0 11 min 4 tygodnie

Bezcenny manuskrypt ze zbiorów toruńskiej Książnicy Kopernikańskiej na wniosek marszałka Piotra Całbeckiego został wpisany do narodowego zasobu bibliotecznego.

– Dziękuję wszystkim, którzy solidarnie i spontanicznie włączyli się w akcję obrony cennego manuskryptu. Stanowiska, oświadczenia i listy otwarte popierające nasz punkt widzenia w tej sprawie i podjęte przez nas działania napływały od wielu instytucji, stowarzyszeń i osób prywatnych także spoza regionu. To również dzięki państwa zaangażowaniu udało się przekonać wątpiących, że ten dokument powinien zostać zachowany dla Torunia i naszej ojczyzny – mówi marszałek Piotr Całbecki. 

Chodzi o kodeks „Epistola de laudibus augustae bibliothecae atque libri quatuor versibus scripti eodem argumento ad serenissimum Mathiam Corvinum Panoniae regem”, stworzony przez włoskich mistrzów w połowie  XV wieku spisany w formie poematu swego rodzaju katalog kolekcji manuskryptów iluminowanych słynnej Bibliothecae Corvinianae, jednego z najwspanialszych europejskich księgozbiorów renesansowych. Księga jest od XVI wieku związana z Toruniem – została przekazana bibliotece tworzącego się wówczas Gimnazjum Toruńskiego (Akademickiego), w tamtym czasie bardzo ważnego ośrodka intelektualnego w tej części Rzeczpospolitej. Jest najcenniejszą pozycją w zbiorach Książnicy Kopernikańskiej, a w zgodnej opinii historyków także jednym z najcenniejszych zachowanych zachodnioeuropejskich rękopisów iluminowanych z XV stulecia.

Do narodowego zasobu bibliotecznego zaliczane są unikatowe zbiory o szczególnym znaczeniu dla dziedzictwa narodowego. Podlegają one najwyższej ochronie, także przed ewentualnymi próbami wywiezienia z kraju. Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia dwa lata temu. Wówczas  zgodnie ze złożonym w Sejmie poselskim projektem ustawy manuskrypt miałby zostać odkupiony przez Skarb Państwa i przekazany na rzecz Węgier. Nie godziliśmy się na to. Naszym obowiązkiem była i jest ochrona  tego bezcennego zabytku przed wywiezieniem z kraju.

Pan prof. Arkadiusz Wagner z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, bibliolog i bibliofil kolekcjoner, znawca historii edytorstwa i dawnych księgozbiorów  podczas konferencji prasowej 11 lutego powiedział:

– Tak jak „Dama z gronostajem” jest arcydziełem renesansowego włoskiego malarstwa tablicowego, tak „Epistola de laudibus augustae bibliothecae atque libri quatuor versibus scripti eodem argumento ad serenissimum Mathiam Corvinum Panoniae regem” w zbiorach Książnicy Kopernikańskiej jest arcydziełem włoskiego malarstwa renesansowego książkowego. Jeżeli chodzi o rangę artystyczną i historyczną tego woluminu i jego dekoracji iluminatorskich, to są one w pełni porównywalne z największymi dziełami sztuki renesansowej. Mówię to z pełną odpowiedzialnością jako naukowiec. To jest obiekt klasy światowej, jedna z kilku najcenniejszych książek znajdujących się w zbiorach polskich, jeden z najpiękniejszych rękopisów iluminowanych nie tylko w Polsce, ale i Europie.

Wobec pomysłu podarowania dzieła Węgrom wspomniany pan profesor stwierdził:

Nie mam pojęcia skąd wzięła się [umieszczona w projekcie ustawy o przekazaniu na rzecz Węgier cennego manuskryptu] arbitralna wycena [dzieła]. Od wielu lat żaden porównywalny wolumin nie pojawił się na międzynarodowych rynkach antykwarycznych. Gdyby zaś się pojawił, to jego estymacje aukcyjne mogłyby być porównywalne chociażby z odnoszącymi się do dzieła Leonarda da Vinci. Dlatego, że to co mamy w Toruniu jest arcydziełem malarstwa renesansowego w jednym jedynym wyjątkowym egzemplarzu. A zatem każdy potencjalny nabywca tego obiektu wściekle walczyłoby o to, żeby ten obiekt do swoich zbiorów nabyć. Jest to więc warte tyle, ile dałby najbogatszy nabywca na świecie, właściciel grupy kapitałowej albo szejk arabski – być może i 100 milionów dolarów. Bo potencjalny nabywca wiedziałby, że już nigdy za jego życia na rynku nie pojawi się podobna książka – i licytowaliby po prostu do końca.

Batalia o dzieło trwała dwa długie lata, walka o to, by bezcenny manuskrypt pozostał w Toruniu przyciągnął uwagę wielu osób. Pojawił się nawet specjalna lista poparcia, gdzie pojawiło się łącznie około 30 tysiecy podpisów, my również tam jesteśmy. Pojawiły się apele do rządu, Sejmu i Senatu, deklaracje, nad sprawą pochylił się sejmik, sprawę szybko podchwyciły media. Batalia zakończyła się sukcesem.

Cytując ponownie wywołanego wcześniej historyka:

Wśród około 650 książek, które zachowały się z biblioteki króla Macieja Korwina, ten wolumin – wolumin toruński, wolumin w zbiorach polskich – jest absolutnie wyjątkowy. Dlaczego? Dlatego, że ta książka jest poświęcona właśnie tej bibliotece, jest czymś w rodzaju peanu na cześć wspaniałości tej biblioteki. I ten status absolutnej wyjątkowości zachował ten egzemplarz do dnia dzisiejszego.

Deklaracje w trzech językach.

Manuskrypt

Podpisanie deklaracji.


(red.)

Źródła:

kujawsko-pomorskie.pl – wywiad tygodnia: „W jednym jedynym wyjątkowym egzemplarzu”.

Mat. nadesłane przez Partnera