Na spacer ogrodowymi alejkami w deszczowy dzień – TUCHOLSKA OFICYNA KULTURALNA I SPOŁECZNA / TOKiS – PRESS

Na spacer ogrodowymi alejkami w deszczowy dzień

Ostatnie, świąteczne dwa dni, to pogodowy horror, przeplatany niekończącymi się wypadkami i zatorami drogowymi. Podziwialiśmy zza kierownicy idiotów w wielkich ciężarówkach i pijanych kretynów w BMW, którym wydawało się, że są nadludźmi.

Okoliczne rowy i drzewa przekonały ich raz na zawsze, że nie są nimi. Po tych dwóch dniach, przy koronach dróg, przybędzie kilka krzyży i wylanych zostanie wiele łez najbliższych. Zastanawia fakt, co motywuje  ludzi, którzy na drodze pełnej dziur pędzą ponad 150 kilometrów na godzinę? To właśnie oni wrzeszczą najgłośniej, że radary, to zło wcielone, maszynki do zarabiania pieniędzy i inne farmazony. Oczywiście mają rację, a chwile później… giną wraz z przygodnymi ludźmi, którzy znaleźli się w złym miejscu i o złym czasie. Pech?

O takim można mówić spacerując po ogrodzie i narażając się na krople wody spadające z drzew, reszta niech pozostanie milczeniem.

(red.)