5 sierpnia 2021

TELEWIZYJNO FILMOWA AGENCJA PROMOCYJNO INFORMACYJNA

TUCHOLSKA OFICYNA KULTURALNA i SPOŁECZNA tokIs – press tv

24 godziny – DOBA

2 min read

Miał wielki dystans do siebie i ogromne poczucie humoru. Żartował, że jego nazwisko łatwo zapamiętać, wystarczy wiedzieć ile godzin mieści się w dobie. Olek odszedł na wieczną wędrówkę, co pewnie dalej będzie Mu sprawiało przyjemność.

W 2019, kiedy świat jeszcze funkcjonował w miarę normalnie, postanowił wybrać się z kolegami na wyprawę samochodową do Magadanu. Niestety, przeciwności losu spowodowały, że pomimo przygotowań wyprawę trzeba było odłożyć, ale niespokojny duch Olka nie dawał za wygraną. Wszędzie go było pełno, jak zawsze aktywny już „kombinował”, gdzie by tu jeszcze się wybrać i zmierzyć z losem. Kilimandżaro, wydawał się być idealnym pomysłem, zdobył go 22 lutego 2021 roku, później zasnął…, na zawsze.

Olka Dobę poznałem dzięki burmistrzowi Tucholi, pierwszy wywiad powstał w Mylofie, kiedy ruszał właśnie wielki spływ kajakowy zapaleńców, oczywiście zimą. Po pięciu minutach zrezygnowaliśmy z oficjalnej formy, przeszliśmy na „ty”. Jak zawsze uśmiechnięty z pasją opowiadał o swoich podróżach, przeżyciach i o tym, jak jest szczęśliwy, że ponownie może popłynąć jedną ze swoich ulubionych rzek – Brdą. Biorąc pod uwagę fakt, że pokonał Atlantyk, nasza rzeka musiała mu się wydawać strumykiem w dodatku komfortowym.

Gdzie się nie pojawił, wszędzie witały go uśmiechy i pozdrowienia, on sam takowych nigdy nie szczędził innym. Wyjątkowo pogodny i ciepły człowiek.

Związki Olka Doby z naszym miasteczkiem i ogólnie z Borami, były czymś oczywistym do tego stopnia, że pan burmistrz poprosił podróżnika o to, aby wziął on udział w Dniach Borów Tucholskich. Olek propozycję przyjął z radością i stał się ich gościem honorowym. Tak rodziła się przyjaźń z naszym miastem.

Ile tekstów, filmów, fotografii poświęcił Olkowi tokis? Trudno to zliczyć, przez tyle lat było tego sporo, od relacji z podróży po oceanie, poprzez jego wizyty mniej i bardziej oficjalne w naszych stronach. Tym bardziej przygnębiającą stała się wiadomość, że to już historia.

Pasja, to chyba ten mechanizm napędzał Go najbardziej, zarażał nią innych, często skutecznie. Latał, pływał, był cyklistą, korzystał z każdej formy aktywności i został za to doceniony. Z rąk prezydenta Komorowskiego przyjął wysokie odznaczenie, jednak w gronie przyjaciół, kolegów, znajomych pozostanie w pamięci, jako zwyczajny i niezwyczajny człowiek, stworzony do pokonywania wszelkich trudności.

Cześć Olku, do zobaczenia.


(mrf.)

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook