Polskie firmy mają być pierwszym wyborem w zamówieniach publicznych wszędzie tam, gdzie jest to możliwe, a rząd będzie konsekwentnie wspierał proces repolonizacji polskiej gospodarki, przy jednoczesnym respektowaniu zasad Unii Europejskiej i europejskiego wspólnego rynku – zapowiedział dziś (9 kwietnia) w Ostaszewie pod Toruniem premier Donald Tusk. W siedzibie firmy Apator szef polskiego rządu i minister aktywów państwowych Wojciech Balczun przedstawili nowe regulacje i rekomendacje, które złożą się na polską praktykę idei local content (w wolnym tłumaczeniu: wkład krajowy). Gościem konferencji był marszałek Piotr Całbecki.

– Mówiąc w największym skrócie, to jest kwestia polskiej suwerenności. (…) Nie ma odwrotu od drogi repolonizacji polskiego przemysłu, polskiej gospodarki (…), która w tym konkretnym przypadku nosi nazwę local content. (…) To wszystko składa się na kwestię absolutnie kluczową w świecie tak niepewnym, tak narażonym na konflikty regionalne i globalne, gdzie suwerenność bezpośrednio przekłada się na kwestię bezpieczeństwa, bezpieczeństwa państwa i każdego obywatela – stwierdził premier przemawiając do audytorium złożonego z prezesów największych spółek Skarbu Państwa i samorządowców naszego województwa. Podkreślił jednocześnie, że nie ma mowy o naruszaniu zasad europejskiego wspólnego rynku.
– To bardzo dobry i potrzebny program. Cieszę się, że jego inauguracja odbywa się właśnie w naszym regionie, w siedzibie Apatora, który w myśl podpisanej dziś umowy wyprodukuje 750 tysięcy inteligentnych liczników prądu dla spółki Enea. To bardzo dobry przykład realizacji idei local content i bardzo konkretny przykład współdziałania krajowych podmiotów gospodarczych. Współdziałania, które wzmacnia naszą gospodarkę i pokazuje, że Kujawsko-Pomorskie jest regionem innowacji – podkreśla marszałek Piotr Całbecki. – Inne przykłady już wdrażanego u nas local content to m.in. projekty skracające łańcuchy dostaw w rolnictwie czy projekty badawczo-wdrożeniowe realizowane przez nasze Centrum Naukowo Technologiczne im. Jana Czochralskiego.
Minister Wojciech Balczun poinformował, że nienaruszające unijnych zasad miękkie rozwiązania i rekomendacje stosują już u siebie z powodzeniem Francuzi i Włosi, gdzie w zamówieniach publicznych dużą wagą mają takie m.in. elementy jak lokalne zatrudnienie, udział lokalnych podwykonawców, lokalne doświadczenie i lokalnie płacone podatki. – [W naszym przypadku] local content to wartość towarów lub usług wyprodukowanych lub świadczonych przez podmiot krajowy. (…) Funkcjonujemy w ekosystemie Unii Europejskiej, jesteśmy z tego bardzo dumni, szanujemy zasady, natomiast chcemy, żeby to wszystko, co będzie identyfikowane z local content, było w jak największym stopniu osadzone w rzeczywistości krajowej – podkreślił.
W przedstawionej prezentacji pojawiły się wyznaczniki tak opisanego kryterium:
- właściciel – siedziba w Polsce
- główny przedmiot działalności w Polsce
- rezydencja podatkowa w Polsce
- ponad 50 proc. pracowników płaci w Polsce podatki i składki ZUS
- siedziba w Polsce (KRS/CEIDG) i nieprzerwana działalność przez minimum 3 lata
Minister Balczun zapowiedział powstanie w krótkim czasie kodeksu dobrych praktyk w tej dziedzinie. Rząd chce też powołać pełnomocników zajmujących się stosowaniem zasady local content w spółkach Skarbu Państwa i monitorować jej realizację w przez samorządy.
Podpisaną dziś w Ostaszewie umowę między Apatorem a kontrolowaną przez Skarb Państwa spółką energetyczną Enea na produkcję liczników zużycia energii elektrycznej z możliwością zdalnego odczytu premier Tusk i minister Balczun określili jako modelową dla praktyki local content.
(red.)
Mat. partnera.
Polski local content – konferencja premiera Donalda Tuska i ministra Wojciecha Balczuna w Ostaszewie, fot. Mikołaj Kuras dla UMWKP
