1 grudnia 2020

TELEWIZYJNO FILMOWA AGENCJA PROMOCYJNA

TUCHOLSKA OFICYNA KULTURALNA i SPOŁECZNA tokIs – press tv

Zaniedbany „Świt”, zamiast przyciągać… zniechęca

3 min read

Któż nie zna tego uroczego miejsca? To obowiązkowy cel wszystkich wycieczek rowerowych (bo tylko ta trasa jest tak długa). Niestety, „Świt” strasznie podupada i nie można tego ukrywać.

Podczas ostatniej sesji Rady Powiatu, pan Starosta zapewniał, że będzie rozpisany kolejny przetarg i w efekcie może znajdzie się ktoś, kto przygarnie to miejsce. Jednak w takim stanie bardziej odpycha, niż przyciąga. Dotychczas było tak, że dzierżawca pól namiotowych w Woziwodzie i Gołąbku brał sobie na kark jeszcze Świt, tym jednak razem przedsiębiorca z Bydgoszczy, który wygrał przetarg, nie jest zainteresowany tym miejscem. Dlaczego tak się dzieje? Częściowo sytuację wytłumaczył mi mój przyjaciel z czasów szkolnych, z którym spotkałem się właśnie w Świcie.

Już przy samym wjeździe odstraszają brudne, zaniedbane znaki informujące o tym miejscu. Dalej, wcale nie jest lepiej, wypełnione śmieciami kosze, z których zawartość rozdmuchuje wiatr. Niestety, trafiają one również do pobliskiej Brdy, a ta rzekomo cieszy się sławą rzeki niezwykle czystej. Osobiście bałbym się z niej zaczerpnąć wody. Połamane strzałki informacyjne, kawałki folii zawieszone na drzewach. Jak to jest, czy to miejsce nie ma swojego gospodarza?

Otóż ma, należy do gminy Cekcyn, a ta jak wiadomo leży ciągle jeszcze w granicach powiatu tucholskiego. No i mamy dwoje odpowiedzialnych. Aby doprowadzić to miejsce do porządku, nie trzeba pieniędzy, wystarczy jedna osoba z kubłem, szczotką, grabiami i łopatą i znów Świt będzie cieszył wszystkich.

Jednak ta sytuacja nie wyjaśnia, dlaczego w tym miejscu nie zatrzymują się na dłużej kajakarze. Powód? Bardzo prosty.  Świt posiada pływający pomost, taka moda, ale kompletnie zapomniano o tym, że aby wyciągnąć kajak na brzeg, potrzeba drobiazgu – prostej wyciągarki. Nie musi to być urządzenie techniczne, wystarczy zbite z bali, niewielkie koryto, którym bez trudu, nawet jedna osoba, wyciągnie łódkę na brzeg. Dopóki nie będzie tej instalacji, piękne stojaki przeznaczone właśnie dla kajaków, będą puste i obrastające mchem.

Wydano na tę „przystań” taczkę pieniędzy, ale nikt kompletnie nie zadał sobie trudu, aby wszystkie instalacje przemyśleć. Kto wpadł na idiotyczny pomysł wybudowania łazienki i toalety (zawsze zamknięte) w sąsiedztwie rzeki i to w takim miejscu, gdzie można ustawić np. namioty, czy wóz campingowy? Czy nie można było tego budynku odsunąć pod ścianę lasu? Nonsensów możemy mnożyć na tuziny, ale tak to już jest, że decyduje ten, kto wykłada kasę. A kto się odważył, skoro powiat od lat znajduje się w finansowej zapaści?

W tej sprawie, najpewniej przesłuchany powinien być marszałek województwa.

W  najlepszych latach w sezonie, Świt tętnił życiem, pojawiały się tutaj tłumy turystów do tego stopnia, że był problem z podejściem do brzegu rzeki. A teraz? Cóż, z tego miejsca wyprowadziły się nawet łabędzie i nie dziwota, umarłyby tutaj z brudu, głodu i nudy, więc trudno dziwić się ludziom.

Piękne i nieprzemyślane Bory, a to przecież złota żyła, ale nie dla władz samorządowych, które oczyma wyobraźni widzą już w tym miejscu obwodnicę. Bogu dzięki, że to utopia, przynajmniej do czasów zmiany marszałka.

_____________________

(mrf.)

 

 

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook