24 października 2020

Złomiarze – plaga współczesności

1 min read

Pół biedy, jeżeli tym mianem można nazwać osoby, które utrzymują się z wywózki nikomu niepotrzebnych elementów metalowych. W zasadnie można nawet powiedzieć, że to zajęcie ze wszech miar pozytywne, często stanowi jedyne źródło dochodu wielu ludzi, ot, to taki…, uboczny efekt demokracji, lub jak wielu określa to trafniej – dzikiego kapitalizmu w wersji polskiej i bezradności urzędników, którym tak właściwie nie zależy na przeciętnym obywatelu, który z dnia na dzień obudził się w nowej rzeczywistości i…przepadł.

Niestety jest i druga strona tego niechcianego medalu – pospolici złodzieje, którzy utrzymują się z kradzieży metali kolorowych. Miedź – mroczny przedmiot pożądania wielu z nich, nagminne są „ubytki” w liniach przesyłowych, trochę przypomina to potteryzmy, mianowicie, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, znika jakiś fragment linii, by później dokończył dzieła obłupany z izolacji w lokalnym skupie surowców wtórnych. No dobrze, a co zrobić z niechcianym tworzywem sztucznym, które pozostaje po złodziejskim procederze? – Myśli pospolity rzezimieszek?

Oto odpowiedź…

m.

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook