Nektar bogów – „OPAT” z Browaru Broumov w Czechach

Estimated read time 9 min read

Trudno powiedzieć w jaki sposób do tego tematu odniosą się cenzorskie zapędy logarytmów, a te od pewnego czasu szerzą spustoszenie w tematach oczywistych dla cywilizacji, a dla wąskiej grupy wariatów, którzy piszą podobne sekwencje „oprogramowania ukierunkowanego” na niszczenie, stanowią o tym, że pewne zagadnienia należy wymazać z historii ludzkości. To głupie, ale dzieje naprawdę! Historia, którą za chwilę opowiemy dokonała się bez pomocy tzw. UNII EUROPEJSKIEJ, co dodatkowo stanowi o rdzenności produktu, o dziejach którego opowiemy.

Czym jest piwo?

 

Napojem, jak każdy inny, jednak o specyficznym składzie, produkcji, zawierający niewielką ilość alkoholu. Kiedy jednak się ona skumuluje w organizmie, może być problem. Ten jednak dotyczy osób, które nie zachowują umiarkowania w jego piciu. Czy w związku z tym, należy go zabronić? Oczywiście nie, piwo, to kawał historii człowieka i to pod każdą szerokością geograficzną.

Współcześnie przeprowadzono ciekawy ranking państw, gdzie określono wskaźnik spożycia.

 

  1. Czechy – 143.3 litra na mieszkańca
  2. Namibia – 108
  3. Austria – 106
  4. Niemcy – 104.2
  5. Polska – 100.8
  6. Irlandia – 98.2
  7. Rumunia – 94.1
  8. Seszele – 90
  9. Estonia – 89.5
  10. Litwa – 88.7 XNUMX
  11. Belize – 85
  12. Hiszpania – 84.8 XNUMX
  13. Słowenia – 80.3
  14. Słowacja – 80.1
  15. Chorwacja – 78.7
  16. Gabon – 77.8
  17. Finlandia – 76.9
  18. Bułgaria – 76.3
  19. Panama – 75
  20. Islandia – 75

Łatwo zauważyć, że w tych statystkach nie uwzględniono np. Rosji i Meksyku. Dlaczego? Bóg jeden raczy wiedzieć. My jednak wiemy o tym, że pierwsze miejsce i to bez cienia wątpliwości zajmuje właśnie Rosja. Czym delektują się jej obywatele, trudno powiedzieć, zakładamy, że prócz importu, głównym producentem są krajowe browary.

W odniesieniu do naszych braci Czechów, piwo to ważny element w ich kulturze i duże spożycie jest czymś oczywistym. Warto też dodać, że czeskie browary dysponują beczkami o innej pojemności, odpowiednio 5, 10 i 15 litrów. Właśnie w takich „opakowaniach zbiorowych” trafiają na rynek. Jasne nie ma to wiele wspólnego z opakowaniami tradycyjnymi np. w butelkach.

Mówi się, że podczas niedzielnego obiadu, przeciętnej czeskiej rodziny „wysuszony zostanie antałek” o pojemności 10 litrów i jest to swoista norma i… żart.

W Czechach piwo pije się powszechnie, nie kawa, herbata, a właśnie piwo najczęściej pojawia się na stole, nawet zimą i to schłodzone do kilku stopni powyżej zera. I to też jest normalne.

Podczas naszej wirtualnej dla Państwa, rzeczywistej dla nas wycieczki, zabieramy Czytelnika i Widza do przepięknej miejscowości w Czechach – Broumov. Słynie ona nie tylko z malowniczych widoków, a właśnie z najstarszego browaru w Czechach.

 

Broumov – świat, który nie może zaginąć.

 

Nazwa Broumov ma swój rodowód, a pochodzi ona od czeskiego imienia Brum, kiedy uwikłamy się w rozbiór słowny, historyczny w połączeniu z łaciną ( dość karkołomna figura retoryczna), okaże się, że wszystko zmierza ku jednemu pojęciu – BENEDYKTYNI.

I właśnie, historycznie rzecz ujmując Broumov był związany z niemiecką kolonizacją tych terenów, na jej czele stanął zakon benedyktynów. Powstało opactwo, które później było szczęściem i prawdziwym utrapieniem dla mieszkańców miasteczka. Cóż się stało? Ano braciszkowie warzyli piwo w dodatku świetne, niestety, aż dwukrotnie sytuacja wyrwała się spod kontroli i miasteczko Broumov dzięki nim spłonęło.

Efekt był porażający, „wkurzeni” mieszkańcy zrobili porządek, niebezpieczny browar został przeniesiony, a rząd Beneša pogonił z terenów Republiki Czeskiej ludność niemieckojęzyczną. Oberwało się też benedyktynom, którzy przenieśli się do Bawarii, do opactwa Rohr.

Przejdźmy do faktów, które przepięknie przedstawiono w witrynie Browaru Broumov.

 

Browar Broumov – tradycja od 1348 roku

 

Zaledwie kilka kilometrów od granicy z Polską, w malowniczym miasteczku Broumov, znajduje się jeden z najstarszych browarów w Europie Środkowej. Tradycja warzenia piwa sięga tu roku 1348, kiedy do Broumova przybyli benedyktyńscy mnisi z Pragi.

To oni założyli browar, który później został przeniesiony do pobliskiego Olivětína, gdzie działa do dziś – już od ponad 300 lat.

Piwo Opat – smak z historią

Nazwa Opat nawiązuje do dawnych założycieli browaru i symbolizuje rzemieślniczą jakość. Piwo warzone jest z własnego słodu, czystej wody artezyjskiej oraz czeskiego chmielu z Žatca – bez koncentratów i zamienników. Dzięki temu Opat ma pełny smak, wyraźną goryczkę chmielową i bogatą pianę.

Rodzinny browar z nagrodami

Browar w Broumovie nie należy do żadnego międzynarodowego koncernu – pozostaje niezależny i rodzinny. Piwa Opat zdobyły wiele nagród przyznawanych przez czeskie Stowarzyszenie Przyjaciół Piwa i regularnie zajmują wysokie miejsca w konkursach czeskich dwunastek.

Broumov – miejsce z duszą

Warto odwiedzić nie tylko browar, ale i samo miasto z pięknym barokowym klasztorem oraz otaczającymi je skalnymi miastami w Adršpachu i Teplicach. Broumov to idealny cel wycieczki – zarówno dla miłośników natury, jak i dobrego piwa.

 Pan Jarosław i Jego pasje

Naszym wspaniałym przewodnikiem jest znakomity fachowiec i pasjonat produkcji piwa, pan  Jarosław Nosek. Kiedyś był ściśle związany ze sportem, dzisiaj jest dyrektorem generalnym w swoim browarze. Zatrudnia zaledwie 11 osób i produkuje znakomite piwo od początku do końca. Browar Broumov, ma swoje ujęcie wody, dodajmy znakomitej, która stanowi o tym, że gotowy napój jest tak wspaniały. Oczywiście to nie wszystko, bo jak to u browarników bywa, receptury i proces produkcji piwa, to tajemnica godna ogniotrwałego sejfu. Umówiliśmy się, ze nie filmujemy ale wykonanie serii fotografii, będzie świetnym dopełnieniem tej ciekawej opowieści. Pan Dyrektor znakomicie mówi po polsku, jest prawdziwym gejzerem humoru, który zwyczajnie zaraża, jednocześnie daje możliwość poznania od podstaw procesu produkcji piwa. Dopełnieniem będzie oczywiście degustacja gotowego…, właśnie, jak go nazwać? Pozostańmy przy pojęciu – napój, co będzie zjawiskiem nie do przyjęcia, przez wrogów napojów alkoholowych.

Browar Broumov – Olivětín posiada własną słodownię i dzięki temu jest samowystarczalny w zakresie jednego z głównych surowców do produkcji piwa – słodu jęczmiennego. Posiada również własne ujęcie wody – w budynku browaru znajduje się studnia artezyjska. Trzecim podstawowym surowcem do produkcji piwa, który browar kupuje, jest chmiel żatecki. Rozlewnia beczek ma wydajność 55 baryłek/godzinę, rozlewnia butelek 15 000 butelek/godzinę. W 1994 roku uruchomiono rozlewnie beczkowe i butelkowe. Browar produkuje piwa jasne – 10%, 11%, 12%, 13%, 14%, półciemne 17% i ciemne 13%. Część produkcji obejmuje także piwa niefiltrowane i specjalne, takie jak ciemne piwo wiśniowe, piwo pieprzowe, konopne itp.

Właśnie, to, co u nas jest powszechnie zabronione w Czechach jest dozwolone, co takiego? Marihuana. W postaci dwóch krzaków, można ją legalnie hodować w domu, na parapecie. Dla własnych potrzeb można posiadać 100 gramów specyfiku. Trudno się temu dziwić, że ta roślina dodawana jest nie tylko do wybranego gatunku piwa OPAT, ale również do czekolady ( w tym słynnej Studenckiej), ciastek itp.

Jak smakuje piwo z marihuaną? Nijak, początkowo ma ono posmak jakiegoś zioła, który po chwili znika. Jak czuje się spożywający ten rodzaj piwa? Zwyczajnie, wypicie nawet dużej ilości niczego nie zmienia. Istnieje żart, że znieczulenie organizmu obejmuje sen, podczas którego potrzeby fizjologiczne „wykonuje bezobjawowo”.

Śledzimy proces produkcji w teorii, zwiedzając poszczególne pomieszczenia browaru. Zewsząd otacza nas historia, ponieważ pan Dyrektor ma jeszcze jedną pasję, która zaowocowała wspaniałymi eksponatami zebranymi w muzeum. Właściwie wszystkie odnoszą się do piwa. Wspaniałe kufle, porcelana, zegary, scenki rodzajowe, gdzie odtworzono również mieszkanie przeciętnego dawnego Czecha, z najdrobniejszymi szczegółami. Jest również literacki i filmowy symbol Czech, dzielny wojak Szwejk, który właśnie biesiaduje przy stole w lokalnym szynku.

Dla laika proces produkcji piwa wygląda iście magicznie, to właśnie tutaj widać, jak wielkie umiejętności posiadają czescy browarnicy, a ich gotowy produkt tak bardzo różni się od marketowych świństw, serwowanych polskim konsumentom na co dzień.

Rozmawiamy i  porównujemy jeden z gatunków piwa, tak bardzo reklamowanych w polskiej telewizji. Pan Jaroslav nie pozostawia złudzeń, ten konkretny rodzaj piwa, który sprzedawany jest w Polsce, nie ma niczego wspólnego z czeskim jego odpowiednikiem. Nie do końca nas to dziwi.

 

Degustacja

 

Po dwugodzinnej wycieczce nadchodzi czas na degustację. Na stole pojawiają się maleńkie szklaneczki z różnymi gatunkami OPATA. Serwuje je nam urocza żona pana Dyrektora – pani Andrea Nosková.

Pierwsze wrażenia? Piwo z Browaru Brunowv, to doskonałość i to pod każdym względem. To jedyny słuszny wniosek, który w naszym mniemaniu nie podlega dyskusji.

Podczas degustacji oglądamy film, który ukazuje pewne szczegóły w procesie produkcji. Jest imponująca, a kolejna pełna humoru opowieść pana Dyrektora Jarosława, utrzymuje nas w przekonaniu, że zachowana jest bliskość browarników czeskich z polskimi. Niewiele osób wie o tym, że Browar Brounov współpracuje  np. z browarem w polskim Szymbarku, dla którego produkowane było piwo OPAT z ekstraktem z… polskich truskawek!

Opat jest oczywiście dostępny na polskim rynku, niestety, jest piekielnie drogi. Najwyższe ceny oferuje sieć sklepów w Sopocie.

Broumow znajduje się zaledwie o kilkadziesiąt minut drogi od Kudowy Zdroju, dojazd jest prosty i wygodny. Przejazd przez bramę browaru, to jak pokonanie wrót czasu, w jednej chwili znajdujesz się w świecie, gdzie tradycja łączy się z nowoczesnością. W każdym przypadku masz ten sam produkt – znakomite, czeskie piwo – napój z najwyższej półki.

Dyrekcji browaru serdecznie dziękujemy za możliwość zwiedzania  tak wspaniałej atrakcji. Wszystkich zachęcamy do odwiedzin tego browaru.

 


mrf.

Wykorzystano informacje z:

pivovarbroumov.cz/pl/

merwinski.pl/

indeksonline.net/pl

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Powrót do NEWSROOMU

Administrator zaprasza