20 października 2020

„Wtórpol”, to nie „Caritas”, czyli o naiwności ludzkiej słów kilka

5 min read

Na co dzień tak wiele słyszymy o wspomaganiu w potrzebie bliźnich. Nie ma czego ukrywać, pomimo tego, że wmawia nam się, że jesteśmy „zieloną wyspą” (chyba wsypą), słynne „szmateksy” robią w Polsce oszałamiająca karierę. Czy to ze względu na oryginalność ubrań? Nie, wynika to z pospolitej biedy. Przeciętnego Polaka nie stać na zakup ubrań w normalnym, przeciętnym sklepie. Nawet tucholski rynek odzieżowy jest wielu osobom zwyczajnie niedostępny, ze względu na ceny, które kształtują się na poziomie 10 – 20 % drożej, niż w innych, nawet większych miastach. Odzież z „drugiej” ręki, staje się koniecznością.

A co zrobimy z odzieżą, która jest jeszcze w niezłym stanie, ale jest nam już niepotrzebna? Oddajemy ją , ale jakoś niezręcznie jest to komuś zaproponować. Zdecydowanie wolimy instytucja charytatywne, które wiedzą, co zrobić z takimi przedmiotami.

Od wielu lat w różnych punktach miasta pojawiły się specjalne pojemniki do odzieży używanej, gdzie w dość wymyślny sposób mechanizm systemu zapadni przyjmuje to, co jest już komuś niepotrzebne. Pojemniki te są bardzo charakterystyczne, mają widoczne napisy, które kojarzą się jednoznacznie z  „Caritasem”.

Oczywiście na temat tej firmy istnieją różne opinie, jednak w większości są one pozytywne, a przedmioty pochodzące ze specjalnych zbiórek, trafiają do najbardziej potrzebujących… za darmo.

Ostatnio jednak doszło do czegoś niebywałego. Jak grzyby po deszczu, w różnych rejonach Tucholi wyrosły praktycznie identyczne pojemniki, nawet w podobnych kolorach, które jak się okazuje, mają tyle wspólnego z „Caritasem”, co Krzemowa Dolina z zarośniętym trawą piaskiem „pustyni błędowskiej”.

 

Pojemnik „Wtórpolu”.

Pojemnik „Caritasu”.

Obudowa wielkiej skrzyni nosi wyraźne logo ECO TEXTIL, które kojarzy się bardzo przyjaźnie, zwłaszcza dla ludzi kochających naturę. Dobrze wybrano, tej mamy pod dostatkiem. Nie wpadajmy jednak w euforię, ponieważ ECO TEXTIL, to wyłącznie nazwa fundacji, której założycielem jest firma WTÓRPOL ze Skarżyska Kamiennej. Naprawdę, trzeba wiele samozaparcia lub gigantycznych pieniędzy, aby w ramach działalności charytatywnej przywieźć tak wielką ilość tak dużych pojemników. Skąd przekonanie o tym, że firma działa właśnie w taki sposób? Skojarzenie z „Caritasem” jest oczywistością.

 

Przyjrzeliśmy się tej firmie nieco dokładniej i doznaliśmy…szoku!

 

Poprosiliśmy o wypowiedź pana Prezesa jednego z tucholskich osiedli mieszkaniowych, na terenie, której dostrzegliśmy pojemnik firmy „Wtórpol”.

 

Okazuje się, że ów pojemnik ustawiono na terenie osiedla nielegalnie. Po skontaktowaniu się władz spółdzielni z firmą, okazuje się, że takiego pojemnika w tym miejscu zwyczajnie nie ma! Wobec powyższego, pojemnik prawdopodobnie zostanie zezłomowany. Czyżby podobne sytuacje były wkalkulowane w działalności firmy ze Skarżyska Kamiennej?

 

Nie bez kłopotu odszukaliśmy witrynę internetową firmy, z której dowiadujemy się, że:

 

Wtórpol posiada własną sieć 70 sklepów z używaną odzieżą zlokalizowanych na Południu Polski.

Systemu sprzedaży na naszych sklepach oparty jest na cotygodniowej całkowitej wymianie towaru, a każda sztuka jest indywidualnie wyceniona.

Dzięki takiemu systemowi sprzedaży połączonemu z niskim cenami sieć naszych sklepów codziennie odwiedzają tysiące ludzie, a fachowa obsługa sprawia, że każda osoba przychodząca do naszego sklepu wyjdzie z niego w pełni usatysfakcjonowana dokonując zakupów zarówno dla siebie jak również swojej rodziny.

W związku z dynamicznym rozwojem firmy, Wtórpol cały czas poszukuje lokali handlowych o powierzchni powyżej 200m2 w dobrych lokalizacjach na terenie całej Polski.

 

Zaraz, czy oznacza to, że odzież oddawana za darmo przez mieszkańców Tucholi w wierze, że trafi ona do najbardziej potrzebujących, w rzeczywistości trafia do firmowych szmateksów „Wtórpolu”, albo w postaci czyściwa lub włókniny do… Zanzibaru? Nie inaczej.

 

Niestety, to nie wszystko.

 

Firma Wtórpol powstała w 1992r. i od początku działalności zajmuje się przetwarzaniem i recyklingiem odzieży używanej. Obecnie nasza firma posiada 35.000 kontenerów do zbiórki odzieży rozstawionych na terenie całego kraju i rocznie sortuje ok. 34.000.000 kg odzieży pozyskanej z tych kontenerów.

 

Dzięki wieloletniemu doświadczeniu  ciągłym inwestycjom w rozwój  i unowocześnienie zakładu Wtórpol stał się jedną z największych firm sortujących odzież używaną na świecie. Na 14.000 m2 hal produkcyjne zatrudnionych jest ok. 1.200 osób z czego 600 to osoby niepełnosprawne.

 

Niepotrzebna odzież oddawana przez społeczeństwo do naszych pojemników przede wszystkim nie wpływa negatywnie na środowisko naturalne i nie trafia na wysypiska śmieci w 100 % jest przez nas zagospodarowana.
W procesie sortowniczym odzież podzielona jest na ok. 100 asortymentów, które trafiają do naszych kontrahentów w Afryce Azji i Europie Wschodniej. Odzież, która nie nadaje się do dalszego użycia przerobiona jest na czyściwo fabryczne i paliwa alternatywne wykorzystywane w przemyśle.

 

Wtórpol jest znany także ze swojej działalności charytatywnej i społecznej, przez wiele lat wspiera z powodzeniem działalność miejscowego klubu sportowego Granat Skarżysko, pomaga ośrodkom dzieci niepełnosprawnych i wielu innym organizacją społecznym.

 

Firma Wtórpol powołała własną fundację charytatywną „Fundacja Eco Textil” przekazując część zysków z działalności firmy pomaga dzieciom niepełnosprawnym.

 

Misję naszej firmy w skrócie można zawrzeć w czterech hasłach

– chronimy środowisko naturalne

– ograniczamy koszty wywozu śmieci ponoszonych przez mieszkańców

– wspomagamy osoby potrzebujące

– dajemy pracę niepełnosprawnym

 

Szczerze mówiąc należy pogratulować działowi public rolations firmy za to, że „wysmarował” tak piękny, wiarygodny i budzący szacunek tekst. Aż dziw bierze, że nie pojawił się jeszcze spot reklamowy z roznegliżowanymi modelkami, które ubrane są w ciuchy z „pojemnika”.

 

Żarty na bok

 

Z tekstu jasno wynika, że działalność charytatywna firmy to typowe „pobocze”. Firma zarabia kokosy na handlu i przetwarzaniu tkanin, wysyłce i eksporcie. Pozyskuje surowiec darmo od naiwnej pani Stasi z mięsnego, która „jak głupia” uprała ciuchy wcześniej, wyprasowała i spakowała świąteczną paczkę dla biednych. Potem w swojej naiwności wrzuciła ją (nie bez kłopotu) do pojemnika.

 

Ciekawe, dlaczego „Wtóropol” nie skupuje w takim razie „starych szmat”? Byłoby i uczciwiej i bezpieczniej. Tłumaczenie stricte ekologiczne, to tylko modny wybieg.

 

Firma w żaden sposób nie poczuwa się do tego, że skoro działa komercyjnie, to powinna poprosić o zgodę na ustawienie pojemników gospodarza terenu, zawrzeć z nim umowę, określić kwotę dzierżawy lub wynajmu i inne kluczowe elementy transakcji. Komasując, ma płacić i tyle…

 

Pojemnik „Wtórpolu” ustawiony tuż obok lądowiska dla śmigłowców.

Jak jest? Po cichu podrzuca w rożnych miejscach, nawet w pobliżu lądowiska dla śmigłowców LPR – u, i ma wszystko w nosie lub mówiąc dosadniej tam, gdzie kończą się plecy, zapewne właściciela firmy.

 

Pojemnik firmy ustawiony przy ulicy Warszawskiej

I tuż obok ,w głębi osiedla

Kto odpowiada za to, że „Wtórpol” szarogęsi się w Tucholi i w jej okolicach? Odpowiedzmy sobie na to pytanie sami.

 

Sprawa cuchnie, jak nie przymierzając, ( bo ryzyko spore) – buty szekspirowskiego Ojca Laurentego.

 

(red)

Wykorzystano materiały tekstowe z witryny: http://www.wtorpol.com.pl

 

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook