24 października 2020

Zamiast codziennego kabaretu, będziemy mieli CYRK…. ZALEWSKI

1 min read

I stało się, po długiej nieobecności, w nocy, do Tucholi dotarł cyrk i to nie byle jaki! Konwój zrobił spore zamieszanie przy Przemysłowej, ponieważ swoje tymczasowe miejsce trupa znalazła nie w „Małpim Gaju”, a na pobliskim polu, znanym dotychczas z koncertów i innych masowych imprez.

Następnego dnia rano (dzisiaj 03-04), zanim jeszcze zapiały lokalne koguty stał już mniejszy namiot cyrkowy,  po śniadaniu, główna scena była już gotowa, a stado koni  w tym jeden podwójnie garbaty, pasły się na łące. Cyrk zabawi tylko jeden dzień i da jedno przedstawienie – dzisiaj o godzinie 17-stej, tak przynajmniej wielką czcionką stało w pobliskiej kasie. Bilety? Rozpiętość cenowa spora, pomiędzy 10-cioma, a 50-oma złociszami. Megafony pojechały w miasto, ale do tej chwili tłumów nie ma. Być może formuła objazdowych cyrków już się przyjadła miejscowym, a może to pamięć po dawnej tragedii. Było, minęło…


(red.)

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook