Dziesiątego października ubiegłego roku władze powiatu dokonały odbioru odcinka drogi Cekcyn – Bysław w Wełpinie, ma on długość niespełna dwóch kilometrów ( 1,7). Inwestycja kosztowała prawie pięć milionów złotych i wszyscy powinniśmy się cieszyć z tego, że wreszcie ją zakończono. Niestety, zdaje się, że problemy z tą drogą są dopiero przed nami.
Mieszkańców tej maleńkiej wioski zdenerwowały blachy, które stanowiły o dojeździe do posesji, konstrukcja licha, chybotliwa, podlegała szybkiej degradacji. Doraźnie wyprostowano je i podparto drewnianymi klinami. Pomysł równie głupi, co nietrwały. Problem powrócił, również i my – media. Mieszkańcy ponownie nie zostawili na „konstrukcji” suchej nitki, a dodatkowo posypał się również asfalt, jak to po zimie.
Ktoś z decydentów wreszcie podjął decyzję i próbuje usunąć problem, przyznajmy, dość nieudolnie, ale w porównaniu z nieodległą przeszłością należy odtrąbić maleńki sukces. Przekonamy się, na ile wytrzymałe będą wjazdy po naprawie i kiedy nowy asfalt ostatecznie sięrozsypie. Tak się kończą przetargi na podobne inwestycje. Taniej oznacza jedno – gorzej!
Obejrzyjmy materiał…
(red.)
