28 października 2020

ZAPOMNIANA MAGIA SŁUCHOWISK

6 min read

1 (1)W przeszłości potrafiły mieć ogromną siłę oddziaływania, ale od kilku lat odchodzą do lamusa. Mowa o słuchowiskach radiowych.

Na początku radiowy teatr wyobraźni, nazywano widowiskami dźwiękowymi. Dzisiaj dokładnie nie wiadomo, kto pierwszy użył słowa – słuchowisko. Prawdopodobnie był to Witold Hulewicz, a miało to miejsce w drugiej połowie lat 20-tych XX wieku. Nawiązywało ono do widowiska.

————–0————–

Zdjęcie: ZAPOMNIANA MAGIA SŁUCHOWISK.

W przeszłości potrafiły mieć ogromną siłę oddziaływania, ale od kilku lat odchodzą do lamusa. Mowa o słuchowiskach radiowych.

Na początku radiowy teatr wyobraźni, nazywano widowiskami dźwiękowymi. Dzisiaj dokładnie nie wiadomo, kto pierwszy użył słowa - słuchowisko. Prawdopodobnie był to Witold Hulewicz, a miało to miejsce w drugiej połowie lat 20-tych XX wieku. Nawiązywało ono do widowiska.

Pierwsza regularna audycja radiowa w Polsce została nadana 1 lutego 1925 roku przez Polskie Towarzystwo Radjotechniczne (pisownia oryginalna) na częstotliwości 779 kHz.

I co tu dużo mówić, wg dzisiejszych standardów była to rozgłośnia piracka. Dopiero 18 kwietnia 1926 roku rozpoczęła nadawanie pierwsza licencjonowana radiostacja - Polskie Radio. W programie inauguracyjnym, który rozpoczął się o godz. 17.00, poza przemówieniami oficjeli, Stefan Jaracz przeczytał fragment "Popiołów" Stefana Żeromskiego (dzisiaj nazwalibyśmy to pierwszą polską książką audio / audiobookiem).

Niestety, Polska nie była pionierem jeśli chodzi o rozwój radiofonii. W USA w tym czasie funkcjonowało już kilkadziesiąt komercyjnych rozgłośni, a i Europejczycy mogli się cieszyć własnymi programami.

Trudno jest stwierdzić, która ze sztuk radiowych była pierwszym słuchowiskiem. Na pewno pierwsze w historii światowej radiofonii słuchowisko oryginalne (sztuka napisana specjalnie dla radia) nadane zostało przez radio BBC. Było to wyemitowane na żywo 15 stycznia 1924r.  "Niebezpieczeństwo" autorstwa Richard'a Hughes'a. Polska realizacja tej sztuki miała miejsce w latach 60-tych XX wieku.

Historia polskich słuchowisk rozpoczyna się 29 listopada 1925 roku. Tego dnia, na antenie rozgłośni Polskiego Towarzystwa Radjotechnicznego, wyemitowana została na żywo "Warszawianka". Była to adaptacja sztuki Stanisława Wyspiańskiego, a przygotował ją Alojzy Kaszyna. "Warszawianka" realizowana była w studiu radiowym, ale początkowy okres historii słuchowisk zajmują transmisje ze spektakli teatralnych. Później spektakle te przeniesiono do studia i wzbogacono o rolę narratora, który pomagał wyobraźni słuchaczy w pełnym odbiorze fabuły.
Dopiero w roku 1928 Polskie Radio Wilno ogłosiło konkurs na słuchowisko oryginalne - czyli sztukę napisaną specjalnie dla radia. Zwycięzcą okazał się Witold Hulewicz, który napisał "Pogrzeb Kiejstuta". Emisja odbyła się na żywo (tak jak i reszta słuchowisk w tym okresie) dnia 17 maja 1928 roku. Do dzisiaj nie zachował się nawet scenariusz.

W ciągu 15 lat istnienia przedwojennej, polskiej radiofonii powstało niemal 2500 słuchowisk. Ponad 1000 zrealizowano w rozgłośni warszawskiej (I i II programie).
Dniem, w którym nadawano premierowe słuchowiska, był czwartek.

Ostatnim słuchowiskiem nadanym przed II Wojną Światową (31 sierpnia 1939 roku) było "Larum w obozie", w reżyserii Jana Zaremby. Zostało nadane o godz. 21.30 w Polskim Radiu Warszawa I. Trwało ok. 30 min.

Najstarszym, zachowanym w archiwach Polskiego Radia słuchowiskiem jest Pan Jowialski, w reżyserii Aleksandra Zelwerowicza. Jego premiera odbyła się 12 stycznia 1949 roku.

W latach 90 słuchowiska pojawiły się w asortymencie niektórych komercyjnych firm fonograficznych, np. interpretacje powieści Agaty Christie, czy też emitowany do dziś przez regionalne rozgłośnie Polskiego Radia Radiowy Teatr Sensacji. Jeśli chodzi o ten ostatni, to przez niemal 10 lat istnienia powstało prawie 500 dwudziestominutowych epizodów.

Słuchowiska dla dzieci.

Już w latach 20-tych XX wieku przygotowywano słuchowiska dla dzieci. Pierwsze, pt."Pan kotek był chory", zostało nadane 17 lutego 1926 roku przez Polskie Towarzystwo Radjotechniczne.

Wiadomo, że słuchowiska mają wiele ograniczeń, więc ich twórcy robią wszystko, żeby je zatuszować i skupić się na budowaniu dowcipów, bądź napięcia za pomocą dialogów, czy drobnych detali. Ostatnio popularne są tzw. audiobooki, czyli książki czytane przez lektora.
Jednak słuchowiska mają swoją magię.
Występujący w nich aktorzy mówią z niesamowitą ekspresją, słychać też efekty dźwiękowe, zaś narrator, jeśli występuje, nie zanudza słuchaczy przydługimi opisami.
Słuchowisko, to artystyczne dzieło radiowe, którego tworzywem są wyłącznie elementy foniczne (głos, mówione słowo, cisza, muzyka, odgłosy natury, głosy ptaków i zwierząt, odgłosy uruchamianych przedmiotów, wieloplanowa akustyczna przestrzeń)
W strukturze swej dzieło takie podporządkowane jest poetyce literackiej, a jego dominantę stanowi niewidzialność. Akcji słuchowiska nie realizuje się na scenie, mimo udziału aktorów, akcja ta konstytuuje się jako imaginatywna rzeczywistość w wytwórczej wyobraźni słuchacza.
Zgodnie z tą definicją w skład słuchowiska wchodzą różne elementy foniczne.
Pierwszym elementem jest rozległa skala brzmienia głosu ludzkiego. Jest to podstawowy element, bez którego nie mogłoby istnieć słuchowisko. Element ten spełnia następujące funkcje estetyczne:
Aktor za pomocą głosu — instrumentu, obdarza kreowaną postać różnymi cechami. Potrafi on wyeksponować brzmienie piękne lub ponure, chrapliwe, odpychające. W głosie przejawiają się również cechy środowiskowe postaci, jak dialekt, błędy gwarowe itp., specyficzne błędy artykulacji i wymowy. Głos aktora buduje więc indywidualne i środowiskowe cechy postaci.
Cechy głosu — w zależności od charakteru utworu — mogą być zamierzonym środkiem wyrazu artystycznego, np. głos staruszka, dziecka, młodego mężczyzny. Niektóre cechy głosu określają więc płeć i wiek postaci kreowanej przez aktora, jej przynależność etniczną, narodową itp. Tak więc głos ludzki może stworzyć głosowy portret odtwarzanej postaci.
Słowo mówione może być kompozycyjnie połączone ze śpiewem, recytacją itp.
Wypowiedzi narratora nie działają na odbiorcę poprzez brzmienie głosu, ale poprzez sens wypowiedzi. Słowa narratora mogą wywołać wyobrażenie kształtu domu, krajobrazu, urządzenia wnętrza itp.
W licznych słuchowiskach występują monologi wewnętrzne postaci, a więc słyszalne myśli. Wypowiadane słowa są tylko myślami bohatera, które odbiorca słyszy. Brzmienie głosu zabarwiają wówczas przeżycia bohatera.
Ważny element słuchowiska stanowi cisza. Cisza jest tłem dla różnorodnych dźwięków. Cisza może być nie tylko tłem w słuchowisku, lecz również środkiem budowy nastroju, środkiem zmiany miejsca akcji.
Ważna rola w słuchowisku radiowym przypada muzyce. Muzyka buduje odpowiedni nastrój. Występują również w słuchowisku — podobnie jak w filmie — lejtmotywy, czyli motywy przewodnie, które towarzyszą określonym postaciom lub podobnym wydarzeniom. Muzyka może charakteryzować postać. Muzyka może być środkiem prezentacji środowiska, np. miejsca pracy kompozytora, pracy nad rolę śpiewaka operowego.
Muzyka może służyć jak przerywnik dla poszczególnych sekwencji słuchowiska, spełnia ona wówczas rolę podobną, jak kurtyna w teatrze lub frazy montażowe w filmie.
Szmery, czyli dźwięki naturalne, odgrywają również w słuchowisku ważną rolę. Wszystkie odgłosy natury mają jednak w słuchowisku walor estetyczny, ujawniają się one same w utworze, nie wymagają słownego opisu.
Odgłosy natury i różne głosy ptaków i zwierząt określają również miejsce akcji, porę dnia, porę roku itp.
Słuchowiska radiowe pomagają kształtować wyobraźnię, szczególnie u dzieci, a nawet pośrednio wpływać na potrzebę czytania książek. Posiadają swoisty rodzaj magi, która zmusza do oderwania się od codzienności, wkroczenia w inny świat, niejako bliski nam i naszym codziennym sprawom. Zaabsorbowani biegiem wydarzeń w słuchanych historiach, z niecierpliwością czekamy na dalsze odcinki.
Słuchowiska są inne, niż dzisiejszy świat cyfryzacji i wirtualny świat, napakowany fałszem, zakłamaniem i krzykliwym sposobem bycia. To odskocznia w świat magicznych zakamarków naszego postrzegania świata od tej drugiej strony.
Ja od niedawna zakochałam się w słuchowiskach. Nie żałuję. Wręcz przeciwnie, z każdym dniem czekam na kolejne losy moich bohaterów. Świetna sprawa, dzięki której udało mi się „zarazić” resztę domowników do słuchania, a nie tylko oglądania.

Agnieszka Krizel
Pierwsza regularna audycja radiowa w Polsce została nadana 1 lutego 1925 roku przez Polskie Towarzystwo Radjotechniczne (pisownia oryginalna) na częstotliwości 779 kHz.

I co tu dużo mówić, wg dzisiejszych standardów była to rozgłośnia piracka. Dopiero 18 kwietnia 1926 roku rozpoczęła nadawanie pierwsza licencjonowana radiostacja – Polskie Radio. W programie inauguracyjnym, który rozpoczął się o godz. 17.00, poza przemówieniami oficjeli, Stefan Jaracz przeczytał fragment „Popiołów” Stefana Żeromskiego (dzisiaj nazwalibyśmy to pierwszą polską książką audio / audiobookiem).

Niestety, Polska nie była pionierem jeśli chodzi o rozwój radiofonii. W USA w tym czasie funkcjonowało już kilkadziesiąt komercyjnych rozgłośni, a i Europejczycy mogli się cieszyć własnymi programami.

Trudno jest stwierdzić, która ze sztuk radiowych była pierwszym słuchowiskiem. Na pewno pierwsze w historii światowej radiofonii słuchowisko oryginalne (sztuka napisana specjalnie dla radia) nadane zostało przez radio BBC. Było to wyemitowane na żywo 15 stycznia 1924r. „Niebezpieczeństwo” autorstwa Richard’a Hughes’a. Polska realizacja tej sztuki miała miejsce w latach 60-tych XX wieku.

Historia polskich słuchowisk rozpoczyna się 29 listopada 1925 roku. Tego dnia, na antenie rozgłośni Polskiego Towarzystwa Radjotechnicznego, wyemitowana została na żywo „Warszawianka”. Była to adaptacja sztuki Stanisława Wyspiańskiego, a przygotował ją Alojzy Kaszyna. „Warszawianka” realizowana była w studiu radiowym, ale początkowy okres historii słuchowisk zajmują transmisje ze spektakli teatralnych. Później spektakle te przeniesiono do studia i wzbogacono o rolę narratora, który pomagał wyobraźni słuchaczy w pełnym odbiorze fabuły.
Dopiero w roku 1928 Polskie Radio Wilno ogłosiło konkurs na słuchowisko oryginalne – czyli sztukę napisaną specjalnie dla radia. Zwycięzcą okazał się Witold Hulewicz, który napisał „Pogrzeb Kiejstuta”. Emisja odbyła się na żywo (tak jak i reszta słuchowisk w tym okresie) dnia 17 maja 1928 roku. Do dzisiaj nie zachował się nawet scenariusz.

W ciągu 15 lat istnienia przedwojennej, polskiej radiofonii powstało niemal 2500 słuchowisk. Ponad 1000 zrealizowano w rozgłośni warszawskiej (I i II programie).
Dniem, w którym nadawano premierowe słuchowiska, był czwartek.

Ostatnim słuchowiskiem nadanym przed II Wojną Światową (31 sierpnia 1939 roku) było „Larum w obozie”, w reżyserii Jana Zaremby. Zostało nadane o godz. 21.30 w Polskim Radiu Warszawa I. Trwało ok. 30 min.

Najstarszym, zachowanym w archiwach Polskiego Radia słuchowiskiem jest Pan Jowialski, w reżyserii Aleksandra Zelwerowicza. Jego premiera odbyła się 12 stycznia 1949 roku.

W latach 90 słuchowiska pojawiły się w asortymencie niektórych komercyjnych firm fonograficznych, np. interpretacje powieści Agaty Christie, czy też emitowany do dziś przez regionalne rozgłośnie Polskiego Radia Radiowy Teatr Sensacji. Jeśli chodzi o ten ostatni, to przez niemal 10 lat istnienia powstało prawie 500 dwudziestominutowych epizodów.

Słuchowiska dla dzieci.

Już w latach 20-tych XX wieku przygotowywano słuchowiska dla dzieci. Pierwsze, pt.”Pan kotek był chory”, zostało nadane 17 lutego 1926 roku przez Polskie Towarzystwo Radjotechniczne.

Wiadomo, że słuchowiska mają wiele ograniczeń, więc ich twórcy robią wszystko, żeby je zatuszować i skupić się na budowaniu dowcipów, bądź napięcia za pomocą dialogów, czy drobnych detali. Ostatnio popularne są tzw. audiobooki, czyli książki czytane przez lektora.
Jednak słuchowiska mają swoją magię.
Występujący w nich aktorzy mówią z niesamowitą ekspresją, słychać też efekty dźwiękowe, zaś narrator, jeśli występuje, nie zanudza słuchaczy przydługimi opisami.
Słuchowisko, to artystyczne dzieło radiowe, którego tworzywem są wyłącznie elementy foniczne (głos, mówione słowo, cisza, muzyka, odgłosy natury, głosy ptaków i zwierząt, odgłosy uruchamianych przedmiotów, wieloplanowa akustyczna przestrzeń)
W strukturze swej dzieło takie podporządkowane jest poetyce literackiej, a jego dominantę stanowi niewidzialność. Akcji słuchowiska nie realizuje się na scenie, mimo udziału aktorów, akcja ta konstytuuje się jako imaginatywna rzeczywistość w wytwórczej wyobraźni słuchacza.
Zgodnie z tą definicją w skład słuchowiska wchodzą różne elementy foniczne.
Pierwszym elementem jest rozległa skala brzmienia głosu ludzkiego. Jest to podstawowy element, bez którego nie mogłoby istnieć słuchowisko. Element ten spełnia następujące funkcje estetyczne:
Aktor za pomocą głosu — instrumentu, obdarza kreowaną postać różnymi cechami. Potrafi on wyeksponować brzmienie piękne lub ponure, chrapliwe, odpychające. W głosie przejawiają się również cechy środowiskowe postaci, jak dialekt, błędy gwarowe itp., specyficzne błędy artykulacji i wymowy. Głos aktora buduje więc indywidualne i środowiskowe cechy postaci.
Cechy głosu — w zależności od charakteru utworu — mogą być zamierzonym środkiem wyrazu artystycznego, np. głos staruszka, dziecka, młodego mężczyzny. Niektóre cechy głosu określają więc płeć i wiek postaci kreowanej przez aktora, jej przynależność etniczną, narodową itp. Tak więc głos ludzki może stworzyć głosowy portret odtwarzanej postaci.
Słowo mówione może być kompozycyjnie połączone ze śpiewem, recytacją itp.
Wypowiedzi narratora nie działają na odbiorcę poprzez brzmienie głosu, ale poprzez sens wypowiedzi. Słowa narratora mogą wywołać wyobrażenie kształtu domu, krajobrazu, urządzenia wnętrza itp.
W licznych słuchowiskach występują monologi wewnętrzne postaci, a więc słyszalne myśli. Wypowiadane słowa są tylko myślami bohatera, które odbiorca słyszy. Brzmienie głosu zabarwiają wówczas przeżycia bohatera.
Ważny element słuchowiska stanowi cisza. Cisza jest tłem dla różnorodnych dźwięków. Cisza może być nie tylko tłem w słuchowisku, lecz również środkiem budowy nastroju, środkiem zmiany miejsca akcji.
Ważna rola w słuchowisku radiowym przypada muzyce. Muzyka buduje odpowiedni nastrój. Występują również w słuchowisku — podobnie jak w filmie — lejtmotywy, czyli motywy przewodnie, które towarzyszą określonym postaciom lub podobnym wydarzeniom. Muzyka może charakteryzować postać. Muzyka może być środkiem prezentacji środowiska, np. miejsca pracy kompozytora, pracy nad rolę śpiewaka operowego.
Muzyka może służyć jak przerywnik dla poszczególnych sekwencji słuchowiska, spełnia ona wówczas rolę podobną, jak kurtyna w teatrze lub frazy montażowe w filmie.
Szmery, czyli dźwięki naturalne, odgrywają również w słuchowisku ważną rolę. Wszystkie odgłosy natury mają jednak w słuchowisku walor estetyczny, ujawniają się one same w utworze, nie wymagają słownego opisu.
Odgłosy natury i różne głosy ptaków i zwierząt określają również miejsce akcji, porę dnia, porę roku itp.
Słuchowiska radiowe pomagają kształtować wyobraźnię, szczególnie u dzieci, a nawet pośrednio wpływać na potrzebę czytania książek. Posiadają swoisty rodzaj magi, która zmusza do oderwania się od codzienności, wkroczenia w inny świat, niejako bliski nam i naszym codziennym sprawom. Zaabsorbowani biegiem wydarzeń w słuchanych historiach, z niecierpliwością czekamy na dalsze odcinki.
Słuchowiska są inne, niż dzisiejszy świat cyfryzacji i wirtualny świat, napakowany fałszem, zakłamaniem i krzykliwym sposobem bycia. To odskocznia w świat magicznych zakamarków naszego postrzegania świata od tej drugiej strony.
Ja od niedawna zakochałam się w słuchowiskach. Nie żałuję. Wręcz przeciwnie, z każdym dniem czekam na kolejne losy moich bohaterów. Świetna sprawa, dzięki której udało mi się „zarazić” resztę domowników do słuchania, a nie tylko oglądania.

Agnieszka Krizel

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook