25 października 2020

Wyręczyły policjantów, tym razem się udało…

3 min read

Dwie mieszkanki Tucholi udaremniły jazdę pijanemu, drogowemu bandycie, któremu zabrały kluczyki od pojazdu, zanim zdecydował się ruszyć. Policja mówi o czynie godnym naśladowania. A co się stanie, kiedy przestpca będzie agresywny i zaatakuje?

Zacznijmy od policyjnej notatki.

Godną naśladowania postawą wykazały się dwie mieszkanki Tucholi. Późnym wieczorem, w piątek (24.04), na parkingu przy ulicy Cegielnianej, kobiety zauważyły alfa romeo, którego kierowca wykonywał „dziwne” manewry. Widać było, że mężczyzna jest pijany i nie panuje nad samochodem. Reakcja Pań była natychmiastowa. Kobiety  zabrały kierującemu kluczyki i o zdarzeniu poinformowały policjantów. Funkcjonariusze, którzy pojawili się na miejscu sprawdzili stan trzeźwości mężczyzny. Miał w organizmie ponad 2,5 promila alkoholu. Był to 52-letni mieszkaniec miasta. Na nic zdały się tłumaczenia mężczyzny, że przejechał tylko niewielki odcinek drogi, bo testował nowo zakupione auto. Policjanci od razu zatrzymali kierującemu prawo jazdy, a po wytrzeźwieniu usłyszy on zarzut kierowania w stanie nietrzeźwości. 

Postawa mieszkanek Tucholi jest godna pochwały i naśladowania. Może właśnie dzięki interwencji Pań nie doszło do tragedii na drodze. 

Pogratulować przytomności i odwagi, ale mogło się zdarzyć różnie. Policja przewidziała tylko jeden ze scenariuszy, niestety, obraz rzeczywistości może ulec gwałtownej zmianie, kiedy potencjalny drogowy, pijany  bandzior wyciągnąłby niebezpieczne narzędzie i zaatakowałby. Tym razem interweniowały dwie kobiety, udało im się, być może zapobiegły kolejnej tragedii na drodze. Bez wątpienia, za swoją bohaterską postawę powinny zostać nagrodzone, ale… ,i właśnie o to „ale” chodzi.

Policjanci od lat podkreślają fakt, że będą skuteczni tylko wtedy, gdy współpraca ze społeczeństwem stanie się faktem. Logiczne, ale zbyt wczesne w kraju w którym powszechne obyczajowe i mentalne spustoszenie, dokonane przez komunistów, doprowadziło do perfekcji proces donoszenia na bliźnich.. Po przemianach ten obraz się zmienia, przynajmniej w dużych miastach, prowincja w dalszym ciągu tkwi w głębokim marazmie i przekonaniu, że lepiej się odwrócić i nie dostrzegać oczywistości. Te dwie bohaterskie panie odeszły od tej reguły, dając wyraźny sygnał, że coś się zmienia, tym samym poprzednie zdanie traci sens.

Jak naprawdę powinny postąpić? Poinformować dyżurnego policjanta, tylko tyle.

Niestety, prawdopodobnie miały świadomość tego, że od chwili zdarzenia do przyjazdu radiowozu minie wieczność. Powody? Numer alarmowy  112 działa, ale z wielkim opóźnieniem, skoro informacja trafia wpierw do Bydgoszczy, a ta przekazuje sprawę ponownie do Tucholi. Policjanci mogą nie mieć „wolnego” radiowozu, mogą mieć tysiąc powodów, uzasadnionych, że ich interwencja opóźni się. W tym czasie może zdarzyć się wszystko. Policja ponosi winę? Nie do końca, skoro aby zdobyć sprzęt policjanci praktycznie urządzają kwesty, a gminy jak wiadomo reagują różnie, niekoniecznie chcą inwestować w oczywistość – minimaliści i to organiczni. Tak nie powinno być, współczesny policjant ma mieć wszystko to, co potrzebne jest mu do tego, by obywatela bronić i chronić, służyć mu!

Jak w takim razie postąpić w opisanym przypadku? Logicznie i adekwatnie, jednak bez niepotrzebnego ryzyka, zdrowie i życie ma się tylko jedno.

_____________________

(red.)

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook