22 października 2020

„ŻELAZNA DAMA”, czyli…STAROSTA POWIATU TUCHOLSKIEGO W SAMOTNEJ WALCE O NASZ SĄD

3 min read

W lipcu ubiegłego roku w sali kolumnowej Sejmu RP, odbyło się spotkanie parlamentarzystów Polskiego Stronnictwa Ludowego z przedstawicielami władz samorządowych z terenów „zagrożonych reformą ministra sprawiedliwości”. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele różnych powiatów, nie mamy jednak informacji, aby obecny był tam wtedy przedstawiciel naszego.

Resort sprawiedliwości, kierowany przez Gowina, już wtedy zamierzał przekształcić 79 sądów rejonowych w wydziały zamiejscowe większych jednostek. W ocenie polityków PSL reorganizacja mniejszych sądów doprowadzi do spadku znaczenia powiatów, a w konsekwencji może oznaczać nawet ich późniejsze zniesienie. Reorganizacja wzbudziła sprzeciw niektórych samorządów i części sędziów. Przeciw reformie oprócz Polskiego Stronnictwa Ludowego są PiS, SLD i Ruch Palikota.

Ludowcy chcieliby Trybunał Konstytucyjny zbadał przepisy, na mocy, których minister może dokonywać reorganizacji sądów. Spotkanie miało również na celu przygotowanie ogólnopolskiej akcji zbierania podpisów pod obywatelskim projektem ustawy mówiącym „NIE”- dla likwidacji 79 sądów rejonowych w Polsce.

Akcja ze zbieraniem podpisów odbyła się w Tucholi w sąsiedztwie sądu, byliśmy tam z kamerą. Ponieważ nagminnymi stawały się sytuacje, gdzie ważne dokumenty z różnych instytucji lądowały na śmietniku, postanowiliśmy rozwiać nasze wątpliwości, co do dalszych losów list z podpisami i danymi osobowymi mieszkańców. Nasze pytania były zbyt zaskakujące.

Minister Gowin podjął wreszcie decyzję, jedną z najgorszych w swojej karierze w efekcie tucholski sąd stał się  – placówką? Nie, pośmiewiskiem innych powiatów.

Tuchola – urocze miasto z gigantyczna historią, przechodzi obecnie najtrudniejszy okres w dziejach. Przyczyną nie są powody „zewnętrzne”, niezależne o d nas, a wyjątkowa nieudolność urzędnicza – efekt naszych złych ocen kandydatów w ostatnich wyborach samorządowych. Daliśmy się omamić wpierw miernotom, a następnie ich pięknym słówkom, obietnicom gruszek na wierzbie, a w konsekwencji Tuchola traci na znaczeniu każdego roku tej beznadziejnej kadencji, a społeczeństwo bez większych reakcji przyjmuje kolejne podatkowe ciosy. Wygodnictwo, czy poczucie beznadziejności?

Czy jesteśmy ofiarami współczesności, czy pazerności urzędniczej? A może w tej kwestii zastosować tzw. „grubą kreskę” z filozofią Wojtka Cejrowskiego pt. „Wszyscy won”? Warte uwagi, choć jest światełko w tym wyjątkowo ciemnym tunelu.

Powraca kwestia „zdegradowanych sądów” w tym także tucholskiego.

22 stycznia 2013 roku o godz. 11:30 w budynku Sejmu RP odbędzie się spotkanie w którym uczestniczyć będzie STAROSTA TUCHOLSKI.

Tematem spotkania będzie m. in. przedstawienie aktualnej sytuacji prawnej oraz możliwości podjęcia działań, które pozwolą na przywrócenie funkcjonowania zlikwidowanych sądów rejonowych.

Krótki fragment najnowszej, polskiej historii administracji, która w tym samym budynku (Sejmu), na przemian niszczy, a następnie naprawia błędy niedouczonych przedstawicieli resortów – trzódki imć Premiera.

______________________________

Jak to mówił stary, poczciwy Zulu Gula, zanim i on nie zachorował „na władzę”? „Polska to jest dziwna kraj”, ja twierdzę, że ma problemy z „elitami”, które są wyjątkowo niskich lotów od samej góry, po najlichszy urząd z niedokończonym parkiem, na głębokiej prowincji.

 

Mariusz R.Fryckowski

 

 

 

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook