22 października 2020

112

6 min read

404592_284602088317806_734371599_n112, ten numer warto zapamiętać, ponieważ prędzej, czy później skorzystamy z niego wszyscy. My mieliśmy okazję wypróbować go dokładnie 22 grudnia o godzinie 07:30 rano w chwili, gdy dostrzegliśmy, że jedno z naszych trzech aut  zmieniło się.

Tak, właśnie, zmieniło się. Wrażenie czysto estetyczne, niemniej dość bolesne finansowo, okradziono nas! Złodziej doskonale wiedział co robi, ukradł elementy dekoracyjne z naszego najnowszego w małej flocie TOKiS-u auta, które wykorzystujemy wyłącznie podczas wizyt oficjalnych. Cóż, stało się.

Wyceniliśmy wstępnie stratę na około 800 złotych. Według obowiązującego prawa, ta kwota zmienia kwalifikację czynu  z wykroczenia (do 400 złotych) na przestępstwo (powyżej 400 złotych). Innymi słowy, gdy złodziej zostanie wykryty, być może trafi do więzienia, a tam ku uciesze „kumpli w niedoli”, stanie się obiektem kpin, że wpadł przez cztery kawałki plastiku. Brzmi dość głupawo, ale prawo w tej materii jest bezwzględne i adekwatne do postaci Temidy z opaską na oczach.

W tej nieprzyjemnej sprawie pojawiły się też i inne ciekawe wątki z tucholską policją w tle, która bardzo pozytywnie nas zaskoczyła!!!

Zachowajmy jednak jakąś chronologię wydarzeń…

___oOo___

Telefon i numer alarmowy 112

Kradzież jest pewną, po ozdobach pozostały przecięte opaski uciskowe, było ich sporo, złodziej jednak miał czas i silne nerwy, że był gotowy zaryzykować łatwe odkrycie przez któregoś z sąsiadów. Zapewne przy pomocy ostrego narzędzia pozbył się prowizorycznych zabezpieczeń, pozostawiając ślady papilarne.

Szybkie wybieranie numeru 112 i po czterech sekundach w słuchawce odzywa się dźwięczny ciepły, wręcz aksamitny głos dyżurującej policjantki. Jest zasadniczy, a jednocześnie niezwykle uprzejmy, padają pytania, a z mojej strony odpowiedzi, jednak w pewnej chwili przerywam konwersację zadając proste pytanie, dokąd tak właściwie się dodzwoniłem? Do Bydgoszczy! Właśnie tam trafiają wszelkie sprawy, które wymagają interwencji służb. Przemiła policjantka łączy mnie z tucholską policją, czekam zaledwie 16 sekund (stoper cały czas odmierza czas). Krótka informacja do i od dyżurnego w naszym mieście – sprawa przyjęta, oczekuję na przyjazd radiowozu. Mija zaledwie pięć minut, policyjne kombi  dociera do miejsca przestępstwa.

Policjanci

Wyszedłem patrolowi naprzeciw, po co tracić czas na błądzenie. Z radiowozu wychodzą dwaj policjanci, są niezwykle uprzejmi, przedstawiają się, padają nazwiska, stopnie służbowe. Nie tracą czasu, od razu przystępują do wykonywania swoich czynności. Są świetnie zorganizowani. Po chwili dokonano pełnych oględzin miejsca zdarzenia i okradzionego pojazdu. Jeden z policjantów na wszelki wypadek sprawdził cały przyległy teren. W tym samym czasie drugi policjant przygotował bardzo precyzyjną notatkę służbową, nie zapominając o specjalnym pouczeniu. Błyskawiczna reakcja, precyzja, zgranie, zaowocowało krótkim czasem wykonywania wszystkich czynności. Jestem zadziwiony – świetna robota! Brawo!

Szacunek strat

Ten model pojazdu, który wykorzystujemy, jest na naszym terenie rzadkością, niestety części do niego są drogie, w sposób szczególny fabryczne elementy ozdobne. Nie można ich kupić ot tak w sklepie, można je sprowadzić albo z dobrej hurtowni – serwisu, albo od producenta. Tajemnicą wysokiej ceny jest skład mieszanki tworzyw, które odporne są na różne warunki atmosferyczne, niestety, pozostają bezbronne wobec ludzkiej głupoty i złodziei.

Szacunkowa kwota strat budzi uzasadnione zdziwienie policjantów. I nawet w tym momencie łatwo było się przekonać, że mamy do czynienia z profesjonalistami. Jedna rozmowa przez krótkofalówkę i panowie już znali cenę używanych części, być może podróbek. Nasze auta cechują się tym, że muszą znajdować się w idealnym stanie, ciężko dla nas pracują. Okradzione auto jest „jak nowe” w podobnym stanie były także skradzione elementy. Ponieważ jeden z nich był fabrycznie nowy, (dokupiliśmy ten fragment kilka miesięcy temu) mieliśmy pojęcie o wartości.

Bardzo słusznie policjanci poprosili o potwierdzenie wartości strat. Umówiliśmy się, że taka informacja w postaci dokumentu trafi do nich następnego dnia wraz z fotografiami skradzionych elementów. Nasze auta są precyzyjnie sfotografowane, te zdjęcia wykonano w wysokiej rozdzielczości.

Następnego dnia…

Jedna z renomowanych tucholskich firm sprawdziła dostępność i wartość skradzionych z naszego auta elementów. Potwierdziła się nasza prognoza, firma na naszą prośbę przygotowała specjalny dokument określający wartość zdób. Nawet personel firmy wyraził zdziwienie tym, jak drogimi mogą być tak pozornie błahe elementy, decydujące o zewnętrznym wyglądzie pojazdu.

Zgodnie z umową przewieźliśmy wszystkie materiały do tucholskiej komendy. Policjant dyżurujący był bardzo uprzejmy, jednak troszeczkę zaskoczony sprawą. Wystarczyła jednak tylko jedna rozmowa telefoniczna, aby sprawa się wyjaśniła, a dokumenty zostały przyjęte.

Telefon od dzielnicowego

Jest 27 dzień grudnia – rano. Dzwoni nasz redakcyjny telefon, w słuchawce odzywa się miły głos pani dzielnicowej – policjantki z Tucholi. Prosi o spotkanie w celu „dosłuchania” w oczywistej sprawie. Umawiamy się na godzinę 10:30 tego samego dnia. Punktualność i szacunek dla czasu drugiej osoby, to jedna z zasad TOKiS-u, którą się kierujemy od zawsze. Jestem na miejscu dokładnie o ustalonej godzinie.

Pani dzielnicowa już czeka. Otwierają się specjalne, zakratowane wrota, idziemy do kancelarii dzielnicowych. Nie każdy ma okazję obejrzenia tucholskiej komendy od środka. Jeżeli policjanci wykonują trudny zawód, to warunki w których pracują w Tucholi są absolutnie nie do przyjęcia. Nie mam najmniejszych wątpliwości, Oni potrzebują nowego budynku, takiego na miarę XXI wieku i to natychmiast, wtedy zmieni się na lepsze absolutnie wszystko. Życzymy Wam tego!

Krótka rozmowa z panią dzielnicową wyjaśnia wszelkie kwestie, które wymagały uzupełnienia i usystematyzowania. Szybko, sprawnie, precyzyjnie. Kolejne wrażenie jest proste – kobiety w tym trudnym zawodzie absolutnie się sprawdzają, to świadczy o jednym – proces szkolenia policjantek jest świetny.

Pozostaje już wyłącznie jedno – oczekiwanie na efekty dochodzenia.

Spostrzeżenia

Dlaczego tak dokładnie opisujemy cale zdarzenie w tak wydawałoby się błahej sprawie? Jest kilka tego przyczyn, których nie zrozumie osoba, której podobne zdarzenie nie spotkało i to na własnym podwórku. Tym samym chcemy oddalić wszelkie dywagacje o tym, że kontakt z policjantem nie daje niczego, prócz… kłopotów.

Jest inaczej i musimy zrozumieć jedno, POLICJA to urząd o wyjątkowym zakresie działania. Głównym celem jest niesienie obywatelowi pomocy w każdej kuriozalnej sprawie, gdzie łamane jest prawo. Powszechna znieczulica obywateli na krzywdy bliźniego, stają się niemym przyzwoleniem dla oprychów, którzy nasze prawa mają za nic. Niestety, pokutują tutaj naleciałości z czasów komuny, kiedy policjant kojarzył się głównie z aparatem przymusu, który nadużywał swojej władzy. Dzisiaj podobne zachowania nie mają prawa występować, policjant musi być tym kimś, komu w sytuacjach skrajnych można zaufać. Jeżeli jest inaczej, mamy do czynienia z patologią.

Policjant niczego nie ustali, ani nie zdziała bez pomocy i współpracy społeczeństwa. Sakramentalne „nie wiem, niczego nie widziałem, nie słyszałem” – zwroty, które tak często policjanci słyszą podczas ustalania faktów, wśród osób trzecich, nie prowadzą do niczego dobrego, gdzie uzasadnionymi mogą być podejrzenia, że jednak potencjalni świadkowie coś widzieli. Efekt? To samo może ich spotkać jutro!

Bynajmniej, nie namawiamy do donosicielstwa, ale bycie głuchym na krzywdy osoby poszkodowanej, to otwarta droga dla przestępców, którzy pozostają bezkarni. Warto przerwać ten zaklęty krąg, niczym nie uzasadnionych obaw. Oczywiście, kluczową pozostaje dyskrecja prowadzących dochodzenie.

Jeżeli chodzi o nasze straty, nie ma żadnego dramatu, szkody pokryje ubezpieczyciel, którego pracy również pilnie się przyjrzymy.

Niech ta opowieść będzie gotowym scenariuszem postępowania kogoś, komu przytrafi się coś podobnego, a że tak będzie, to pewne!

_________________________

(mrf.)

Posłowie

Po serii niepochlebnych artykułów poświęconych POLICJI, z wielką przyjemnością popełniłem ten tekst.

__________________________

Mariusz R.Fryckowski

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook