czw. Wrz 19th, 2019

Telewizyjno – Filmowa Agencja Promocyjna

Zaniepokojony obywatel przychodzi do urzędu. Odwiedziłem Starostwo Powiatowe w Tucholi Cz2

8 min read

Sytuacja w Starostwie przypomina stąpanie po polu „minowym”. Tego zdania nie trzeba traktować dosłownie, ponieważ tak smutnych twarzy dawno nie widziałem. Niby pracują, niby wszystko jest w najlepszym porządku, a wiemy, że nie jest i nie chodzi tutaj o świństwa, które nastąpiły i zapewne wkrótce nastąpią, a o zwyczajne samopoczucie pracowników, którzy przecież dobrze wypełniają swoje obowiązki, dzisiaj żyją w poczuciu beznadziejności. I choć mają czyste sumienia, potwornie przeżywają każdą chwilę, godzinę, dzień i tydzień, marząc zapewne o tym, aby obecna sytuacja wreszcie się wyjaśniła i zakończyła. Oni chcą pracować, najlepiej w spokoju! Strach paraliżuje, to fakt, jednak bardziej, poczucie niesprawiedliwości.

A jak do całej sytuacji w Starostwie podejść ma przeciętny Obywatel, taki jak ja? Jakiej sytuacji? Związana jest o na z rychłym odwołaniem obecnej p. Starościny. Podchodząc do sprawy zdroworozsądkowo, fizyczna niemożliwością jest to, że oskarża się Ją o zadłużenie Powiatu Tucholskiego. Postawmy sobie najważniejsze pytanie: czy to możliwe, że osoba, która jest żywo zainteresowana tym, aby podległa jej placówka uległa całkowitej zapaści?

 

Odpowiedzi na to pytanie szukałem w wielu miejscach, trafiając do miejsc swobodnej wymiany myśli obywatelskiej. Delikatnie mówiąc większej mieszanki pomówień jeszcze nie spotkałem. Sprawa dotyczy zwłaszcza jednego z for internetowych znanej gazety, gdzie złamano wszelkie zasady już nie tylko przyzwoitości, ale i prawa. I dziwnym się wydaje, że nie wszczęto jeszcze postępowania wobec moderatora tego miejsca.

Tak urozmaiconego steku bzdur jeszcze nie czytałem, brak logiki i miliardy pomawiających zdań wstrząsają i upewniają w przekonaniu, jak w wąskich kręgach, znienawidzona jest obsada urzędnicza w Starostwie.  Kto podsyca te nastroje? Czy to skutki układów politycznych, które nie tak dawno niepodzielnie pustoszyły Powiat?

 

Pustoszyły? Dobre i jedyne określenie, bo tragedia finansów Powiatu sięga znacznie dalej i głębiej, niż powszechnie się twierdzi w wyniku… idiotycznych plotek. Odrzućmy je i skupmy się na faktach i dokumentach, a te wykażą bezspornie, kto tak naprawdę odpowiada za stan finansów Powiatu i kto tej katastrofie próbuje zapobiec.

 

Otrzymałem dokument, który opatrzono wielkim nagłówkiem, poznajmy go.

***

 

„BILANS OTWARCIA”

 

Zarząd Powiatu Tucholskiego, obejmując swoje obowiązki na IV kadencję, tj. na lata 20120 – 2014, sporządził bilans otwarcia. Ma on na celu przedstawienie stanu faktycznego zastanego przez obecny Zarząd na początku swej działalności. Pamięć ludzka, bowiem jest zawodna i nie wszyscy zdają sobie sprawę z faktów, które miały bezpośredni wpływ na wyniki pracy ubiegłej kadencji, kiedy to Przewodniczącym Zarządu Powiatu Tucholskiego był Pan Piotr Mówiński. Pozwolą one także ocenić po czterech latach pracę obecnego Zarządu pod kierownictwem Starosty Tucholskiego Pani Doroty Gronowskiej.

 

W bilansie tym treści oceniające poprzednia kadencję zostały zminimalizowane i przedstawione tylko w takim stopniu, aby umożliwić czytelnikowi zrozumienie skutków podejmowanych w ubiegłej kadencji decyzji i ich bezpośredni wpływ na pracę Zarządu w ciągu najbliższych czterech lat.

 

Oto kilka najważniejszych faktów:

 

  1. Zatrudnienie w Starostwie Powiatowym w poprzedniej kadencji wzrosło z 52 do 75 osób.

 

  1. W tym czasie fundusz płac wzrósł 1.837.999,71 zł do 3.589.540, 49 złotych.

 

  1. Zarząd minionej kadencji przejął od swoich poprzedników zadłużenie wynoszące 5.466.668,00zł, co wynosiło 14,14%. Obecnym władzom przekazał dług w wysokości 38.104.918,08 zł, do planu wydatków wynosi 53,64% i jest tylko o 6,36 % mniejsze od dopuszczalnego. Uniemożliwia to praktycznie pozyskanie zewnętrznych środków pieniężnych na inwestycje, gdyż może zabraknąć funduszy na udział własny w tego typu przedsięwzięciach. Tak zły stan finansów może spowodować, że obecne władze, zamiast stymulować rozwój Powiatu, będą jedynie nim administrować.

 

  1. Nierozerwalnie z przedstawionym problemem zadłużenia łączą się działania poprzedniego Zarządu związane z polityką inwestycyjną na terenie Powiatu. W ubiegłych latach stworzył się bardzo dogodny klimat dla pozyskania funduszy z zewnątrz, w tym z Unii Europejskiej. Nakłady inwestycyjne zwiększano z roku na rok. W 2007 roku wyniosły one prawie 6,9 mln złotych i wzrosły do prawie 28,8 mln zł  w roku wyborczym 2010. Taka strategia inwestycyjna spowodowała zbliżenie się do niebezpiecznej granicy wypłacalności Powiatu Tucholskiego. Nowemu Zarządowi pozostało maksymalne ograniczenie wydatków i spłacenie zaciągniętych przez poprzedników kredytów.

 

  1. Zarząd Powiatu poprzedniej kadencji podpisał zobowiązanie dotyczące poniesienia przez Powiat kosztów wykupu gruntu pod budowę ścieżki rowerowej Tuchola – Świt – Tuchola. Rzeczoznawca wycenił je na blisko 800, 000 zł. Grunty te, po 5 latach administrowania nimi i ponoszenia wydatków związanych z ich utrzymaniem, mają zostać nieodpłatnie przekazane zarządcom drogi. Idea wykonania tej inwestycji w partnerstwie z województwem i gminą wydaje się słuszna, jednak członkowie zarządu ubiegłej kadencji nie wzięli pod uwagę, jak niekorzystne skutki finansowe przyniesie tak skonstruowana umowa partnerska.

 

Ponadto od pierwszych dni podjęcia obowiązków przez nowe władze wypływają na światło dzienne różnego rodzaju sprawy rzutujące na kształtowanie opinii publicznej o pracy Starostwa Powiatowego w Tucholi.

Najbardziej bulwersującym przykładem schowania problemu do szafy jest kwestia Domu Dziecka. Problem tej placówki był doskonale znany poprzedniemu Staroście, lecz nie podjął On działań zmierzających do pełnego wyjaśnienia przyczyn zaistniałego tam konfliktu, czym spowodował narastanie wzajemnych pretensji w środowisku. Daty ujawnionych w tej sprawie dokumentów wskazują, że prowadzenie kampanii wyborczej było ważniejsze od naprawy sytuacji w Domu Dziecka i jego właściwego funkcjonowania. Rozwiązanie problemu pozostawiono nowym władzom. W zaistniałej sytuacji symboliczny wydaje się fakt nieprzekazania urzędu przez ustępującego Starostę Pana Piotra Mówińskiego pani Dorocie Gronowskiej.

 

Zarząd Powiatu Tucholskiego

***

Interesująca lektura, prawda? Jednak i tak widzę w niej sporo nieścisłości, o których chyba zapomniano, albo w ilości materiału, zwyczajnie nie dostrzegłem. W czym rzecz? A chociażby w „pozbyciu” się jednej z najlepszych szkół w Polsce. I sprawdza się jedna z moich wcześniejszych prognoz, że wybranie kogoś na stanowisko takie, czy siakie jest wielkim ryzykiem. Odpowiada za tej stan wręcz beznadziejna ordynacja wyborcza, a eksperymentowanie na społeczeństwie, nie jest fortunnym pomysłem. Aby stać urzędnikiem,

i to jeszcze wysokiego szczebla, koniecznym jest fachowość, odpowiednie wykształcenie. Nie można wszystkiego spychać na doradców, są zwykłymi ludźmi, też mają prawo się mylić.

 

Kolejny mój czarny scenariusz dotyczył chwili przekazania obowiązków ustępującego starosty, wobec nowego. Jest czymś niewyobrażalnym, aby nie został ten proces wykonanym skrupulatnie.

 

Starostą się bywa, nie jest to stanowisko dziedziczone. Urzędnikowi sprawującemu tę wyjątkowa służbę wobec mnie, czyli… OBYWATELA, zależeć musi na tym, że korzysta z dobrodziejstwa mojej dobrej woli! Dlaczego? Bo ja mu za to płacę!!! A wraz ze mną kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Starosta ma rozliczyć się w pierw ze MNĄ, a dopiero później  dociekać powikłań lub uwikłań w innych instytucjach.

 

To Ja MAM PRAWO prosić o wszelkie dokumenty, które dają mi poczucie bezpieczeństwa, które zawarte są w sprawozdaniach i MNIE zależy na tym, aby sprawdzić, czy dokumenty te sporządzono prawidłowo i zgodnie i z prawdą!

 

Czy ktoś prócz mnie tego dokonał? Proszę wybaczyć, ale nie słyszałem, o tym wiekopomnym wydarzeniu, a co do radnych…, cóż, właśnie straciłem zaufanie do części z nich.

 

NIECH PRZEMÓWIĄ DOKUMENTY

 

 

Wystarczy niewiele, kontrola dat i wszystko jest jasne. Odnosimy je do konkretnych rządów w konkretnych latach i…? Szok, prawda? Obecna ekipa Starostwa jest niczym Święty Józef – czysta jak łza, choć cały w trocinach. Więc, o co u licha chodzi? Idźmy dalej…

Kwota długu prognozowana na koniec 2012 r. w uchwale z dnia 30 grudnia 2011 r. dotyczącej WPF Powiatu Tucholskiego na lata 2012 – 2024 stanowiła 54,6% w relacji do planowanych w tym dniu dochodów na 2012 r. Po zmianach budżetu skutkujących zmniejszeniem planu dochodów m.in. z tytułu części oświatowej subwencji ogólnej, i zwiększeniem planowanych do zaciągnięcia kredytów na spłaty wcześniej zaciągniętych zobowiązań długoterminowych relacja prognozowanej kwoty długu do planowanych dochodów wyniosła na dzień 30 czerwca 2012 r. 63,2%.

 

Analiza sytuacji finansowej Powiatu Tucholskiego wskazuje, że do obecnego stanu finansów Jednostki przyczyniły się bezpośrednio decyzje organów Powiatu Tucholskiego kadencji 2006 – 2010. W ocenie Regionalnej Izby Obrachunkowej w Bydgoszczy były one podejmowane bez analizy ich przewidywanych długofalowych skutków. Realizacja zadania związanego z rozbudową szpitala oraz innych przedsięwzięć inwestycyjnych skutkujących zaciągnięciem zobowiązań długoterminowych, których spłaty obciążą budżet Powiatu do roku 2024, jak również decyzje Zarządu Powiatu dotyczące zatrudniania i motywowania pracowników, które miały wymierne skutki dla finansów Powiatu (co wynika z pism Starosty Powiatu wymienionych w części wstępnej Raportu), wskazuje na brak postrzegania skutków podjętych działań w wymiarze wieloletnim.

 

W tym stanie rzeczy Kolegium Regionalnej Izby Obrachunkowej w Bydgoszczy zaleca organom Powiatu, co następuje:

 

1) dokonać zmian w budżecie Powiatu na 2012 rok i wykazać w planie dochodów tytuły i kwoty, które według Powiatu są realne do uzyskania,

 

2) opracować i przyjąć program naprawy finansów Powiatu, który obejmie działania skutkujące ograniczeniem wydatków Jednostki oraz zwiększeniem wpływów do budżetu,

 

3) zmienić strukturę zadłużenia poprzez uzyskanie pożyczki z budżetu państwa na spłatę wcześniej zaciągniętych zobowiązań oraz na sfinansowanie zadań, na które Powiat nie posiada środków,

 

4) przeprowadzić skuteczne negocjacje ze Szpitalem Tucholskim w zakresie przejęcia przez Szpital zobowiązań powstałych na skutek prowadzonych w nim inwestycji.

 

Realizacja powyższych zaleceń powinna przyczynić się do odzyskania przez Powiat Tucholski stanu bieżącej płynności finansowej, co ostatecznie umożliwi Powiatowi realizację jego ustawowych zadań oraz osiągnięcie poziomu zadłużenia zgodnego z obowiązującymi przepisami prawa.

 

Jednocześnie Kolegium Izby podkreśla, że skuteczna realizacja programu naprawczego będzie możliwa wyłącznie w przypadku zgodnej współpracy obu organów Powiatu – stanowiącego i wykonawczego. Brak takiej współpracy może doprowadzić do pogorszenia sytuacji finansowej Powiatu. Ponadto, działania zmierzające do poprawy stanu finansów Jednostki mogą wymagać podjęcia decyzji trudnych do zaakceptowania społecznie.

 

Na podstawie Raportu O STANIE GOSPODARKI FINANSOWEJ POWIATU TUCHOLSKIEGO (O4 16 00 0)  http://riobydgoszcz.bip.net.pl/index.php?c=595

 

„Jednostki mogą wymagać podjęcia decyzji trudnych do zaakceptowania społecznie” – mamy sentencję – klucz, sytuacja właśnie następuje. Co w takim razie robi Starościna? Wyłącznie jedno – walczy, a wraz z nią urząd, o co? O ludzi…

Umówiłem się na spotkanie z Panią Starostą, za pośrednictwem Jej kancelarii.

 

Mariusz R.Fryckowski

 

CDN