śr. Wrz 18th, 2019

Telewizyjno – Filmowa Agencja Promocyjna

XIV DNI KUKURYDZY – WIESZCZYCE 2012 – relacja z imprezy

4 min read

Kukurydza –  rodzaj roślin należący do rodziny wiechlinowatych. Przedstawiciele występują naturalnie w Meksyku, Gwatemali i Nikaragui. Liczy 5 gatunków, wśród których najważniejsza pod względem ekonomicznym jest kukurydza zwyczajna (Zea mays), która jest zarazem gatunkiem typowym rodzaju.  Tyle definicji encyklopedycznej. Jeżeli ktoś potraktuje ją poważnie, sięgnie zaledwie czubka góry lodowej, cała reszta mieści się „pod wodą”. To, co zaprezentowano wczoraj pod Wieszczycami, przyprawia o zawrót głowy, ale po kolei. XIV DNI KUKURYDZY rozpoczęły się na polach nieopodal malowniczej wsi Wieszczyce, to prawda, kompletnie się zgubiliśmy jadąc do tego miejsca, pomimo tego, że trasa była świetnie oznakowana przez organizatora. Oto skutki zbyt wielkiej ufności w elektroniczne urządzenia nawigacyjne samochodu. Okazuje się, że przygodna znajomość z innym kierowcą daje pewność, dotarcia na miejsce, zwłaszcza wtedy, gdy ten doskonale zna miejsce. Co pozostaje? Trzymać się blisko „przewodnika”. Dziękujemy.

Docieramy na miejsce, witają nas kierujący ruchem – strażacy z Kęsowa, świetnie wiedzą co robią, po chwili mamy już miejsce parkingowe i pierwsze informacje. Zdążyliśmy, uroczystości zaczynają się już za chwilę, jest czas aby przygotować się do pracy. Wielka, rolnicza ciężarówka stanowi naprędce przygotowaną scenę. Świetny pomysł, po zgrabnie zbudowanych stopniach wchodzą osoby, które rozpoczną część oficjalną obchodów. Mistrzem ceremonii, jest pan Wiesław Szołtun – tucholski animator kultury, śmiało można rzec – człowiek orkiestra, słynący z doskonałego tembru głosu i niezwykłej pracowitości. Rozpoczyna się część oficjalna, witani są goście specjalni, lista jest długa, widownia każdego nagradza serdecznymi oklaskami.

Jest chłodno, pogodna zdaje się płatać nam figle, jednak to chwilowe i bardzo subiektywne odczucie, ponieważ już za chwilę zebrana publiczność rozgrzeje się maszerując w głąb specjalnie przygotowanego pola. Wielka aleja, po obu stronach której znajdują się niezliczone gatunki kukurydzy. Niektóre z nich mają bardzo egzotyczne nazwy, przeciętny mieszczuch jest zafascynowany rozmaitością odmian. Upewniamy się w przekonaniu, że naprawdę… Wieszczyce stoją kukurydzą. Świetny pomysł! A jeszcze nie tak dawno wydawało się, że od zawsze rolnicza wieś, chyli się upadkowi. Nic podobnego! Znalazł się inwestor, który dokonał niemożliwego! Wieszczyce na naszych oczach zmieniły się nie do poznania!

Dochodzimy do końca alei, przestrzeń wokół nas zmienia się w jednej chwili. Przygotowano piękną scenę, wokół której rozmieszczono ławki. Wszędzie stoiska wystawowe najróżniejszych firm, które niejednokrotnie dotarły tutaj z naprawdę odległych miejsc w Polsce. To świadczy o randze imprezy. To kapitalna okazja, aby przedstawić i pochwalić się swoimi wyrobami, produktami, ofertą handlową itd. Panuje wspaniała, niezwykle życzliwa atmosfera.

 Hostessy krążą między zwiedzającymi, zachęcając do konsumpcji…, o dwie uczennice reklamują doskonałe wyroby serowarskie z Chojnic. Krótka degustacja…, rzeczywiście, to przedni produkt. Tuż obok stoi przedziwna machina, przypomina trochę średniowieczne narzędzie tortur…, no dobrze, to niewinny żart…,  trzech wystawców prezentuje specjalny ubijak do kiszonki, którą wytwarza się nie inaczej, a właśnie z kukurydzy.

W innym stoisku dowiadujemy się, do jak wielu celów wykorzystuje się poszczególne gatunki kukurydzy, poznajemy jej charakterystykę i przeznaczenie. Nie mamy wątpliwości, to cudowna roślina, która nie potrzebuje specjalnego traktowania. Rośnie praktycznie wszędzie i we wszelkich warunkach.

Nasuwa się tylko jedno porównanie, to roślina równie plenna, jak pospolity ziemniak. Odbywają się prezentacje, fachowcy oprowadzają zainteresowanych po poletkach uprawowych, opowiadając o szczegółach hodowli każdego gatunku. Ich wiedza imponuje, nie mamy wątpliwości, ci ludzie traktują kukurydzę z wielkim szacunkiem, a opowiadanie o niej w taki sposób świadczy o tym, że mamy do czynienia z pasjonatami.

Zwiedzający pytają o wiele szczegółów, najwięcej informacji uzyskują w punktach, które rozprowadzają specjalne ulotki i rolnicze czasopisma. Wystawcy przygotowali wiele interesujących pomocy, które ułatwiają uprawę tej niezwykłej rośliny. Z wielkim zainteresowaniem, wiele osób przygląda się specjalnemu kalkulatorowi upraw. Świetnie przygotowany gadżet – brawo!

Kapitalna, swojska, chwilami wręcz kameralna atmosfera, składamy serdeczne gratulacje tym, którzy tak pięknie przygotowali tę imprezę. Ocena może być tylko jedna – szóstka z plusem, ku uciesze i nauce tych wszystkich, którzy siły i środki do uprawy, skierowali lub skierują w stronę…kukurydzy.

Do zobaczenia za rok!

Dziękujemy za zaproszenie.

Mariusz R.Fryckowski

Pełna galeria fotografii z imprezy – KLIKNIJ NAPIS 

oraz …http://tokisfotoblog.wordpress.com/2012/09/13/1687/#more-1687 (nasz redakcyjny fotoblog)