązywanie codziennych problemów ludzi zwyczajnie nie ma, no, może z wyjątkiem szaleńców, którzy właśnie przygotowują tę notatkę. Kęsowskiej straży przybyło obowiązków z prostego powodu – zniknął posterunek, w którym dotychczas byli dostępni policjanci, których rozliczano nawet z wypitej ilości wody!. Oto efekt idiotycznych oszczędności i cięć, dokonywanych gdzieś na „górze”, które przyniosą więcej szkód, niż pożytku.

Strażnicy z Kęsowa zostali sami, choć ich kontakty z tucholskimi policjantami są bardzo dobre – to zrozumiałe.

Pomieszczenie straży nie jest duże, wyposażenie dość skromne, jednak w pełni wystarczające. Nasze wątpliwości budzą drzwi wejściowe, powoli rozpadają się zawiasy, bez wątpienia to oznaka tego, jak często to miejsce odwiedzają interesanci. Ci ostatni przychodzą z różnymi problemami. Dyżurni cierpliwie wysłuchują każdej relacji. Reakcje są prawie natychmiastowe, a służbowy wóz znajduje się w ciągłym pogotowiu, niestety, jest tylko jeden – trochę mało…

W malutkiej, surowo wyposażonej kancelarii przyjmuje nas Pan Komendant – młody człowiek, nauczeni codziennością nie sugerujemy się wiekiem. Nie ma wątpliwości, to osoba kompetentna z wielką wiedzą. Zdaje się być przygotowany do każdej sytuacji w tym również odpowiedzi na każde nasze, nawet bardzo trudne pytanie. I rzeczywiście…

Zadajemy ich mnóstwo, odpowiedzi są rozbudowane, poparte dokumentami, nie mamy złudzeń, posterunek przypomina mechanizm szwajcarskiego zegarka. Jedno rzuca nam się w oczy, strażników jest niewielu, pracują w systemie zmianowym. Kiedy przybyliśmy na miejsce, pierwsza właśnie kończyła służbę, a druga ją obejmowała. Wszystko przebiegło niezwykle sprawnie, ta załoga świetnie się rozumie, niestety, są chwile, kiedy powinno być ich pięć razy więcej. Rozdzwoniły się telefony…, nowe sprawy, nowe problemy. Wszystkie systematycznie są weryfikowane i rozwiązywane.

Nie ma chwili spokoju. Strażnicy są dokładni, nawet my zostajemy sprawdzeni w kilka sekund. Wpisany do przeglądarki internetowej adres naszego portalu, a już urocza strażniczka wie, k im jesteśmy.

Właśnie, załoga jest mieszana, to ludzie niezwykle młodzi, piekielnie sprawni fizycznie, tacy muszą być. Rodzi się pomysł, a może przyjrzymy się pracy strażników podczas interwencji? Otrzymujemy pozwolenie, jednak musimy spełnić kilka kryteriów, godzimy się na nie. Otrzymujemy zaproszenie, które zrealizowane będzie po 18 dniu marca. Szalenie intrygujące zadanie, któremu oczywiście podołamy tylko po to, aby ukazać od podszewki codzienność strażników, którzy są odpowiedzialni za spory teren. Czasami muszą być w wielu miejscach jednocześnie. Szalenie trudne zadanie, jednak Oni potrafią temu podołać, dzięki niezwykłemu systemowi pracy, ale o tym przy innej okazji.

Podpatrujemy codzienność, we wnętrzach posterunku Straży Gminnej w Kęsowie – wszystko…, dzięki uprzejmości pana Komendanta Tomasza Stoltmanna, któremu dziękujemy za pomoc i wyrozumiałości Jego podkomendnych w realizacji tego materiału.

Pan Komendant Straży Gminnej w Kęsowie – Tomasz Stoltmann

Pojazd służbowy…, trochę mało jak na tak rozległą gminę.

Chwila wyczekiwania i potwierdzenie z  TOKiS- a uwierzytelnione zostaje na ekranie monitora.

W pewnych sytuacjach kobiety w mundurach są niezastąpione.

Sytuacje skrajne często rozwiązują się same w ich obecności. Bezcenne zjawisko, podobnie jak uroda funkcjonariuszek…:)

Normalny, kolejny pracowity dzień kończy się, jednak nie dla strażników. Przed nimi jeszcze wiele godzin pracy.

Oko przełożonego jest czujne? W tym przypadku perfekcyjne.

(red)

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook