czw. Paź 17th, 2019

Telewizyjno – Filmowa Agencja Promocyjna

Zapora w Mylofie – tam, gdzie zaczyna się WIELKI KANAŁ BRDY

2 min read

Niezwykły system hydrotechniczny naszej przepięknej Brdy funkcjonuje w tym miejscu już ponad 150 lat. Jest niezwykle istotny, przy regulacji labiryntów wodnych w całej okolicy. Prócz tej ważnej roli pełni również tę zupełnie inną, która wiąże się z szeroko pojętą rekreacją, a tam, jak powszechnie wiadomo, królują kajakarze w swoich smukłych, wodnych bolidach.

XIX wiek wydawał się kluczowym dla Mylofu, zaczęło się  od czasów panowania Prusaków, kiedy ich wojska potrzebowały dobrych miejsc na popas. Rolę pojazdów mechanicznych pełniły konie, a te jak wiadomo potrzebowały siana. Koniecznością były dobrze nawodnione przestrzenie, aby produkcja siana była na odpowiednim poziomie. Uregulowanie Brdy i jej wykorzystanie, stało się czymś bardzo istotnym.

Zbiornik w miejscowości Zapora lub inaczej Mylof (nazwa kaszubska) stał się najważniejszym elementem tworzącego się systemu. Czym był ów zbiornik? prostą konstrukcją polegającą na poszerzeniu koryta Brdy i wyposażeniu go w kolejny system, tym jednak razem… spiętrzający wodę. Dalsza inwestyca wydawała się już oczywista, wystarczyło przygotować ponad 30-sto kilometrowy kanał i odnogi, którymi woda trafiała na łąki, Czerskie Łąki. I to właśnie tam produkowano siano dla wojska. Zupełnie niespotykaną konstrukcją stał się słynny akwedukt w Fojutowie, który w tak skonstruowanym systemie musiał być doprawdy niezwykły. Inżynierowie pomyśleli i wzorując się na akweduktach rzymskich stworzyli swój, właśnie w tam.

Konstrukcja zachowała się do dzisiaj i słynne skrzyżowanie wodne stało się jedną z atrakcji regionu.

Mylof słynie również z hodowli przepięknych pstrągów, które można kupić w firmowym, uroczym sklepiku. Zawsze świeże, zawsze pachnące, pycha.

Mamy wielkie szczęście, żyjemy i mieszkamy w doprawdy niezwykłym miejscu, doceńmy je…

W Mylofie również rozpoczął się najstarszy spływ kajakowy w Polsce, a udział w nim wzieli kajakarze – pasjonaci z całego KRAJU. Wśród nich pojawił się ktoś doprawdy niezwykły – człowiek, który ze spełnienia marzeń, poprzez planowanie do realizacji stworzył sobie pasję, a jego wyczyny poznał cały świat.

Jednak…, to już inna historia, którą TOKiS opowie wkrótce.

Autor z Aleksandrem Dobą – zapalonym kajakarzem, który dwukrotnie pokonał Atlantyk.

_____________________

(mrf.)