Kategoria: Skandale
Stracił prawo jazdy w… Kamienicy
Policjanci zatrzymali prawo jazdy 44-latkowi, który pędził przez Kamienicę z prędkością 105 km/h. Nieodpowiedzialny kierowca został również ukarany wysokim mandatem karnym.
Kierowca sportowego auta znacznie przekroczył prędkość
Policjanci z tucholskiej „drogówki” zatrzymali kierowcę, który w obszarze zabudowanym pędził 124 km/h! Funkcjonariusze zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy. Mundurowi przypominają, że przy tak rażących naruszeniach przepisów nie ma taryfy ulgowej.
Wrak
Podobno kilka tygodni temu przypominał jeszcze wartościowe auto. Dzisiaj to wrak ogołocony ze wszystkiego, co przedstawiało jakąkolwiek wartość – Alfa z obwodnicy Płazowa (gm. Lubiewo).
KARY I GRZYWNY, WITAMY W NOWYM ROKU 2022
Kiedy znajdziemy się w roku wyborczym i miłość zaleje nas ze strony „kandydatów na kandydatów”, starających się o reelekcję, zadajmy każdemu z nich pytanie, jak „aniołku” głosowałeś w tej sprawie?
„Sygnalista” w firmie, czy zwyczajny kapuś?
17 grudnia została wprowadzona dyrektywa unijna, która nakazuje wprowadzenie do przestrzeni publicznej osób, które nazwano przewrotnie „sygnalistami” ( ang. dmuchający w gwizdek). Trudno oprzeć się wrażeniu, że Związek Socjalistycznych Republik Europejskich, dla zmylenia nazywany Unią Europejską, powraca do starych wypróbowanych wzorców, których podstawą jest donoszenie dla bliźnich Czytaj dalej…
Pijani kierowcy w rękach policjantów
To jakaś plaga, nie pomagają prośby, apele policjantów, sytuacja powtarza się, jak w kiepskim serialu, pijani kierowcy siadają za kierownicę swoich pojazdów i stanowią zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu. Należy ich tępić jak na plagę przystało w dodatku z całą mocą prawa. Dzisiaj kolejna historia znana z Czytaj dalej…
Policja ujęła kolejnego pirata drogowego – kobietę
Policjanci z tucholskiej drogówki wyeliminowali z ruchu kolejnego kierowcę, który na terenie miasta przekroczył prędkość o ponad 50 km/h. Funkcjonariusze przypominają, że przy tak rażących naruszeniach przepisów nie ma taryfy ulgowej.
