Po ostatniej wizycie z tucholskim urzędzie mam wrażenie, że to jedyne miejsce, gdzie ktoś przejmuje się tą sprawą, choć zupełnie niesłusznie, bo ten obiekt inżynieryjny nie jest własnością gminy Tuchola, a gminy Cekcyn – zamknięty most w Świcie.
Widomo kto uszkodził most, widomo czym jechał, wiadomo też kiedy, efekt? To był właściwie drobiazg, przynajmniej dla oka laika, który zauważył, że zarwanych zostało kilka desek. Można je było usunąć, wstawić nowe i po kłopocie. No, dobrze, ale to było kilka lat temu!
A dzisiaj? A dzisiaj most jest zamknięty i zabarykadowany, ktoś włożył mnóstwo wysiłku w to, aby odizolować go balami i wątpliwej jakości drucianą siatką. Ów ktoś miał też sporo fantazji zakładając kawałki „taśmy”, które ostrzegają przed wejściem na niego, choć to fizycznie właściwie niemożliwe. Gdyby nakłady finansowe na wspomniane bariery podsumować i przenieść na naprawę obiektu, dzisiaj pokonanie go byłoby możliwe. a tak? Kicha mości panowie i szlachetne panie wydaliście kasę na wątpliwej jakości prewencję.
Ten cholerny most stanowi o atrakcyjności Świtu, a ten jest w jurysdykcji gminy Cekcyn, która zdaje się ma swój majątek tam, gdzie plecy tracą swoją szlachetność. Gdyby dzisiaj były wybory samorządowe, z całą pewnością problem by nie istniał, a tak…, piłeczka odbija się o powiat, gminę i leśników, którzy tak właściwie powinni odwrócić od tego wszystkiego głowy.
Marudzenie o tej sytuacji kończy się nadzieją na szczęśliwy koniec tego nieszczęścia. W UM w Tucholi, gdzie samorządowcy próbują naprawić sytuację i są otwarci na sugestie. Jedną z nich był nasz pomysł, aby już po naprawie mostu wprowadzić fizyczne ograniczenia dla pojazdów wjeżdżających od strony Rudzkiego Mostu , a których masa przekracza ukazane na fotografiach 10 ton. Pomysł spotkał się z zainteresowaniem, choć osobiście uważam, że najlepszą barierą byłoby zamontowanie karabinów maszynowych reagujących na głupotę.
„Świt” to miejsce niezwykłe, odwiedzamy je wszyscy, to swoiste uroczysko, a widoki na wartki nurt Brdy koją nerwy i wymuszają spacery, przypominamy, opodal jest niemniej słynne Piekło z wodogrzmotami. Zaglądają tutaj również turyści i to z całej Europy, a nawet dalej! Mieliśmy dzisiaj namacalny tego dowód i…, było mi wstyd, że patrząc na zaniedbany most goście z dezaprobatą kręcą głowami. Co im miałem powiedzieć? Że wszyscy mają to miejsce w…?
Zaraz, to nie ja powinienem się wstydzić, a Pan, Panie Wójcie gminy Cekcyn. Dobra rada? Naprawa, pokrycie jej kosztów, odszukanie delikwenta, który zniszczył most, wytoczenie mu procesu i obciążenie kosztami wraz z odsetkami, za każdy dzień od zamknięcia mostu począwszy.
Proste? Jak drut w siatce, która otacza to miejsce.
Mariusz R.Fryckowski.






























