0 4 min 2 miesiące

W nocy z piątku na sobotę, na terenie parkingu kompleksu handlowego w Tucholi ( a jest tylko jeden tej wielkości) odbyły się…, właśnie, co to było?

Informację o tym wydarzeniu odebraliśmy kilka godzin wcześniej, dzięki mieszkańcowi miasta ( widzowi TOKiS-PRESS TV). Natychmiast rozpoczęły się poszukiwania informacji w oficjalnych witrynach miasta i powiatu – bez efektu. Uznać można, że była to impreza o charakterze prywatnym, choć nie do końca. Z informacji być może organizatora ( źródło FB, bo nawet i tego nie jesteśmy pewni), udział w niej brali wyłącznie zainteresowani, czyli była to impreza „otwarta dla Pozorantów, Ratowników Medycznych, Strażaków i Policjantów biorących udział III Borowiackich Manewrach Ratowniczych”. Wynika z tego, że nie przewidziano udziału publiczności, tym bardziej mediów z wyjątkiem tych, którzy są wyznawcami zasady” „na naszym terenie nic się nie dzieje bez naszej wiedzy”.

Nie wiemy skąd wzięto na to środki, ale wiemy, że w manewrach udział wzięły jednostki współfinansowane z naszych budżetów lokalnych. Jasnym jest, że o kwestie finansowe tej imprezy należy  zapytać lokalne samorządy i z pewnością poprosimy o wyjaśnienia. Warto też wspomnieć, że impreza ta stała się też formą reklamy biznesowej, konkretnie, jednego z barów szybkiej obsługi, międzynarodowej sieci. Oczywiście nie ma w tym nic złego, o ile to prywatna inicjatywa, przedsięwzięcie biznesowe. Nikomu nic do tego, ale chyba nie do końca tak jest, skoro udział w niej biorą instytucje o charakterze społecznym, czyli finansowane również z naszych podatków.

Chwytna nazwa: III Borowiackie Manewry Ratownicze – nie są czymś nowym, filmowaliśmy drugą edycję w Wieszczycach, bodaj przed tzw. „pandemią”. Zarówno wtedy, jak i minionej nocy wszystko „wyszło” wspaniale i to jest dobra widomość. Cenne doświadczenie w sytuacjach skrajnych zyskały grupy pozorantów i ratowników, w asyście służb przeszkolonych(?) z racji zadań, które wykonują każdego dnia (?). Kogo mamy na myśli? Zobaczymy to w filmie, no chyba, że to również byli „przebierańcy”.

Co ważne, kwestia informacji, gdyby tymi manewrami nie zainteresowały się lokalne media, prawdopodobnie przeciętny mieszkaniec miasta uznałby całą tę imprezę, za zagrożenie. To w połączeniu z obecną wojenną retoryką i propagandą na terenie Polski, mogło wywołać społeczny niepokój. Niestety, pomimo szybkiej informacji i tak docierały do nas zapytania od czytelników i widzów, „co się u nas dzieje?” Dlatego uznaliśmy, że pomimo bardzo późnej pory, szybko zmontujemy film / relację, aby uspokoić mieszkańców.

Z czym tak naprawdę mieliśmy do czynienia? Chcecie się bawić? Nikt tego nie zabrania, ale warto się przedstawić, przekazać cele tej zabawy (miejsce publiczne) i poinformować o tym społeczność lokalną, a od tego są media.

Rozwinięcie tematu FB – TOKiS-PRESS TV.

Obejrzyjmy i wysłuchajmy – relacja filmowa.


mrf.