0 6 min 2 miesiące

Warto się zastanowić, czy aby nasz burmistrz do tej roboty nie zaprzągł sił nieczystych, ale to mało prawdopodobne, ponieważ jest chyba dobrze strzeżony przez niebo i ma ten wyjątkowy dar – potrafi się dogadać z każdym. Próbowano mu zarzucać, że ilość inwestycji to jakiś przedwyborczy, misternie utkany plan, ale i te tucholskie ploty spełzły na niczym, bo widać wyraźnie prosty fakt, gospodarz gminy, tak  zwyczajnie, wybrał doskonały czas na realizację planów i nawet konflikt zbrojny tego nie zmienił. Tuchola pięknieje i staje się innym miastem.

Tuchola to jeden wielki plac budowy i nie zaprzeczajmy, mamy tego serdecznie dosyć, ale z drugiej strony zmiany, które postępują, cieszą nie tylko oko, ale nawet trochę napawają otuchą, że oto po latach wreszcie coś drgnęło, są pieniądze, perspektywy i… właściwi ludzie, którzy wspierają te zmiany oraz ci, którzy je realizują. Tuchola ma wypróbowanych Przyjaciół i jest im wdzięczna.

Już wkrótce wydany zostanie kolejny numer „Ratusza” w którym znajdzie się wiele informacji o Naszej Gminie. Ponieważ nie każdy ma możliwości lub umiejętności korzystania z mediów cyfrowych, pomyślano o tym, aby te wszystkie zmiany w życiu miasta i gminy pokazać na łamach pisma.

Część tych zaprezentowanych u nas fotografii obejrzymy wkrótce w gazetce.

 

KINO

Mroczny przedmiot pożądania, po tragedii, która spotkała dawnego „SOKOŁA”. Nowe powstaje przy tucholskim TOK-u i jak się okazuje leniwi mieszkańcy są ciągle zdziwieni, że coś takiego właśnie powstaje. Co najlepsze, ciągle utyskują, że: „a po co to”, „lepiej zrobić basen” itd. Cóż, nie tędy droga malkontenci, będzie i jedno i drugie, a Wy i tak to skrytykujecie, dlatego jesteście mniejszością, a mamy ciągle najlepszy z najgorszych system – demokrację i decyduje większość. Dlatego powstaje to, na co czekamy od lat – świątynia najważniejszej ( dla kinomaniaków) z muz – tej X-tej.

Wykonawca nie do końca jest zadowolony z tego, że wleźliśmy na plac budowy, chce pokazać obiekt w pełnej krasie. Nic z tego, dokumentujemy postępy od chwili wbicia pierwszej łopaty w grunt.

ŁĄCZNIK

To inwestycja wykonana w niewiarygodnym tempie przez kolejnego przedsiębiorcę z Tucholi, znanego z tego, że takich cudów potrafi dokonywać więcej, chociaż i on nie do końca spotyka się ze zrozumieniem, ale zawsze wywiązuje się ze swoich zobowiązać wyjątkowo rzetelnie. Nowa droga połączyła dwie części miasta, dając mieszkańcom możliwość skrócenia dystansu do domu i jednocześnie powoduje ona, że jest możliwość ominięcia drogowych zatorów.

Szeroka, wygodna arteria, pięknie oświetlona, doposażona w szerokie trotuary, drogę dla rowerzystów i ławeczki dla tych, którzy złapali zadyszkę, bo ma sporą długość. Już za chwilę zostanie udostępniona wszystkim.

Przebudowa i rozbudowa Mickiewicza i Wiejskiej

Jedna z najdroższych inwestycji w dziejach miasta, dzięki doskonałej współpracy udało się pozyskać środki i właśnie kończy się wieloletnie gehenna mieszkańców tego osiedla, których auta odetchną po latach zmagań z zawieszeniem. Ta inwestycja ciągle trwa, ale kolejni malkontenci już krytykują ułożenie bruku na chodnikach i studzienki, które w ich mniemaniu wykonano błędnie. Podobno cierpliwość jest domeną królów, na szczęście nie ma ich wśród ciągłych maruderów. Umówmy się, jak wykonawca coś sknoci, gwarancja problem rozwiąże. OK?

Parking przed Urzędem Miasta

Rany, ile hejtu wylało się na tę inwestycję, chwilami wydawało się, że pod monitory trzeba będzie podstawić rynnę. I znowu zaskoczenie, inwestycja powoli się kończy i o dziwo spowoduje, ze ten parking przyjmie więcej pojazdów. Wybrukowany kostką, która przetrwa wszystko, nawet przejazd czołgu, wszystko wymuskane, przemyślane i za chwilę utonie w zieleni.

I co? Znowu źle?

Bzdura!

Zaledwie cztery inwestycje pokazane w zbiorze fotografii, a jest ich znacznie więcej, zostały już ukończone i służą ludziom. Cieszy to, że drogi i ulice nam pięknieją, za chwilę będą zmiany na ulicach, których mieszkańcy (często skłóceni o drobiazgi) głośno krzyczą od lat o to, aby i u nich coś się poprawiło. TOKiS-PRESS TV pilnie obserwuje rozwój sytuacji i zbliżające się kolejne zmiany będą zadziwiające. Poważnie!

Burmistrzu! Dobra robota!


Wydawca

Mariusz R.Fryckowski.