27 października 2020

ZAZ- „mówiące kamienie 2”: Powiat idzie na zakupy

4 min read

Założyliśmy właśnie odrębny dział, który dość jednoznacznie precyzuje to, co będzie się działo w najbliższym czasie w mediach. Jeszcze nie ostygła sprawa dotycząca kontrowersji wokół tzw. „mówiących kamieni”, a już mamy nową, która choć społecznie przydatna i uzasadniona, będzie przez najbliższe lata kula u nogi podatników – „ZAZ- mówiące kamienie 2”

Zgodnie z naszymi prognozami sprawa otwarcia Zakładu Aktywności Zawodowej nie jest równoznaczna z zakończeniem tej inwestycji, skoro Starostwo Powiatowe w Tucholi będzie ponosiło koszty jej działalności. O czym mowa? O doposażeniu nowej jednostki w sprzęt, który być może i przydatny kosztuje i to zupełnie sporo.

Sprecyzowano potrzeby na tyle dokładnie, że już wiemy na co przeznaczone będą  kolejne środki z puli finansowej, która przypomina… durszlak. Innymi słowy nasz lokalny Titanic idzie na zakupy.

Czy tucholski ZAZ będzie tworzył i handlował grafikami 3D?

To możliwe, skoro wymyślono zakup komputera o parametrach, które są wystarczające do uruchomienia zaawansowanych gier lub tworzenia grafik 3D.

1. Komputer

Jeżeli jednak maszyna ta będzie służyła wyłącznie do prac biurowych, to dlaczego ma wymagania „na wyrost”, skoro wystarczy słabsza, a co za tym idzie tańsza.?

2. Oprogramowanie

Pod dość szeroko rozumianym pojęciem wydawałoby się, że istnieje potrzeba dokonania zakupu jakiegoś oprogramowania, które swoim stopniem zaawansowania spełni skomplikowane oczekiwania użytkownika. Cóż to za system, cóż to za program? Rozczarowanie nadeszło szybko. Starostwo chce dokonać zakupu typowego oprogramowania Windows i pakietu Office.

Na pierwszy rzut oka nic ważnego się nie dzieje, pozornie. Otóż każdy szanujący się handlowiec obracający sprzętem komputerowym ma w swojej ofercie również oprogramowanie. To, które zakupić chce powiat, to standard. Zwykle firma sprzedająca komputer dołącza własnie tego typu oprogramowanie gratisowo. Po co płacić za coś, co można otrzymać darmo? Uzbrojenie tak silnego komputera jak ten, który chce kupić starostwo, w oprogramowanie tak prymitywne jak ukazane wyżej i nazywane szumnie „systemem operacyjnym”, to mentalne nadużycie, ponieważ mamy do czynienia z niczym innym, jak z rozbudowanym i udziwnionym w dodatku niedoskonałym klonem MacOS- a, typowego dla Appla, lub inaczej z nakładką DOS-a, w zasadzie jedną z lepszych.

Drukarka

Jak myślicie Państwo, czy do prac biurowych potrzeba kombajnu drukarskiego, czy też zwykłej, prostej, taniej w obsłudze drukarki, najlepiej drukującej w podstawowych kolorach? 

Szczerze mówiąc i tak cieszymy się, że nie zaplanowano zakupu kompletnej linii drukarskiej, zawszeć to jakiś postęp, choć jedna rzecz budzi zdziwienie. Czy wybrany w drodze konkursu pracownik biurowy jest tak opóźniony w kwestiach obsługi sprzętu komputerowego i związanego z nim peryferiami, że wymaga dodatkowego szkolenia? Bezcenne doświadczenie! To może z meblami będzie trochę łatwiej, bo zdecydowanie mają mniej „guzików” i systemów wspomagających referenta – geniusza.

Meble

No tak, skoro zaplanowano zakup sprzętu biurowego, trzeba gdzieś to wszystko umieścić. Starostwo zaplanowało zakup stosownych mebli. Jak to jest, że ZAZ oddano do użytku bez wyposażenia? Prawda jakie proste pytanie, które pozostanie bez odpowiedzi, bo nie mogliśmy tego miejsca zwiedzić i ocenić? Teraz można obywatelowi / podatnikowi wcisnąć każdy „kit”. Ilość i typ mebli daje prawie pewność, że nastąpi wkrótce kolejny skok cywilizacyjny pt. „rozbudowujemy biurokrację w ramach oszczędności”. Nawet nieźle brzmiące” kłamliwe hasło przedwyborcze.

Genialne w swojej prostocie, kilka sprzętów, a ile radości, zwłaszcza w odniesieniu do wymogów, które spełniać musi „krzesło” w którym ktoś wyjątkowo wrażliwy na niedolę bliźniego, posadzi swój zacny „tyłek”. Zadajmy ponownie to samo pytanie. Jak to możliwe, że siedziba ZAZ-u, kosztem pomieszczeń przeznaczonych dla młodzieży szkoły znajdującej się w opłotkach, już działa, a nie zakupiono do niej mebli?

Co będzie jeszcze potrzebne w najbliższej przyszłości, aby zapewnić prawidłową pracę ZAZ-u? Tablet? Chodzą słuchy, że jest już prawie zakupiony, choć w BIP-ie informacji o tym nie uświadczysz., może smartfon, kino domowe z dźwiękiem surround,  skomputeryzowana ostrzałka do ołówków, ekspres do kawy z własnym młynkiem, kalkulator funkcyjny i paralizator w razie szturmu niepełnosprawnych, którym nie wypłacono pensji, oczywiście w przyszłości? 

Urzędnicze paranoje w państwie prawa i troski wobec obywatela 🙂

___________________

(red.)

Posłowie.

W planach zakupowych dla ZAZ-u starostwo zapomniało uwzględnić niszczarkę do papieru. To wyjątkowo przydatne urządzenie dla urzędnika, oczywiście oprócz spalarni.

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook