Tajemnice III Rzeszy. MRU i Riese

MRU

Międzyrzecki Rejon Umocniony leży na pograniczu dawnych województw Gorzowskiego i Zielonogórskiego. Jest to największy kompleks fortyfikacji niemieckich z okresu II wojny światowej położony w Europie Wschodniej. Budowa umocnień objęta była ścisłą tajemnicą, oficjalnie na tych terenach budowano autostradę. Żelbetonowe umocnienia maskowano deskami imitując w ten sposób budynki gospodarcze i myląc zwiad lotniczy aliantów. Wszystkie schrony połączono siecią korytarzy. Zainstalowano w nich pełne wyposażenie wraz z wszelkimi możliwymi zabezpieczeniami, w tym urządzenia służące do autodestrukcji.



 

W 1942 r. jednostki strzegące MRU przewieziono pod Stalingrad. Większość żołnierzy zginęła, a fortyfikacje przejęli niedoświadczeni wojskowi, którzy nie mogli sobie poradzić z najnowocześniejszą techniką zainstalowaną w podziemiach. Rosjanie zajęli umocnienia w dwa dni dokonując masakry na Niemcach. W podziemiach do dziś można odnaleźć ludzkie szczątki.

Z MRU związanych jest wiele legend o ukrytych tam dziełach sztuki. W 1944 r. spakowano do skrzyń zbiory pochodzące z Cesarskiego Archiwum w Poznaniu. Były to między innymi obrazy Bacciarellego, dzieła Bruegela, van Dycka, Picassa i Cezanne’a. Świadkowie pamiętają jak ciężarówki eskortowane przez SS opuściły muzeum. Po zdobyciu MRU radziecka ofensywa parła naprzód. Jednak Rosjanie pozostawili w MRU jednostkę do zadań specjalnych. W 1945 dowódca tej radzieckiej grupy specjalnej znalazł na terenie dolnego odcinka korytarzy kilkaset eksponatów, głównie ze zbiorów muzealnych Polski. Na polecenie dowódcy eksponaty przewieziono do Moskwy. Dopiero w 1956 r. część z nich zwrócono Polsce, lecz część bezpowrotnie zaginęła m.in. zbiory z kolekcji książąt Czartoryskich – biżuteria, gobeliny, biblioteka, ceramika włoska. W niemieckich dokumentach zaznaczono, że w MRU przeznaczono cztery komnaty na przechowanie zasobów z Poznańskiego Muzeum.

Poszukiwacze skarbów spenetrowali 32 km korytarzy, nie zdołali jednak odnaleźć komory odkrytej przez Rosjan. Do poszukiwań włączył się speleolog Zdzisław Lorek. Wkrótce odnalazł coś interesującego: „Strop tego korytarza był wysadzony od góry.- mówi – Zasypano go gliną i piachem. To miejsce nasuwa nam podejrzenia, że pod ziemią coś jeszcze może być.” Speleolog rozpoczął marsz w głąb korytarza. W połowie drogi odnalazł fragment srebrnej monstrancji. Gdy próbował dostać się do komnaty strop obsunął się i zasypał go. Koledzy pomogli mu się wydostać, jednak dalsze prace ze względu na duże niebezpieczeństwo – wstrzymano. Poszukiwacze zwrócili się o pomoc do dr Adama Szynkiewicza. Ten geolog z Uniwersytetu Wrocławskiego posiada specjalistyczny sprzęt służący do badania struktury gleby – georadar. Z badań przeprowadzonych w tym miejscu wynika, że pod ziemią znajduje się jakaś nienaturalna struktura. Wykres wskazuje, że w kilku miejscach ziemia może być pusta, punkty te są połączone jakimś kanałem.

 RIESE

Podziemia w Walimiu w górach Sowich są częścią pohitlerowskiego kompleksu „Riese”. W ciągu 2 lat Niemcy wydrążyli 230 tys. m korytarzy i hal. Do dziś odkryto 90 tys. z nich. Albert Speer – minister do spraw uzbrojenia i przemysłu wojennego III Rzeszy tak opisuje nakłady na budowę “Riese”: „Przedstawiłem fuhrerowi, że obecnie przy budowie kwater głównych zatrudnionych jest 28 000 robotników (…) Na budowę bunkrów w Kętrzynie (”Wilczy Szaniec”) wydano 36 milionów, na kompleks bunkrów “Riese” koło Jedliny Zdroju 150 milionów marek. Na to przedsięwzięcie budowlane potrzebne było 237 000 m3 żelbetonu, 58 kilometrów dróg z sześcioma mostami i 100 km rurociągów.

Sam “Riese” pochłonął więcej betonu niż w całym 1944 roku można go było podzielić dla całej ludności na budowę schronów przeciwlotniczych.” Więźniowie pracowali w ekstremalnie trudnych warunkach. “Początkowe wyżywienie w postaci 1 litra wodnistej zupy, 1/2 kg chleba, 50g kiełbasy i 30g margaryny dziennie na osobę uległo zmniejszeniu. (…) Później chleb dzielono na 5 osób” – pisze Jerzy Cera w książce “Tajemnice Gór Sowich”. Relacja jednego z więźniów mówi jeszcze więcej. Przytacza on rozmowę lekarza z żołnierzem niemieckim, w której ten pierwszy wyraża zdziwienie faktem, że w takich warunkach tygodniowo ginie tylko 60 ludzi. Ginący z głodu, przemęczenia, chorób byli nieludzko traktowani przez służbę obozową i SS, które nadzorowało obozy. Wielu zakończyło życie pod zwałami skał… Początkowo wywożono zmarłych do Gross Rosen i tam palono, później grzebano w zbiorowych mogiłach (prawie 17000). 12 do 20 tysięcy więźniów Gross Rosen zostało zamordowanych tuż przed wkroczeniem wojsk radzieckich, a po inżynierach i naukowcach, którzy prowadzili tam prace, wszelki ślad zaginął. Do końca czyli do maja 1945 roku sekretu Walimia strzegło 4000 żołnierzy. Dlaczego nie ruszyli na pomoc twierdzy Wrocław, albo oblężonemu Berlinowi? Podstawową hipotezą jest ta, o cudownej broni Hitlera – Wunderwaffe, która miała być testowana właśnie w Riese. Prace nad nową bronią nabrały rozpędu, gdy III Rzesza chyliła się ku upadkowi. Hitler wierzył, że dzięki niej odmieni losy wojny w ciągu kilku dni. Co ciekawe Niemcy musieli już znać dane techniczne maszyn, które miały stanąć w podziemiach, bowiem posadzka przystosowana jest do instalacji ich konkretnego typu, a dyr. Muzeum Podziemnych Fabryk Walimia Bogdan Rosicki, opisując Kriese, dodaje:

„Długość tej hali po zakończeniu wynosiłaby 110m, wysokość 12m oraz 10 m szerokości. W takiej hali można budować wszystko: zbudowali linię montażową, produkcyjną, by budować każdy rodzaj uzbrojenia wojskowego w zależności od potrzeb.”

Istnieje teoria, że Niemcy nie wyburzyli wejść do korytarzy, których nie udało im się zakończyć. Pozostałe hale, które mogły zdradzać cel przedsięwzięcia, zostały starannie zamaskowane.

Kompleks Riese również do tej pory kryje tajemnice. Ludzie, którzy próbowali je rozwiązać, przypłacili ciekawość życiem. Poszukiwacze badający podziemia starannie przeszukują cały kompleks. Twierdzą, że stale odczuwają obecność osób nieustannie ich obserwujących. Odczucie zagrożenia potęgowane jest krążącymi legendami o strażnikach Gór Sowich, którzy od 50 lat strzegą pozostawionych tu obiektów.

CDN.

RSS
Follow by Email
Facebook