Zaniechanie działania, to współudział w…

Droga 240 – koszmar Tucholi i okolicznych miejscowości, które sąsiadują z arterią. Osobliwe, na odcinku pomiędzy Tucholą, a Bladowem, zbiera ona śmiertelne żniwo.

Praktycznie wszystkie lokalne media mówią o tej sprawie od lat. TOKiS – PRESS sprowokował nawet konferencję prasową z

władzami lokalnego starostwa, na której poruszaliśmy tę sprawę w otoczeniu dziennikarzy. Władze samorządowe zapewniły nas, że podejmą właściwe kroki i co? I nic. Kilka miesięcy temu doszło na tej drodze do tragedii – zginęła nasza koleżanka po piórze. Przyczyny? Zapewne było ich sporo, jednak oczywistością jest brak odpowiednio przygotowanego pobocza, którym mogliby się poruszać zarówno piesi, jak i rowerzyści. Aby przekonać się o tym, jak niebezpiecznym jest odcinek 240-stki pomiędzy Tucholą, a Bladowem, trzeba tam pojechać. Samobójstwem jest próba pokonania tego fragmentu drogi na piechotę, zwłaszcza w nocy, w deszczu.  Nie pomogą, żadne odblaski, czy kamizelki ostrzegawcze, kierowcy, zwłaszcza  wielkich ciężarówek , nawet nie wiedzą o tym, że spowodowali tragedię.

Kto ponosi winę? To oczywiste.

Pozostają tylko krzyże i żarzące się znicze – ślad po człowieku, którego zbiła… obojętność i brak skuteczności urzędników tłumaczących się niedoborem pieniędzy lub możliwości. Ile dla nich jest warte życie? Wszyscy znamy odpowiedź…

_____________________

(mrf.)

admin

Next Post

Skrzaty z dykty i końskie kupy wizytówką inwestycji za 68 tysięcy złotych!

czw Maj 28 , 2015
To jakby potwierdzenie oczywistości, że gros środków finansowych marnotrawionych jest na bzdury. Zapraszamy do osady borowiackich skrzatów, które okazały się być równie kosztownymi, co bezsensownymi.

SPOŁECZNOŚCI

Lokalnie

Globalnie

Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook