19 stycznia 2021

TELEWIZYJNO FILMOWA AGENCJA PROMOCYJNA

TUCHOLSKA OFICYNA KULTURALNA i SPOŁECZNA tokIs – press tv

Wyborczy WURST (kiełbasa) w wykonaniu marszałka województwa?

4 min read

Wurst / kiebasa, to pojęcie budzi emocje wszystkich, którzy mieli nieprzyjemność oglądania telewizyjnej szopki za 27 milionów euro pod nazwą EUROWIZJA. O ile cyrkowa osobliwość – „baba z brodą” już nie dziwi, tak informacja z portalu Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu jest zwyczajnym skandalem!

Już za kilka dni, o ile będziemy mieli na to ochotę, oddamy lub nie głos, na któregoś z kandydatów marzących o zarabianiu 50 000 złotych miesięcznie za swoją „służbę”. Kto ma takie ambicje? Ci znani z płotów i słupów, którzy straszą mieszkańców miast i wsi swoimi facjatami wprost  z bilbordów.

Bardzo pięknie określa ten stan pan Andrzej Bober, dziennikarz znany ze świetnej publicystyki:

140 posłów i senatorów oraz połowa rządu z ostatnich kilku lat – znajduje się na listach różnych partii do Parlamentu Europejskiego. Niektórzy publicyści biją z tego powodu na alarm, że jest to zbiorowa ucieczka przed odpowiedzialnością. A ja wprost przeciwnie – cieszę się, że tak duża grupa nieudaczników przestanie zaśmiecać nasze podwórko. Choć, przyznaję uczciwie, trochę zazdroszczę im tych ponad 30 tys.PLN na miesiąc plus inne apanaże…

Oczywiście, jasnym jest, że nie do końca można zgodzić się z ostatnim zdaniem, biorąc pod uwagę fakt, że tych 140 dziwolągów w białych kołnierzykach, zamiast pracować ulegnie presji reszty i bardziej zainteresuje się obniżeniem cen sałatek w unijnym barze, niż tzw. „dobrem Polski”, a w wolnych chwilach uciekając z obrad komisji zostaną przyłapani na gorącym uczynku. Przypomnijmy…

Marszałek naszego województwa poszedł odrobinę dalej i zamieścił w swoim portalu takie oto „coś”:

Nasze województwo zasługuje na własnych reprezentantów w Parlamencie Europejskim. Tylko dzięki nim nasz głos będzie w Brukseli słyszalny, a nasze potrzeby i postulaty brane pod uwagę. Jak to sprawić? Wszystko zależy od frekwencji przy urnach 25 maja. Marszałek Piotr Całbecki zachęca do aktywności obywatelskiej i zapowiada nagrody dla najaktywniejszych.
 

Możemy wprowadzić do PE trzech, dwóch lub jednego wybranego w naszym regionie kandydata, ale możemy też nie mieć ani jednego. Tak skonstruowana jest ordynacja wyborcza do Europarlamentu – premiuje województwa obywatelsko aktywne. – Już raz się nam udało. Miedzy innymi dzięki kampanii profrekwencyjnej, w którą zaangażował się samorząd województwa, i znakomitej na nią odpowiedzi mieszkańców, w kończącej się kadencji reprezentowała nas trójka europarlamentarzystów. Także tym razem po prostu pójdźmy na wybory! – apeluje  marszałek Piotr Całbecki.Wzorem kampanii sprzed pięciu lat samorząd województwa przygotował bonusy dla najaktywniejszych obywatelsko społeczności, a także dla indywidualnych wyborców. Nagrody dla lokalnych społeczności Lokalnym społecznościom w których padną rekordy frekwencji w majowym głosowaniu wybudujemy siłownie na wolnym powietrzu. Dobrze wyposażone miejsca do ćwiczeń otrzymają zwycięzcy frekwencyjnej rywalizacji w następujących kategoriach:

  • największe miasta województwa (Bydgoszcz, Toruń, Włocławek, Grudziądz, Inowrocław)
  • gminy wiejskie i wiejsko-miejskie
  • pozostałe gminy miejskie.

Bonusy dla wyborców

Wśród deklarujących udział w wyborach rozdysponujemy 50 voucherów na loty rejsowe z Bydgoszczy do Warszawy i z powrotem, do wykorzystania w dowolnie wybranym czasie do końca sierpnia. Natomiast najmłodszym wyborcom – tym, którzy w tegorocznej elekcji po raz pierwszy otrzymali czynne prawo wyborcze – oferujemy dodatkowo 20 miejsc w wyjeździe studyjnym do Brukseli na przełomie września i października.

Do tego segmentu współpracy zapraszamy regionalne media. To w nich w najbliższych dniach będzie można znaleźć informacje na ten temat.  

Nasze, polskie piekiełko od lat , a co tam, od wieków, charakteryzuje się tym, że klasa rządząca jest zwykle na poziomie głowonoga, który „póki ma wilgotno”, ma co jeść. Z wyborcami w zasadzie jest podobnie, oczywiście nie do końca wszyscy  mają  ochotę zżerać kiełbasę, zwłaszcza wyborczą, teraz, po ćwierćwieczu istnienia tzw. wolności. Jednak ta forma zachęty wyborców do odwiedzin lokali wyborczych była czymś nie do pomyślenia, nawet za czasów rządów „czerwonych”. A teraz? Proszę bardzo, nawet odnajdziemy wpływu na media, by wzięły w tym cyrku swój udział. Te „niezależne”, oczywiście tylko z nazwy, pójdą na układ, czy po rozum do głowy? O tym przekonamy się już wkrótce, ale jedno jest pewne, obecna władza boi się, że frekwencja przy urnach będzie mniejsza, niż 30%, a to jest możliwe. Polacy delikatnie mówiąc są wkurzeni, na obecną rzeczywistość i jak zawsze zareagują, a to może oznaczać, że frekwencja może być jeszcze niższa, no chyba, że telewizja wyprała ich mózgi do samego pnia.
Czy to cokolwiek zmieni? Wątpliwe, nowi euro aferzyści wkrótce dołączą do starych, a jednym z ich „pomocników” okazuje się być człowiek, który ma nam wybudować obwodnicę.
O, jedzie mi tu czołg?
_______________
Mariusz R.Fryckowski
Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook