Zbigniew Brzuchalski i Jego Izba Pamięci Zabytków w Wielkim Mędromierzu

Wielki Mędromierz, jedna z kilku wiosek tematycznych – MIODOWA. Jak sama nazwa wskazuje, specjalnością mieszkańców jest bartnictwo. I rzeczywiście, ilość pasiek budzi szacunek i podziw, zwłaszcza teraz, kiedy świat ma problemy z utrzymaniem pszczelich rodzin. Jednak Wielki Mędromierz może poszczycić się doprawdy niezwykłym obiektem – Izbą Pamięci Zabytków.

13654298_1659267451064089_9197956330677493436_n
Pasja w najczystszej postaci, wiedza i niezwykły talent do opowiadania.

Jakimś dziwnym trafem obowiązują również i inne nazwy: muzeum, Izba Tradycji,  w tym przypadku każda jest trafioną, ponieważ przebogata ekspozycja utwierdza nas w przekonaniu, że tak właściwie, mamy do czynienia z muzeum o formule nieco innej, niż znane nam dotychczas.

Kustoszem i właścicielem Izby jest pan Zbigniew Brzuchalski, znany kolekcjoner, pasjonat motoryzacji lub bardziej ogólnie – historyk z zamiłowania.

Od wielu lat związał się z pojazdami. Osobliwie, upodobał sobie jednoślady i konsekwentnie, od lat je gromadzi z kapitalnym skutkiem. Pieczołowicie restauruje je i doprowadza do…, nie wahajmy się użyć tego słowa, do stanu fabrycznego. Pasjonat starej motoryzacji? Jak najbardziej, a swoją pasją potrafi zarażać, jak nikt. W przeszłości był czynnym zawodnikiem, posiadał licencję i odnosił sukcesy. Bardzo chętnie opowiada o swojej przeszłości. Nie sposób oderwać się od tych opowieści.

Kilka lat temu, wraz ze swoją córką, podjęli decyzję i napisali projekt, którego efektem jest powstanie pięknej Izby Pamięci, którą Wielki Mędromierz może się szczycić. Zwiedzając Izbę, siłą rzeczy przenosimy się do przeszłości, a obserwując eksponaty, odruchowo wspominamy minione lata.

13669210_1659267537730747_4764395750840842105_n
Podczas nagrania

Oczywiście, perełkami kolekcji są motorowery, rowery i wspaniałe motocykle. Większość z nich to rodzima , jakże wspaniała produkcja. Który ze współczesnych „motorów” przetrwałby dziesiątki lat w tak nienagannym stanie? Na to pytanie usłyszymy odpowiedź w filmie, który przygotowaliśmy.

Pan Zbyszek ciągle powiększa swoją kolekcję. Z trudem zdobywa eksponaty, a te, które już ma, restauruje w każdej wolnej chwili. Znany w okolicy Kustosz zdradza nam plany na przyszłość. Jego muzeum wkrótce się powiększy, a do nowych pomieszczeń trafią prawdziwe perły. Obejrzeliśmy je w specjalnych pomieszczeniach. Przepiękny fiacik, kapitalna Warszawa „Garbus”, a pod wiatą czekają jeszcze inne pojazdy.

Nic się nie marnuje, wszystko jest cenne i zostanie wykorzystane. Izba Pamięci pana Zbyszka, to również ekspozycja przedmiotów użytkowych. Czegóż tutaj nie ma…, od zabytkowych, porcelanowych mis, po sprzęt fotograficzny z ubiegłego wieku, który jeszcze dzisiaj utrwaliłby obraz w każdych warunkach.

Są i bardzo cenne osobiste pamiątki: zdjęcia, proporce, okolicznościowe odznaki i… dokumenty. Każdy przedmiot ma swoje miejsce i swoją historię, którą pan Zbigniew tak chętnie się dzieli z innymi.

Emocjonalnie, najbardziej związany jest ze swoim „Junakiem”, to potężna maszyna, która wydaje się być w takim

13680887_1659267671064067_1177586734706782021_n
Słynny fiacik po remoncie trafi do rąk ukochanej wnuczki naszego bohatera.

stanie, jakby wczoraj opuściła linię montażową. I trochę szkoda, że polska motoryzacja kończy się w 1986 roku ubiegłego wieku. Czy zostanie kiedyś odbudowana? Chcielibyśmy w to wierzyć.

Izbę Pamięci Zabytków pana Zbigniewa Brzuchalskiego odwiedziło wiele znakomitości, ale można odnieść wrażenie, że każdy zwiedzający jest dla kustosza tym wyjątkowym. W sposób szczególny, darzy sympatią najmłodszych. Dla nas to oczywiste, ponieważ potrafi, jak nikt, zachęcić do powielania swojej pasji, wplatając do niej wątek patriotyczny.

Odkrywanie swojej przeszłości, poprzez dawne przedmioty – to chyba główny cel działań pana Zbyszka Brzuchalskiego – kustosza Izby Pamięci Zabytków w Wielkim Mędromierzu.

Wie o czym mówi i ma rację! Odwiedzajcie to miejsce, warto!

Galeria

Zbigniew Brzuchalski i Jego Izba Pamięci Zabytków w Wielkim Mędromierzu

__________________________
IMG_2304Mariusz R.Fryckowski

Fot. TOKiS – PRESS

admin

Next Post

Niepotrzebne rozmowy o tucholskim Powiatowym Urzędzie Pracy?

pt Lip 15 , 2016
Powiatowe Urzędy Pracy to słaba strona polskiej demokracji. Lokalne PUP-u generują wyłącznie koszty, a zyski dla osób poszukujących (lub nie) pracy, są minimalne. Świat nie uznaje podobnych tworów i już dawno zastąpił je agencjami pracy. Tym bardziej dziwi, że odbywają się podobne rozmowy…

SPOŁECZNOŚCI

Lokalnie

Globalnie

Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook