0 1 min 2 miesiące
Zachmurzone niebo, smutne miasteczko, gdzie od czasu, do czasu zauważamy próby stworzenia świątecznego nastroju. Ale co to? Tucholski dworzec rozbrzmiewa przepięknymi piosenkami, rozkwita kolorowymi kramami, chwiejącym się na wietrze Mikołajem i roześmianymi buziami uczestników pięknego kiermaszu.

Coś niebywałego!
Zwyczajni/niezwyczajni mieszkańcy biorą sprawy w swoje ręce i co wychodzi? Coś wspaniałego. Opowiemy o tym.
Wielkie brawa dla organizatorów. Wytworzenie tak pięknego klimatu świąt jest prawdziwym majstersztykiem prywatnej przedsiębiorczości. Do zobaczenia za rok!
***


(red.)