29 listopada 2020

TELEWIZYJNO FILMOWA AGENCJA PROMOCYJNA

TUCHOLSKA OFICYNA KULTURALNA i SPOŁECZNA tokIs – press tv

XIX „rowerowa”sesja Rady Powiatu Tucholskiego w Legbądzie(TV i galeria)

9 min read

Tym razem było inaczej, miejscem obrad wysokiej Rady Powiatu nie była siedziba Starostwa Powiatowego w Tucholi, a świetlica w Legbądzie.

Budynek godny i nowy, była okazja zobaczyć, jak w powiecie wiele zmienia się na lepsze, przynajmniej w niektórych kwestiach. Zbyt wiele optymizmu nie jest wskazane. Złośliwi twierdzili, że „rowerowa” sesja, była jedną, wielka”ściemą”, a głównym celem wyjazdu radnych na „zieloną trawkę” był PR. Z  gruntu, taki komentarz był głupim i niesprawiedliwym. Rzeczywistość była inna, zachowano wszelkie standardy, było nawet dość kontrowersyjnie, a chwilami śmiesznie.

Wnioski i interpelacje zgłoszone podczas XIX sesji Rady Powiatu Tucholskiego, która odbyła się 20 maja 2016 roku.

p. Andrzej Pruszak – radny

  • chciałby, aby dokonano przeglądu ścieżki pieszo-rowerowej ze Śliwic do Łobody. Ona ma już kilka lat. Byłoby tam potrzebne kilka napraw;
  • zrobić przegląd znaku, kierunkowskazu drogowego, który  jest z  Białej w kierunku Łąskiego Pieca. Chodzi o zweryfikowanie nazwę;

p. Halina Janowska – Giłka – radna

  • głos dotyczy drogi wojewódzkiej 240. Czy jest możliwość wpływu na rozwiązanie trudności komunikacyjnej skrzyżowania wylotu na Chojnice z drogą na Czersk? Nie wie w jaki sposób miałoby to być zrobione, czy rondo czy sygnalizacja świetlna. Jest to miejsce niezwykle trudne i zagrażające. Szczególnie w okresie letnim jest wielka trudność skrętu do miasta od strony Czerska. Jest to zakręt pod kątem ostrym i do tego widoczność zasłania budynek mieszkalny i zakrzewienie. Kierowcy, którzy stoją w kolejkach ułatwiają sobie to, skręcając w prawo zawracają na stacji benzynowej i wracają w kierunku Tucholi. Nie dalej jak w poniedziałek była świadkiem sytuacji. Nie doszło tam do żadnego zdarzenia komunikacyjnego. Jest to dosyć długi zakręt. Wygląda to tak, że kiedy się już wjedzie na to skrzyżowanie w kierunku miasta to nagle okazuje się, że z lewej strony jedzie i to z dużą prędkością samochód od strony miasta. Kwestia czasu i kiedyś tam może dojść do poważnego wypadku. Czy jest możliwość zwrócenia się do Dyrekcji Dróg Wojewódzkich, aby ten punkt newralgiczny wziąć pod uwagę i spróbować rozwiązać tą sytuację?

p. Anna Ziegler – radna

  • prosi Zarząd Dróg Wojewódzkich o dokonanie przeglądu drzew przy drodze wojewódzkiej na trasie Mąkowarsko – Tuchola, szczególnie chodzi o odcinek od Pruszcza do Gostycyna, ze względu na to, że jest bardzo dużo suchych gałęzi. Była taka przecinka robiona, ale teraz kiedy jest ulistnienie widać te suche gałęzie, które grożą złamaniem się;

p. Dorota Gromowska – radna

  • pierwsza sprawa dotyczy planu transportu publicznego. Mówiliśmy o tym kilkakrotnie już na sesjach, na posiedzeniach poza sesjami. Wiem, że zajmował się tym Zarząd. Chciałabym, aby Zarząd wrócił do tematu i wspólnie z gminami ten temat poruszył. Może zdarzyć się tak, że jeżeli rząd nie zmieni ustawy o zbiorowym transporcie to może być tak, że dowóz naszych dzieci do szkół ponadgimnazjalnych może być zagrożony;
  • podkreśliła duże zaangażowanie i podziękowała Panu Jackowi Lorczakowi, który koordynuje działania Komisji Bezpieczeństwa. Komisja wiele czasu poświęciła zwierzętom, tym domowym. Ustalono pewne zasady postępowania. Natomiast problemem na pewno dla samorządów są zwierzęta dzikie, szczególnie te padłe, czy uszkodzone na terenach obwodów myśliwskich, czy prywatnych gruntów. Chciałaby, żeby ze strony Zarządu do Urzędów Gmin wpłynęły stosowne wytyczne w krótkich punktach, kto za co odpowiada, jak należy postępować. Jest to nadal problem nierozwiązany. Chciałaby, aby takie wytyczne przekazano odpowiednim organom, służbom, abyśmy wspólnie wiedzieli jak postępować, kto za to ma płacić, porządkować, bo to jest bardzo istotne;

p. Barbara Drewczyńska – radna

  • interpelacja wykracza poza kompetencje naszego Powiatu. Chodzi o drogę wojewódzką 237, która przebiega przez Legbąd w kierunku Czerska. Czy jest możliwość, aby Zarząd Powiatu skierował tą sprawę do Zarządu Dróg Wojewódzkich województwa pomorskiego? Chodzi tu już o ten odcinek należący do województwa pomorskiego. Ta droga na odcinku z Legbąda do Czerska jest bardzo niebezpieczna, a ruch naszych mieszkańców na tej drodze jest znaczny;

p. Andrzej Urbański – radny

  • to również wykracza poza kompetencje Powiatu. Chodzi o to skrzyżowanie jak wyjeżdża się z Tucholi w kierunku Śliwic. Zatrzymujemy się na znaku „STOP” na ul. Nowodworskiego. Pierwszeństwo ma droga wojewódzka skręcająca w ul. Warszawską. Nie wie czy tam coś się dzieje. Jeśli są jakieś plany to chciałby wiedzieć. Wie, że tam nie ma miejsca, ale trzeba jakieś rozwiązanie wypracować, bo tam się też robi podobny problem. Kierowcy, którzy wiedzą, że trzeba bardzo długo oczekiwać jeżdżą naokoło i sztucznie napędzamy jeszcze dodatkowy tłok.  Ci którzy czekają na wyjazd z ul. Nowodworskiego czekają jeszcze dłużej. Można byłoby tam zmienić zasady ruchu. Być może nie zatrzymywać się przy skręcie w prawo lub zakazać skrętu w lewo, który jest dość niebezpieczny w tym miejscu.

Przeczytaliśmy oficjalną informacją, którą zamieszczono w Biuletynie Informacyjnym Starostwa w Tucholi. Jednak, dziwnym trafem, nie znalazła się tam bardzo ciekawa informacja dotycząca części rolników z gminy Śliwice. Chodzi o bobry, które dokonują podobno spustoszeń w uprawach, co wiąże się z unijnymi… kłopotami.

To powracający problem, jeden z radnych, wyraźnie wychodzi naprzeciw oczekiwaniom społeczności, którą reprezentuje i koniecznie chce wymordować te niezwykłe zwierzęta. Ponieważ obecnie jest sezon ochronny, chwilowo pomysł spalił na panewce, ale z pewnością powróci. Z rozmowy z panem Starostą wynika również, że jest przychylny temu pomysłowi. To z pewnością ucieszy poszkodowanych rolników, ale rozeźli ekologów, z którymi nasza redakcja już przeprowadziła pierwsze rozmowy w tej sprawie. Zamiast strzelać, lepiej przesiedlać, taki jest ogólny wniosek. Zobaczymy, co z tego wyniknie.

Wyraźnie iskrzy na linii pani radna Gromowska – pan starosta Mróz. Między samorządowcami doszło do nieoczekiwanej wymiany zdań w sprawie zwierząt na drogach. Problem palący i niezwykle „na czasie”, jednak metoda perswazji, którą wybrała pani radna byłą chyba najgorszą z możliwych. Niezwykle spokojny i taktowny w takich sytuacjach starosta, wreszcie stracił swoją benedyktyńską cierpliwość, choć nie eksplodował, co świadczy o klasie. Brawo! Trudno oprzeć się wrażeniu, że podłoże konfliktu jest zupełnie inne, a podczas każdej sesji trwa swoista wojna podjazdowa i niekończący się atak pani radnej. Czyżby to zależało od pogody?

Trudna i niezrozumiała sytuacja.

Jednak, najciekawszym punktem sesji były peany, wygłaszane na cześć prezesa tucholskiego szpitala. Radni, dosłownie prześcigali się w komplementach. Do gratulacji przyłączył się również pan Starosta. Pojawiła się nawet stosowna notatka, którą łatwo wyśledzić w portalu starostwa. Oto ona.

Prezes Szpitala Jarosław Katulski wyjaśniał Radnym, że długie oczekiwanie na wizytę u specjalisty spowodowane jest niewystarczającym finansowaniem ze strony NFZ i wyraził nadzieję, że obecny rząd zgodnie z zapowiedziami spowoduje skrócenie kolejek, przyznając większe środki na kontrakty.

Omówił też problem niedostatku personelu na oddziałach szpitalnych, co z kolei spowodowane jest migracją lekarzy do większych ośrodków. Poinformował o tym, że flota karetek pogotowia zwiększyła się o nowe pojazdy, przy czym w przypadku karetek typu „P” nowy samochód pojawi się najwcześniej w przyszłym roku – ze względu na unieważnienie przetargu. Projekt zakładu leczniczo-opiekuńczego w Tucholi oczekuje na warunki zabudowy, które wydaje samorząd gminny, przy czym już teraz realizowane są pierwsze kroki koncepcji architektoniczno-wykonawczej (na ile tylko jest to możliwe bez warunków zabudowy).

Na finansowanie tej inwestycji trzeba będzie jeszcze nieco poczekać. Opracowywane na poziomie krajowym mapy zapotrzebowania zdrowotnego nie obejmują opieki długoterminowej, co oznacza konieczność opracowania takich dokumentów na poziomie regionalnym. Do czasu utworzenia stosownych map niemożliwe jest uruchomienie konkursów z Regionalnego Programu Operacyjnego, niemniej jednak opieka zdrowotna nie należy w tym przypadku do odosobnionych dziedzin – dopiero teraz ogłaszane są pierwsze konkursy w ramach RPO. Dobrą wiadomością jest ukończenie remontu i wyposażenia pomieszczenia na kaplicę szpitalną, która działać będzie 7 dni w tygodniu 24 godziny na dobę – zgodnie z oczekiwaniami pacjentów.

Szczególne podziękowania w tej kwestii  należą się Staroście Michałowi Mrozowi oraz Dziekanowi Dekanatu Tucholskiego ks. Grzegorzowi Kielasowi, którzy wspólnie szukali optymalnego dla pacjentów rozwiązania. Finansowanie remontu i wyposażenia zapewnił Szpital Tucholski, odzież liturgiczną zapewnił Starosta Michał Mróz. Ostatnią kwestą medyczną były centra powiadamiania ratunkowego – od nowego roku całkowicie znikną centra lokalne, a cała flota karetek dla naszego regionu zarządzana będzie przez podległe wojewodzie centrum zlokalizowane w Bydgoszczy.

Podziękowania na ręce prezesa Jarosława Katulskiego za sprawne działanie podlegającej mu instytucji złożył m.in. przewodniczący Komisji Polityki Społecznej i Zdrowia Andrzej Myszkowski, a za dobre wyniki finansowe dziękował Starosta Tucholski Michał Mróz (spółka przyniosła w minionym roku niewielki zysk). Szpital Tucholski jest chlubą naszego powiatu, o czym świadczą także przybywające z daleka pacjentki oraz świadczenie usług ginekologicznych na poziomie klinicznym.

Podziękowania, podziękowania, gratulacje, aż dziwne, że nie było owacji na stojąco. Ustalmy jedno, skoro jest aż tak dobrze, to dlaczego pacjenci / klienci, tucholskiej placówki zdrowia są tak wściekli, na jakość usług, czego dowody w postaci skarg, mamy codziennie w naszej redakcyjnej skrzynce? Co jeszcze ciekawsze, nasza redakcja nie jest w tej kwestii osamotniona, podobne sygnały docierają również do naszych kolegów z redakcji sąsiednich!

Najgorzej jest w tym pierwszym momencie, kiedy chory przychodzi do szpitala i czeka na pomoc… pod drzwiami. Delikatnie mówiąc, trzeba mieć anielską cierpliwość, nerwy ze stali i paradoksalnie… „końskie zdrowie”, by przetrwać do chwili upragnionej – kontaktu z prawdziwym, a nie praktykującym lekarzem.

Mając tę wiedzę, lokalne media dość humorystycznie odebrały wylewność radnych wobec „wspaniale prowadzonej placówki”.

Inną sprawą jest to, czy tucholski szpital powinien mieć aspiracje do „bycia kliniką”? Żyjemy i to dzięki nieudolności kolejnych władz samorządowych, które wybieraliśmy sobie od lat sami, na głębokiej prowincji, którą to zafundowały nam poprzednie ekipy. Słowem, z dawnej Tucholi, pozostały zgliszcza, a jej znaczenie spada każdego roku. Dowód? Wyludnianie nie tylko miasta, ale również powiatu. Potrzeba nam sprawnego szpitala na każdą kieszeń, przypadkami skomplikowanymi zajmują się wyspecjalizowane placówki, najczęściej w stolicach województw.

Podczas sesji był jeszcze jeden wątek humorystyczny, związany z TOKiS-em i publikacją na naszych elektronicznych łamach pewnego zdjęcia w ramach naszej akcji pt: „„Wirtuozi” parkowania. Na jednej z prezentowanych w artykule  fotografii znajdował się pewien samochód, który zaparkowano na terenie szpitala wbrew logice, zdrowemu rozsądkowi i wszelkim zasadom. Na sesji dowiedzieliśmy się kim był właściciel pojazdu, który adekwatnie to sarkastycznego tonu naszego artykułu, dał upust swoim emocjom. Kim była ta osoba? Łatwo się chyba domyślić, zwłaszcza, że to Ona jest współautorem regulaminów, obowiązujących na terenie szpitala w Tucholi.

Trzeba jednak stwierdzić, że szpitalna spółka ma dobrą i zaangażowaną w pracę załogę, która doprawdy, wykazuje wielką cierpliwość w stosunku do swoich przełożonych ( nasze wywiady ). Co z tego wszystkiego wynika? Tylko tyle, że mamy dobry szpital w którym wiele jeszcze trzeba poprawić lub zmienić, np. …zarząd?

I wreszcie przyjemne zakończenie sesji – wycieczka rowerowa z udziałem radnych. Udała się i to pod każdym względem. Integracji radnych – tego brakowało podczas rządów poprzednich ekip. Niekończące się pysków, docinki, zamiast budować, budziły kontrowersje i irytację słuchaczy i widzów.

Podczas kadencji tej rady, jest inaczej. Radni pracują i robią to coraz lepiej. Jednak, aby podejmować najważniejsze decyzje, trzeba się znać i mieć do siebie minimum zaufania. Takim założeniom sprzyjają spotkania plenerowe, bez garniturów i kreacji. Co ciekawe, podczas trwania wycieczki, prócz zachwytów nad pięknem przyrody i krajobrazów, dominowały rozmowy o sprawach służbowych. Wniosek? Ci samorządowcy…, oni rzeczywiście szukają dobrej drogi dla rozwoju powiatu!

Minus? Nie wszyscy wzięli udział w imprezie.

Galeria.

XIX „rowerowa”sesja Rady Powiatu Tucholskiego w Legbądzie

_____________________

Mariusz R.Fryckowski

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook