0 2 min 2 miesiące

„Napoleonka”, precyzyjniej 1015c, to droga, która powoduje szybsze bicie serca u kierowców, pokonujących ją w drodze do węzła autostradowego Warlubie. Na szczęście problem dotyczy odcinka pomiędzy Tucholą, a Tleniem. I choć nawierzchnia jest tutaj we względnie dobrym stanie, jest poważny problem, jest tak wąska, że mijanie się pojazdów o większych gabarytach, to loteria lub kuszenie losu. Coś jednak w tej sprawie drgnęło.

Wiemy, że w nadchodzącym 2024 roku „napoleonka” zostanie poszerzona i to jest dobra wiadomość, która płynie wprost  z tucholskiego starostwa. Zanim jednak inwestycja zostanie zrealizowana, dzisiaj dokonano odbioru innej, której celem było wyrównanie poboczy, a które regularnie są rozjeżdżane przez ciężarówki i nie tylko, aby uniknąć kolizji. Trudno mieć o to pretensje do użytkowników. Zmontowano budżet, gdzie 20% stanowią środki własne powiatu, reszta to wsparcie LP. Kwoty naprawy poboczy nie są szokujące, to około 200 000 złotych.

O inwestycji opowiada materiał filmowy, który przygotowaliśmy.


(red.)

W materiale filmowym jest błąd dotyczący jednego z bohaterów zapisu, pana nadleśniczego z Trzebcin. Przepraszamy pana Piotra Kasprzyka.