Dwie podwyżki w ciągu jednego dnia – rzecz o cenach paliw

Estimated read time 5 min read

Dwa dni temu, jakiś bubek zwany ministrem, podczas jednej z wielu audycji radiowych, wypluł z siebie informację o tym, że wojna na Bliskim Wschodzie nie spowoduje zmian cen na polskim rynku paliw, ponieważ Polska zdywersyfikowała swoje dostawy i w żaden sposób nie jest uzależniona od sytuacji. W to kolejne, rządowe kłamstwo jakoś nie uwierzono i od minionej niedzieli trwa nieprzerwany szturm na stacje paliw, również w Tucholi.

Zdaje się, że największą gehennę przechodzi nasz lokalny ROMGAZ, być może dzięki swoim rabatom, które otrzymują klienci posiadający specjalną kartę. Kierowcy leją paliwo do wszystkiego, co ma szczelny korek: kanistry, beczki, dzięki Bogu obyło się bez lania w reklamówki.

Tuzy z mediów społecznościowych wieszczą, że zwiększona sprzedaż powoduje ruchawki na rynku paliw. Otóż nie, przyczyną jest nieodpowiedzialna polityka w tym informacyjna rządu, który kłamał, kłamie i będzie kłamał do ostatniego dnia swojej marnej egzystencji. W zasadzie ten gang i to w komplecie, powinien wylądować w więzieniach za działania na szkodę Państwa.

Niestety, jest ich tak wielu, że polskie więzienia nie dałyby rady. Może przyszła władza zainwestuje w system penitencjarny, gdzie miejsca odosobnienia będą specjalnie wyznaczone dla polityków, choć… kamieniołomy, chłosta i łamanie kołem brzmią lepiej, ekologiczniej.

Takich podwyżek nie było od czasów, kiedy PiS miał słabość i wywindował przez chwilę ceny w okolice ośmiu złotych. Czwarty dzień marca przyniósł nam aż dwie podwyżki w ciągu jednego dnia! Co ciekawe, nienaturalnie zwyżkują ceny oleju napędowego, co jest z gruntu chore i na odległość cuchnie szwindlem. Natomiast benzyna drożenie odrobinę wolniej, choć jej ceny również są astronomiczne. 

Źródła oficjalne burczą o tym, że Orlen podwyższył cenę o ponad czterdzieści gorszy ma litrze ON, tak, ale to było trzy dni temu, teraz działa inny scenariusz, ich ulubiony, „hulaj dusza piekła nie ma”, zapełniamy pustą kasę państwa, bo musimy uzbierać na SAFE i na ZUS, który utrzymuje trzy państwa. Oczywiście nic złego się nie dzieje, jak powiada słynny „naleśnik” – akolita imć Olsena, ZUS jest pewną firmą i nie zbankrutuje. Przekładając to na ludzki język, kolos ma gliniane nogi i chwieje się jak witka na wietrze, a kiedy pierdyknie, wszyscy wylądujemy z blaszanym kubkiem w łapie i to pod kościołem.

Podwyżki cen paliw natychmiast przełożą się na ceny: żywności, transportu, produkcji i usług, a już jest cholernie drogo. Przeciętny Polak ubożeje w tak szybkim tempie, że stać go jeszcze ewentualnie na chleb i smalec, bo resztę pochłaniają rachunki „za życie” oraz leki, koncerny farmaceutyczne też musza jakoś żyć i od czasu do czasu jakaś pandemia da dodatkowy zastrzyk kasy do ich budżetów. 

Bieda i osobliwa polityka klimatyczna państwa już zaowocowała śmiercią z wychłodzenia 50 rodaków, za to agregaty i paliwo płyną na Ukrainę nieprzerwanym strumieniem i oczywiście kłamstwem jest, że wspomniane agregaty były sprzedawane poprzez portale aukcyjne. Tak przynajmniej twierdzi AI i „niezależni weryfikatorzy” z Facebooka. Można za to dostać od nich dożywotni ban.

Drogie paliwo, to wysokie ceny wszystkiego, a mechanizmów obronnych brak. Dodatkowo…, obecny rząd z uporem maniaka pompuje nasze paliwo za wschodnią granicę, bo przecież Ukraińcy wojują za wolność ich i naszą.

A gówno!

Tak skorumpowanego kraju nie ma nigdzie indziej na świecie, za chwilę do niego dołączymy, choć to podobno ruska propaganda. Cóż, dzisiaj każdy kto ma swoje zdanie i jest „ruską onucą”, a swoją drogą, jak ten zwrot red. Michalkiewicza przyjął się w naszym fandomie. Coś nie tak idzie po ich myśli, już pojawia się zarzut ruskiej propagandy. Podobne polowania na czarownice bywały również w USA…, ale to było siedemdziesiąt lat temu!

Mamy sprawdzone informacje, że kiedy wyjedziemy z naszego powiatu, stacje paliw odrobinę dalej oferują paliwo ( ON) w cenach grubo ponad siedem złotych. Aż strach się bać, co będzie dzisiaj, skoro wczoraj dwukrotnie ( rano i wieczorem) była podwyżka cen… . Gdyby użyć szacunków, to dzisiaj ta cena powinna sięgać ośmiu złotych, a może i więcej!

Czy zakończenie wojny zahamuje wzrost cen paliw? Oczywiście, niestety u nas nastąpi to z długim opóźnieniem, wielu złodziei musi swoje zarobić, za wszystko zapłacimy my, lub… zaczniemy bojkotować wszystko i wszystkich oraz przymierać głodem.

Drugi!

Ceny paliw w Tucholi – rano.

Ceny paliw w Tucholi – wieczorem.


mrf.

Powrót do NEWSROOMU

Administrator zaprasza