To one stanowią o tym, czy miasto jest zadbane, czy też nie. Mieszkańcy przyzwyczaili się do tego, że przy niewielu propozycjach aktywnego spędzenia czasu, bierne w otoczeniu kwiatów, staje się atrakcją dla emerytów i rencistów, przynajmniej w ciągu dnia. Chociaż tyle przyjemności kupiliśmy sobie z podatków, które trafiają do miejskiej kasy. „Wesołe” jest życie staruszka w tym miasteczku…
(red.)











