23 października 2020

XXXIII sesja Rady Powiatu Tucholskiego, czyli… budżetowe harakiri na 2014 rok

5 min read

Przysłuchując się obradom Rady Powiatu, doszedłem do wniosku, że mam przed sobą grupę lokalnych roninów podzielonych na dwie grupy. Do pierwszej należy Zarząd Powiatu, a do drugiej reszta. Zarząd, zanim popełni publiczne i radosne harakiri, wpierw obetnie głowy radnym powiatowym, którzy na rozwiniętym dywaniku właśnie wykonują pierwsze, samobójcze cięcia.

Ostatecznym końcem zbiorowego samobójstwa będzie koniec kadencji wszystkich zebranych w sali konferencyjnej Starostwa Powiatowego, oczywiście oprócz zaproszonych gości i publiczności, ewenementem mogą być stronnicze media, które być może dołączą do większości, kalecząc się śmiertelnie np. widelcami deserowymi. Dlaczego przyrównałem wszystkich uczestników sesji do roninów – samurajów bez pana? To proste, w tym przypadku panem powinien być starosta, niestety i ten zawiódł i to na całej linii.

Dlaczego ludzie, którzy zawiadują powiatem są w większości tak niekompetentni, nieobyci, skostniali i zaściankowi w swoich działaniach? Dla osób z zewnątrz to bez znaczenia, każdy uzna ten swoisty układ za lokalny… folklor. Zainteresowani swoimi losami ze zdumienia przecierają oczy. I nie chodzi tutaj o jakieś masowe imprezy, a o sprawy kluczowe, związane z bytem obywateli wielkiej społeczności. Jeżeli nie wiadomo o co chodzi, w grę zawsze wchodzą pieniądze. Nie będzie rozczarowania i tym razem, ponieważ powodem rozgoryczenia wielu osób jest katastrofalny stan budżetu powiatu.

Kto ponosi za to winę? Obecna i poprzednie ekipy. Pytanie, kto najbardziej przysłużył się stworzeniu potwornego długu, który teraz próbuje się w doraźny sposób łagodzić na różne sposoby? Obecny starosta winą obarcza poprzednika, wyciągając przeciwko niemu już nie dywizyjne działka, a potężnego kalibru armaty, na które zakłada tłumiki, aby nie rozdiablić opinii publicznej. To oczywiste, mamy rok wyborczy, a każda z osób zasiadających w tej sali ma ochotę na odcięcie kawałka tortu wyborczego dla siebie. Czy mają szanse na reelekcję, albo awans w strukturach społecznych władzy?

TOKiS przekreśla te marzenia jednym zwrotem zaczerpniętym z felietonów publicystów z pierwszych stron gazet – WSZYSCY WON! I jest to słuszne, ponieważ nie wchodzi się w to samo bagno kolejny raz. Czy wszystkich lokalnych „wybrańców” piastujących najwyższą władzę w powiecie należy potraktować tak radykalną miarą? Wczoraj tak, dzisiaj warto się już nad tym zastanowić. Jakie przyjąć kryteria tej oceny, jak uzyskać pewność, że znowu czegoś nie zepsują? Nie ma na to  złotego środka, ale świetnie się sprawdza odrobina zdrowego rozsądku i prześledzenie dorobku każdego z nich – stanie się to naszym priorytetem i to przez dłuższy czas.

Uchwalony budżet na 2014 rok, to nie efekt kompromisów, a pobożnych życzeń opartych na wyjątkowo wątłych filarach. Można mieć chwilami wrażenie, że cofnęliśmy się do czasów, kiedy przed bankami stali cinkciarze i oferowali swoje usługi. Po latach zubożeli, skończyły się ich wszystkie rezerwy finansowe, a teraz by przeżyć, wyprzedają majątek, licząc na zyski i spokój. Pięknie ujął to w swoim wystąpieniu radny Mówiński, którego natychmiast zakrzyczano. Czy nie miał racji? Skoro obudził roninów najwyższych rangą, trafił kataną w serce.

Obywatel ma prawo wiedzieć na jakich filarach wspierają się prognozy finansowe powiatu, czy tak jest? Jeżeli nawet, to odszukanie tych kluczowych informacji przez przeciętnego Kowalskiego, czy Nowaka, graniczyć będzie z cudem. Niestety, starostwo nie prowadzi polityki otwartej przyłbicy, choć ostatnio coś się zmienia na lepsze. Lepiej późno, niż…

Zarzutem są „mądrości” zapisane w BiP-ie, którego odczytać może prawidłowo chyba tylko autor publikacji. Niestety, ci „publicyści” uznali, że to właśnie miejsce będzie ich brudnopisem, stąd jakość i rzetelność. Nic to, przecież to jak za czasów sławetnej komuny – liczy się sztuka, a nie człowiek.

Cudowny adres (link) http://bippowiat.tuchola.pl/?app=uchwaly&nid=7729&y=2013&which=Rady+Powiatu+Tucholskiego

W tym miejscu zaprezentowano szereg liczb, które mają się stać zaczątkiem lepszej prognozy dla Powiatu Tucholskiego, czyżby nadzieja na lepsze jutro?  W moim mniemaniu to stek bzdur, które rozłoży na łopatki pierwszy, większy kataklizm pogodowy, lub brak koniunktury na rynku nieruchomości. I nie pokryją strat pieniądze pochodzące z wyprzedaży majątku starostwa, czyli tak naprawdę naszej własności, chyba, że powiat sprzeda swoją siedzibę, a sam sprawować władzę będzie w japońskim domku z drewna i tektury, lub indiańskim tipi ( można o tym porozmawiać z właścicielem muzeum indiańskiego w Wymysłowie, może wypożyczy?) ustawionym na gruncie gminnym i to bez zapłaty podatku adiacenckiego, a tym bardziej dzierżawy.

I nic w tym dziwnego, że tak wirtualny budżet oprotestowało trzech myślących radnych, a dalszych dwóch wstrzymało się od głosu, reszta zadziałała jak typowa maszynka do głosowania będąc „za”. Pięknie sprawdza się tutaj stare, rosyjskie, porzekadło: będziesz cicho, dalej zajedziesz”, oby tylko te prorocze słowa nie stały się sloganem wyborczym części radnych, którzy podnieśli rękę głosując za budżetem.

Przed nami kolejny zmarnowany rok w oczekiwaniu, że nowe władze dokonają cudu i to nie purynowego, a ekonomicznego powiatu. Czy znajdzie się chętny, po części samobójca, który złamie wszelkie zaściankowe zasady i poświęci się temu, aby powiat wyprowadzić na prostą? Cuda się zdarzają, jednak nie tego nam potrzeba, a świetnego gospodarza i pomocników.Nie będzie to łatwe, najlepsi fachowcy właśnie opuścili to miasteczko i… cieszą się z tego!

Zapraszamy do obejrzenia widowiska i wysłuchania powiatowych baśni.

W materiale filmowym, na samym początku celowo zniekształcono rok, który dotyczy ustaleń budżetowych. To celowe działanie, ponieważ istnieje niebezpieczeństwo, że obecny stan finansów przeniesiony zostanie na kolejne lata, aż być może do 2020 roku, a może i do 2014! Mówi o tym odrębna finansowa prognoza – długoterminowa. Jednak to temat, na inny artykuł i film, który z pewnością zostanie opublikowany. Tym samym, jako jedyne medium ukazaliśmy społeczeństwu powiatu kulisy tego, co działo się podczas ostatniej w starym roku sesji RP.

Obecnie ustalony budżet to kpina z inteligencji mieszkańców i najwyższy przejaw niekompetencji władz – osób, na które oddaliśmy głosy kilka lat temu. Zmarnowaliśmy pięć lat, a region wyludnia się i… umiera, jednak nie wszystko jeszcze stracone!

Uwierz wreszcie we własne siły i przestań się bać – walcz o lepsze jutro swojej Małej Ojczyzny!

_____________________________________________________________

Materiał filmowy, fotografia i opracowanie Mariusz R.Fryckowski

 

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook