31 października 2020

Żywot człowieka zabawnego – Andrzej Grabowski w Koronowie

1 min read

Nie jest supermanem, nie ma sylwetki Arnolda Schwarzeneggera, nie strzela jak Sylvester Stallone i nie ma finezji Woody Allena, jednak ma to coś, co w polskich warunkach śmiało można nazwać fenomenem. Większość ocenia Go przez pryzmat „Świata według Kiepskich”, ja twierdzę, że zapełnił pustkę po odejściu Edwarda Dziewońskiego z tą różnicą, że odnalazł się we współczesności. Nie gra dla idei, pracuje dla pieniędzy i robi to świetnie.

Już sama mimika twarzy powala na kolana, kiedy wypowie jakąś kwestię, umierasz… ze śmiechu – Andrzej Grabowski, człowiek tysiąca ról.

Przywitaliśmy Go w Koronowie wielkimi brawami, nawet pan Burmistrz tego miasteczka nie wytrzymał i jak wytrawny konferansjer, brawurowo zapowiedział występ aktora. On sam doskonale orientuje się w niuansach lokalnych społeczności i ze sceny nie omieszkał nawiązać w jednym z żartów do władz Tucholi, która „gwizdnęła mieszkańcom Koronowa ambulans, karetkę pogotowia”.

Zabawne skecze, opowiastki, piosenki, wątek poświecony Ferdynandowi Kiepskiemu, jego rodzinie i sąsiadom. Mistrzostwo świata zaklęte w półtoragodzinnym spektaklu, po którym rozbolały nas ze śmiechu brzuchy.

Pośród publiczności dostrzegamy żonę aktora, mocno trzyma kciuki za występ swojego męża, zupełnie niepotrzebnie. A On sam, wraz z widownią popłynął na wyjątkowo głębokie wody… satyry w najlepszym wykonaniu – swoim.

Przenosimy się do Koronowa, a tam…

Mariusz R.Fryckowski

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook