Kategoria: Tucholskie wieści
Poradnik bezpieczeństwa – gniot za 56 milionów naszych złotówek
Do naszych domów trafiła broszura, która rzekomo ma nas przygotować do sytuacji kryzysowych, również, a może przede wszystkim do wojny.
Sprawca podpaleń usłyszał zarzuty
W ostatnim czasie nad jeziorem Głęboczek w Tucholi doszło do dwóch podpaleń. W wyniku działania nieznanego wtedy sprawcy spłonęły tuje rosnące wzdłuż promenady. Wytężona praca tucholskich policjantów pozwoliła na ustalenie personaliów przestępcy i przedstawienie mu zarzutów.
Otwarcie wystawy „Czemu nie?” (aktualizacja)
W piątek 30 stycznia 2026 r. w sali wystaw Tucholskiego Ośrodka Kultury otwarta została wystawa pn. „Czemu nie?”.
Policjanci odnaleźli mężczyznę, który zagubił się w lesie
Szczęśliwie zakończyły się poszukiwania 61-latka, który wyszedł z domu i nie mógł znaleźć drogi powrotnej. Policjanci w ciągu niespełna godziny od zgłoszenia odnaleźli zaginionego mężczyznę. 61-latek trafił pod opiekę rodziny.
Polskie pieniądze i kawał historii…
Pieniądze powstały jako odpowiedź na ograniczenia handlu wymiennego (barteru), ewoluując od cennych towarów (sól, muszle) do pierwszych monet wybitych w Lidii (VII w. p.n.e.) z elektrum. Wraz z rozwojem handlu, metale szlachetne zastąpiono trwalszymi monetami, a później papierowymi banknotami (najpierw w Chinach, później w Europie).
Odwieczny problem śmieci, ich wywozu i cen w gminie Tuchola i nie tylko…
Podczas ostatniej sesji RM w Tucholi wywiązała się ciekawa dyskusja w której udział wziął szef tucholskiej komunalki pan Tomasz Stybaniewicz. Jak zawsze w sposób rzeczowy odpowiadał na pytania i sugestie radnych. Pan prezes uświadomił wszystkim ile problemów rodzi się w chwili, gdy segregacja śmieci przebiega w sposób Czytaj dalej…
Problem bezdomnych na terenie dworca kolejowego w Tucholi
Ten temat jest nam szczególnie bliski i to od lat, choć władze chyba nie do końca śledzą informacje, które cyklicznie publikujemy w odniesieniu do problemu budynku dworca PKP w Tucholi. Bliżej? Przed problemem bezdomnych, którzy traktują hall dworcowy, jak chwilowe schronisko, zwłaszcza zimą.
