24 października 2020

Wytyczyli obwodnicę ale bez udziału mieszkańców! (felieton)

6 min read

Ledwie dobę temu opublikowaliśmy tekst, na który naszą uwagę zwróciło Stowarzyszenie S.O.S dla Tucholi. Materiał pochodzi z wiarygodnego źródła i nie pozostawia złudzeń – dokonano wyboru wariantu obwodnicy, która przebiegać będzie przez jedno z nielicznych uroczysk – ŚWIT! Niestety, to tylko jedna strona tego „zardzewiałego” medalu.

Przypomnijmy wpierw tekst, który jeżeli nie zadziwia, to budzi grozę, ponieważ jest odległy, a nawet bardzo odległy od… prawdy!

W czwartek (19 lutego) w Zarządzie Dróg Wojewódzkich w Bydgoszczy odbyło się spotkanie poświęcone dopracowaniu ostatecznej liczby i przebiegu wariantów obwodnicy Tucholi. Dzięki zaangażowaniu lokalnej społeczności zmodyfikowany został trzeci wariant. Zyskuje on pozytywne opinie mieszkańców, przedstawicieli samorządów oraz leśników.

– Wyłącznie z ekonomicznego punktu widzenia im krótsza obwodnica tym lepiej, bo zazwyczaj oznacza mniejszy wysiłek finansowy – mówi dyrektor ZDW w Bydgoszczy, Mirosław Kielnik. – Jednak nie budujemy dróg dla samej idei. One muszą w pierwszej kolejności rozwiązywać istotne problemy lokalnych społeczności. Staramy się też w możliwie najmniejszym stopniu negatywnie oddziaływać na środowisku. Stąd decyzja o modyfikacji jednego z wariantów. Został on wypracowany w trakcie spotkań z mieszkańcami Tucholi i okolic. Jego atutami jest częściowe wykorzystanie drogi powiatowej, zminimalizowanie liczby niezbędnych wycinek oraz ominięcie najcenniejszych obszarów przyrodniczych.

Trzeci wariant będzie liczył 14,2 km. Jego przebieg na odcinku od Bladowa do DW nr 237 Gostycyn-Tuchola pokrywa się z pozostałymi wariantami. Dalej korytarz obwodnicy wytyczono w kierunku miejscowości Świt. Ominie on tę miejscowość od południa. Dalej trasa tego wariantu III biegnie drogą powiatową w kierunku miejscowości Szumiąca. Na wysokości Płazowa odbija skrajem Borów Tucholskich na Płazowo. Tam będzie łączyć się z obejściem tej miejscowości od strony południowej, które zostało zaprojektowane w ramach przebudowy DW nr 240 Tuchola-Świecie.

– Kluczową sprawą jest dla nas to, by obwodnica omijała całą Tucholę, a nie jej część. Zdajemy sobie sprawę, że wszystkie z proponowanych wariantów przechodzą przez dolinę Brdy, która jest rezerwatem. Jednak innej alternatywy nie ma – podkreśla burmistrz Tucholi, Tadeusz Kowalski.

– Te rozwiązania satysfakcjonują mieszkańców. Warto podkreślić, że konieczność budowy obwodnicy w jednym z trzech zaproponowanych wariantów dostrzegają nie tylko radni, ale i środowisko leśników związanych z Tucholą – podkreśla Stanisław Welter, przewodniczący stowarzyszenia S.O.S. dla Tucholi, wspierającego przygotowania do budowy obwodnicy.

123.jpg

Proces przygotowania inwestycji do realizacji od końca 2013 roku prowadzi ZDW w Bydgoszczy. Pierwszym etapem, który ma zostać sfinalizowany do końca 2016 roku jest opracowanie studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowego wraz z uzyskaniem decyzji środowiskowej dla najlepszego wariantu.

Wcześniej optymalny korytarz próbowało wytyczyć miasto. Żaden z przedstawionych wariantów nie został jednak zlecony do realizacji. Jeden z wariantów nie omijał osiedla Rudzki Most i wzbudził protesty. Z kolei alternatywny przebieg nie zyskał pozytywnej decyzji Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. W związku z tym prace koncepcyjne przerwano.

Dokonajmy analizy i zadajmy pytania.

Cyt.

W czwartek (19 lutego) w Zarządzie Dróg Wojewódzkich w Bydgoszczy odbyło się spotkanie poświęcone dopracowaniu ostatecznej liczby i przebiegu wariantów obwodnicy Tucholi. Dzięki zaangażowaniu lokalnej społeczności zmodyfikowany został trzeci wariant. Zyskuje on pozytywne opinie mieszkańców, przedstawicieli samorządów oraz leśników.

Bardzo przepraszam, ale kim jest ta sławetna „zaangażowana lokalna społeczność”? Społeczeństwo Tucholi nie ma nawet pojęcia o tym, że odbyło się wspomniane spotkanie, a tym bardziej nikt nie zapytał jej o zdanie, pomimo tego, że był plan społecznych konsultacji! Przypomnijmy, podczas jednej z sesji Rady Miasta w ubiegłym, 2014 roku padły słowa, że spotkanie z mieszkańcami odbędzie się w okolicach grudnia w Tucholskim Ośrodku Kultury. Niestety,nic takiego się nie wydarzyło. Oczywiście, można to zwalić na karb przyczyn obiektywnych, wszak wojewódzcy urzędnicy działają z prędkością żółwia z przywiązanym do ogona kowadłem. To bez znaczenia, ale padł przypuszczalny nowy termin, na początku 2015 roku. I znowu falstart, a teraz co? Dowiadujemy się, że wszytko już ustalone, i „pozamiatane”!

A może samozwańczo „lokalną społeczność” stanowią członkowie Stowarzyszenia S.O.S dla Tucholi? Skoro tak, to inni mieszkańcy mogą mieć do tej grupy uzasadnione zastrzeżenia. A może S.O.S. bierze pod uwagę swój „wyskok” w postaci przedwyborczej kiełbasy (wybory do władz samorządowych) w Bladowie,  bez wiedzy i obecności Burmistrza, z którym podobno stowarzyszenie mówi jednym głosem i gdzie faktycznie doszło do spotkania ze społecznością tej wsi?

Tak, czy inaczej, notatka informuje, że wybrano III wariant budowy obwodnicy – „widmo” (bo tak TOKiS określa inwestycję, której nie można zrealizować od dziesięcioleci). Wynika z tego, że istnieją dwa inne warianty, o których społeczność tucholska też nie ma pojęcia! Oczywiście, stworzono profil w portalu społecznościowym Facebook, gdzie pojawiają się informacje o postępach w „budowie klimatu” do obwodnicy. Trzeba mieć jednak świadomość tego, że nie wszyscy mają komputery, dostęp do Internetu, założone konto we wspomnianym portalu itd, itd. Tego typu informacje, powinny być ( po uprzednim opłaceniu miejsca) ukazywane przez media tradycyjne i w widocznym miejscu (zakąłdce) portalu miejskim, do którego właśnie papierowe media powinny kierować ( to dla szczęśliwców, którzy mają dostęp do komputerów). A tak? Jest odnośnik do Facebooka i sprawa… „załatwiona”. Nawiasem mówiąc trzeba być prawdziwym omnibusem z sokolim wzrokiem, aby z informacji udostępnionych w profilu coś zrozumieć lub wręcz odczytać. TOKiS zwracał uwagę redagującemu to miejsce, oczywiście reakcja była jak zawsze – żadna.

Pytanie kolejne: którzy to samorządowcy (imiennie) i leśnicy (imiennie) ośmielili się zaakceptować wariant obwodnicy bez konsultacji z mieszkańcami / obywatelami tego miasta i okolic? Czy decyzję skonsultowano również z Dyrekcją Lasów Państwowych, władzami Parku Krajobrazowego i innymi? A może całą ta operacja to „samowolka” do późniejszego zaakceptowania przez organa formalne?

To nie jest postępowanie w zgodzie z zasadami demokracji, a z rządami popłuczyn PZPR-u, która to organizacja (partia) w mniemaniu wielu, była przestępczą sitwą! Tucholska obwodnica, to zgrzyt za zgrzytem, od chybionych, utrzymanych w tajemnicy decyzji, dodatkowo( spotkania w sprawie obwodnicy odbywają się w zaciszu biur z daleka od wszelkich mediów), we wrogim tonie nieudolnych prób lobbowania u Marszałka Województwa Kujawsko – Pomorskiego. To typowa manipulacji informacją z wykorzystaniem strony trzeciej – portalu ZDW z Bydgoszczy. Ów portal stał się niejako kozłem ofiarnym, wobec braku (czy celowego?) strony internetowej Stowarzyszenia S.O.S. dla Tucholi, na której ciąży obowiązek informowania społeczeństwa, której rzekomo jest trybunem? I kluczowe pytanie, gdzie w tym układzie jest miejsce dla władz naszego miasta? Czy wywarto na niej jakąś presję , rzekomo „społeczną”?

Kolejną sprawą jest ta dotycząca Świtu, który leży  w zasięgu administracyjnym gminy Cekcyn. Tutaj sprawa jest prosta w krytycznym monecie pojawią się tam ekologowie. Powtórka z Rospudy? Oczywiście, TOKiS ma na tym polu wielkie doświadczenie!

I sprawa ostatnia, być może najważniejsza…

Obwodnica Tucholi jest inwestycją potrzebną, nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości, jednak trzeba sobie zdać sprawę z tego, że nie może ona być tanią. W obecnej wersji, będziemy żyli w jej cieniu, dlaczego? Prowadzi przez zalesione odludzie bez perspektyw, za to częściowo kosztem środowiska. Po co to? Można ją przeprowadzić przez tereny również prywatne, gdzie właścicielom (chętnym) po negocjacjach należy zaproponować godziwą cenę za ich sprzedaż. Powód? Bardzo prosty. Obwodnica ma stać się szansą dla tego umierającego miasta i jego okolic. Nowa droga może stać się motorem rozwoju,a nie objazdem w zaświatach dla spokoju apatycznie reagującego na wszelkie zmiany społeczeństwa! Taka jest cena stagnacji wywołanej krótkowzrocznymi decyzjami urzędników. Błogi spokój zawsze w cenie? W sąsiedztwie nowej drogi mogą powstać hotele, motele, sklepy znanych sieci itp. Skoro pobliskie Chojnice podołały wyzwaniu, to dlaczego Tuchola ma być gorsza? Miasto rozszerzy się i zacznie przynosić dochody. Powstaną nowe miejsca pracy, a pieniądze z podatków przyniosą nowe inwestycje. Czy tę oczywistość jest tak ciężko zrozumieć i zaakceptować?

Minimalizm „po tucholski” nie jest dobrym prognostykiem, nawet dla urzędniczo – pseudo społecznej obstrukcji, na którą stoperanem jest … rozsądek!

Może warto uderzyć się w piersi i powiedzieć publicznie MEA CULPA, daliśmy „ciała”?

TOKiS bardzo szczegółowo przyjrzy się tej sprawie.

CDN.

___________________

Mariusz R.Fryckowski

Przydatny link: http://tokis.pl/?p=22675

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook