Gdyby nie pion propagandowy Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu i nasz wgląd w kalendarz samego pana Marszałka, nawet niemielibyśmy pojęcia o tym, że włodarz województwa odwiedzi dzisiaj również nasze miasto. w swoich mediach społecznościowych uprzedziliśmy mieszkańców. Tę informację przeczytało prawie 10 00 osób. Tak wygląda polityka informacyjna lokalnych samorządowców, do których mamy słuszne pretensje w tej materii i to od lat. Na szczęście z tego przedziwnego układu wyłamała się jedna z gmin i zachowała się „jak trzeba”. Jak to się nazywa? Obskurantyzm, jakie to typowe w naszym środowisku. Innymi słowy, lekceważenie ogromnej rzeszy czytelników portalu tokis.pl. Cóż, zbliżające się wybory odetną tych ludzi od władzy raz na zawsze, łącznie z ich protegowanymi. Oby, wrócimy do tego w swoim czasie.

Do rzeczy. Wizyta pana Marszałka w naszym powiecie i to z takim rozmachem nie zdarza się często. Tym bardziej cieszymy się z tego, że szacowny gość znalazł czas i odwiedził najbardziej oddaloną od Torunia rubież. Niestety, nasi samorządowcy zawsze w takich sytuacjach wietrzą zysk i to można zrozumieć. Miejmy jednak świadomość tego, że Urząd Marszałkowski w żaden sposób nie przypomina bankomatu, raczej inwestuje szukając partycypujących w kosztach i to jest zjawisko ze wszech miar słuszne. Z wielką uwagą obserwowaliśmy dzisiaj zachowanie pana Starosty i zdaje się, wspomniany wreszcie uwierzył we własne siły. To budujące, biorąc pod uwagę to, co w ciągu tego ważnego dnia się wydarzyło.
Wizyta w tucholskim szpitalu.
Dzisiejsza wizyta pana Marszałka rozpoczęła się w tucholskim szpitalu. Wymieniony otrzymał na utworzenie pracowni rezonansowej oraz pracowni endoskopowej, a także zakupy sprzętu i modernizację izby przyjęć) ze środków marszałkowskiego Kujawsko-Pomorskiego Funduszu Rozwoju 16 mln złotych (w ramach pożyczki preferencyjnej). Choć nie do końca lubimy się z panem Prezesem trzeba przyznać, że jako menadżer szpitala jest swoistym fenomenem. Wyznacza sobie cel i dąży do nie niego za wszelką cenę. Wie o tym, że ma wsparcie z kliku źródeł: samorządu powiatowego i mentalnie od społeczeństwa, które może i jest nastawione krytycznie, ale docenia te starania. Ciśnie się na usta, brawo panie Prezesie, a jak to wszystko zadziała, będziemy w siódmy niebie, o ile nie będziemy musieli płacić za te usługi taczek pieniędzy.
Wizyta w Rudzkim Moście.

Kolejnym celem wizyty pana Marszałka był Rudzki Most, ściślej dzienny dom pobytu dla niesamodzielnych osób starszych przy parafii kościoła katolickiego w Rudzkim Moście. Według rozpiski, która otrzymaliśmy, prócz wizyty kurtuazyjnej wręczono podopiecznym prezenty – kolejną partię czujników czadu zakupionych przez samorząd województwa.
– Bezpieczeństwo naszych seniorów jest dla nas priorytetem. Dlatego przekazujemy kolejne czujniki czadu, które mogą uratować zdrowie i życie. Cieszę się, że dzięki wsparciu funduszy europejskich dzienne domy pobytu nie tylko zapewniają opiekę i aktywizację, ale także tworzą przestrzeń do spotkań, budowania relacji i wzajemnego wsparcia. To miejsca, w których dzieje się wiele dobrego, a każdy może liczyć na życzliwość i pomoc drugiego człowieka – powiedział marszałek Piotr Całbecki.
Dzienny dom pobytu, który odwiedził dziś marszałek województwa funkcjonuje przy parafii pw. Opatrzności Bożej w Rudzkim Moście. W spotkaniu z seniorami uczestniczył także wieloletni proboszcz parafii, ksiądz Wiesław Herold, który od wielu lat prowadzi i wspiera placówkę. Kolejne czujniki są systematycznie przekazywane potrzebującym. Docelowo, w ramach projektu finansowanego ze środków unijnych, samorząd województwa zakupił kilkadziesiąt tysięcy takich urządzeń i przekazuje bezpłatnie potrzebującym mieszkańcom regionu, w pierwszym etapie są to samotnie mieszkający seniorzy.
Czujnik czadu to niewielkie urządzenie, które wykrywa niebezpieczne stężenie tlenku węgla – bezwonnego i niewidocznego gazu zwanego „cichym zabójcą”. W razie zagrożenia uruchamia głośny alarm, ostrzegając mieszkańców i umożliwia szybką reakcję. Czujki znacząco zwiększają bezpieczeństwo mieszkańców, szczególnie w budynkach wyposażonych w piece, kominki, kotły gazowe oraz gazowe podgrzewacze wody. Projekt ma charakter długofalowy. Jego celem jest nie tylko reagowanie na ujawnioną skalę zagrożenia – szczególnie w starszych budynkach i przy przestarzałych systemach grzewczych – ale także budowanie świadomości społecznej i promowanie dobrych praktyk w zakresie bezpieczeństwa. Dzienne domy pomocy to ośrodki wsparcia przeznaczone dla osób niesamodzielnych ze względu na wiek bądź niepełnosprawność. Podopieczni uczestniczą m.in. w zajęciach ruchowych i terapeutycznych, warsztatach rozwijających zainteresowania (np. teatralnych, plastycznych, muzycznych) oraz imprezach i spotkaniach towarzyskich. Zapewniony jest im także transport z i do placówki. Aktywizacją zajmuje się wykwalifikowana kadra psychologów, fizjoterapeutów i animatorów.
Nowe rondo w Gostycynie.
My i to na własne ryzyko nazwaliśmy je „krzywulcem”, bo rzeczywiście jest dość specyficznie wyprofilowane. Czy to dobrze, czy źle? Rozmawiamy z kierowcami poprzez radio CB i opinie są dość zbieżne, inwestycja spełnia swoje zadanie i bardzo dobrze!
Nowe rondo w Gostycynie (koszt 4,5 mln złotych) to element większego pakietu inwestycji, w ramach którego w przebiegu drogi wojewódzkiej 237 przeprowadzono też modernizację czterech odcinków jezdni (Gostycyn-Łyskowo, dł. 5 km, koszt 8,4 mln złotych; Kamienica – Pruszcz, 3 km, 4,3 mln złotych); Pruszcz, 0,8 km, 1,8 mln złotych; Mąkowarsko-Pruszcz, 4 km, 7,9 mln złotych).
Wizyta pana Marszałka w Gostycynie zasługuje na szczególną uwagę, gmina niezwykle ciepło przywitała włodarza. Tuż przy wspomnianym rondzie zorganizowano małą uroczystość, gdzie prócz wypowiedzi lokalnego wójta, którego cenimy za skromność i konsekwencję oraz szacownego gościa, dopełniono zwyczajowej celebry, dokonano poświęcenia inwestycji. Oczywiście była też okazja, aby wypowiedziały się i inne osoby, tzw. oficjele w osobach posłanek, które ze względów medialnych były bardzo blisko pana Marszałka, niestety, nasza kamera jakoś niechętnie filmowała te sceny. Ciekawe dlaczego? Zapewne to złośliwość przedmiotów martwych i operatora kamery, który zbyt mocno interesuje się polityką i głupimi wypowiedziami posłów w Sejmie.
Zanim powrócimy do wizyty marszałka w gminie Gostycyn, skupmy się na wizycie pana Marszałka w tucholskim Urzędzie Miejskim.
Po naszym stwierdzeniu i to w dniu samorządowca, że ci w części zbyt pochopnie zostali wybrani przez społeczeństwo do godności, które sprawują, mają problemy z lojalnością wobec osób im życzliwych, mieli dzisiaj swoje pięć minut.
Wizyta pana Marszałka w UM w Tucholi.

Nad jeziorem Głęboczek w Tucholi zajdą ważne zmiany, a wszystko za sprawą inwestycji o dość przewrotnej nazwie „Modernizacja infrastruktury jednostki ratownictwa wodnego w Tucholi”. 25 czerwca br. gmina Tuchola podpisała z Województwem Kujawsko-Pomorskie umowę na jej realizację.
„To kontynuacja wieloletniego programu doposażania WOPR-ów. Stanica, która powstanie, jest taką puentą tego programu, ponieważ przez lata inwestowaliśmy w nowoczesny sprzęt, który jest na najwyższym, światowym poziomie w ilości wystarczającej i oczekiwanej przez ratowników” – podkreślił Marszałek.
Podobno ta inwestycja będzie stanowiła uzupełnienie infrastruktury w tym miejscu.
„To kontynuacja wieloletniego programu doposażania WOPR-ów. Stanica, która powstanie, jest taką puentą tego programu, ponieważ przez lata inwestowaliśmy w nowoczesny sprzęt, który jest na najwyższym, światowym poziomie w ilości wystarczającej i oczekiwanej przez ratowników” – podkreślił marszałek.
Oczywiście swoje trzy grosze wtrącił burmistrz miasta, ale takie inwestycje jakoś trzeba umotywować mianem wyższej konieczności, albo bezpieczeństwem i trudno się z tym nie zgodzić, choć w tle zawsze są pieniądze. słowem WOPRY będą dotowane ile wlezie.
Całkowita wartość projektu to 1 294 044,04 zł. W tej kwocie zawiera się dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej (poprzez Fundusze Europejskie dla Kujaw i Pomorza 2021 – 2027) w wysokości 1 099 937,43 zł. Gdy w tle dostrzeżmy likwidację dwóch szkół gminnych, robi się ciekawie, cóż, trzeba „oszczędzać”, bo z dzietnością u nas krucho.
I najważniejsza informacja: zadanie będzie realizowane w porozumieniu z Wodnym Ochotniczym Pogotowiem Ratunkowym Województwa Kujawsko-Pomorskiego oraz Ośrodek Sportu i Rekreacji w Tucholi, co oczywiście nie dziwi. Właściwi ludzie na właściwym miejscu, taki jest przywilej wszechmocnej władzy pochądzącej od ludu pracującego miasta i okolicznych wsi. Może i będzie jakiś sukces, choć sytuacja trochę dziwi, bo w miejscu stanicy podobno miała stanąć siedziba Tucholskiego Parku krajobrazowego. W tej kwestii warto się wsłuchać w słowa pana Marszałka, który wspomniał o tym podczas wizyty w gminie Gostycyn. Zakładamy, że była to pomyłka włodarza województwa (uważnie oglądajmy nasze relacje filmowe, to ważne uzupełnienie tego tekstu).
Astrobaza w Gostycynie.
Na trasie pana Marszałka znalazła się astrobaza w Gostycynie, czyli dobrze wyposażony budynek ( jeden z wielu w naszym województwie, ewenement na mapie Polski). Niestety, sama bryła budynku, to festiwal niekompetencji tych, którzy odebrali ten bubel. Budynek uległ uszkodzeniu, powodem były opady deszczu. Na szczęście atrobazą zajmuje się były uczeń szkoły – pasjonat astronomii , na której terenie budynek się znajduje, a który własnymi siłami dokonał napraw, a te w części uchroniły bryłę budynku przed dalszą degradacją. Niestety, ucierpiał również sprzęt do obserwacji nieba i również tutaj wspomniany dokonuje remontów we własnym zakresie. Zaiste, niezwykła postać, której uścisnął dłoń pan Marszałek. W dość luźnej atmosferze umożliwiono zebranym gościom obserwacje nieba w ciągu dnia, ściślej protuberancji na słońcu. Wybuchy koronalne? Niestety, to zjawisko większości zebranych było obce. Toż to wiedza ze szkoły średniej!
Marszałek w Pile wręczył niezwykłe odznaki sołtysom z całego powiatu.

Wczesnym popołudniem odbyło się spotkanie marszałka Piotra Całbeckiego z sołtysami powiatu tucholskiego. Wiejscy liderzy odebrali odznaki sołtysowskie, symbole ich urzędów. Urząd Marszałkowski chce, aby docelowo nosili je wszyscy sołtysi w naszym regionie. Miejscem spotkania była tzw. wieś tematyczna „Wioska Górnicza” w Pile.
Sołtysi, to przedstawiciele samorządów, co do których nie mamy większych wątpliwości. Są pierwszym przedstawicielem władzy, która dba o dobro lokalnego społeczeństwa. Każde rozwiązanie problemów ma tutaj swój początek. To sołtysi walczą o lepsze jutro mieszkańców swoich wsi. Z zaangażowaniem działają na rzecz mieszkańców, integrują lokalne społeczności, wspierają rozwój swoich miejscowości.
– Sołtysi są bardzo ważnym ogniwem lokalnej administracji, tej najbliższej mieszkańcom wsi, wyrastającej bezpośrednio z lokalnych wspólnot sąsiedzkich. Stąd nasze starania, by osoby pełniące z mandatu społecznego tę funkcję były w tej roli doceniane – podkreśla marszałek Piotr Całbecki.
Dzisiejsza była również okazją do rozmów o wyzwaniach stojących przed lokalnymi społecznościami oraz wymiany doświadczeń między wiejskimi liderami. W województwie kujawsko-pomorskim funkcję sołtysa pełni obecnie 2 299 osób. To właśnie oni są najbliżej mieszkańców i często jako pierwsi rozwiązują lokalne problemy, inicjują działania służące rozwojowi swoich miejscowości. Ufundowane przez samorząd województwa odznaki sołtysowskie są im sukcesywnie przyzwane od grudnia 2023 roku.
Od grudnia 2024 roku funkcjonuje powołana przez marszałka Piotra Całbeckiego Kujawsko-Pomorska Rada Sołtysów, jest ona pierwszą tego typu w kraju. Skupia przedstawicieli sołectw jako ważnych partnerami samorządu województwa i reprezentantów lokalnych społeczności. Gremium wspiera marszałka województwa w zakresie działań dotyczących rozwoju obszarów wiejskich, polityki terytorialnej oraz wykorzystania środków przeznaczonych na rozwój lokalny.
Wizyta, która nie była ujęta w kalendarzu marszałka w gminie Gostycyn?
Zanim doszło do spotkania pana Marszałka z sołtysami na terenie wioski górniczej w Pile, włodarz województwa odwiedził pobliski ośrodek harcerski i tutaj nie do końca wszystko jest jasne. Prócz ośrodka w sferze zainteresowania znalazło się przedsięwzięcie dotyczące Tucholskiego Parku Krajobrazowego, który będzie miał możliwość korzystania z wyjątkowego budynku, a ten będzie przyjazny środowisku. To wszystko ma miejsce właśnie w Pile.
Jest i wisienka na torcie. Stowarzyszenie „BUKO”, to niezwykła inicjatywa na mapie turystycznej naszego województwa. Stowarzyszenie odnosi wiele sukcesów na tym polu, otrzymuje wsparcie marszałkowskie i raptem dowiadujemy się, że pan Marszałek nawet nie widział o tym, że na terenie naszego województwa znajdowała się kopalnia węgla brunatnego! O co tutaj chodzi? Niech to pozostanie tajemnica poliszynela, nie będziemy zgłębiać tych rewelacji z zaciszy gabinetów Urzędu Marszałkowskiego, bo to i straszne i… śmieszne.
Konkludując…
Dobrze się stało, że dzisiejszy dzień w powiecie tucholskim spędził najważniejszy człowiek w województwie, choć złośliwi twierdzą, że marszałkowskie włości kończą się w okolicach Świecia i Sępólna Krajeńskiego. Sami jesteśmy sobie winni, a to za sprawą stowarzyszenia SOS dla Tucholi, które przed laty w sprawie legendarnej obwodnicy, potraktowało marszałka, jak… i tutaj można wpisać sobie dowolne słowo, bądźmy konsekwentni, była to wyjątkowo przykra scena i to nie tylko dla marszałka, ale również dla mediów, które zarejestrowały to wydarzenie ( tokis.pl rejestrował te żenujące sceny).
Po wizycie w powiecie tucholskim marszałek udał się w dalszą drogę, odwiedził:
Tleń
– Dom Młynarza, ul. Czerska 1
– sala tradycji Kociewia na Dworcu Tleń, ul. Bydgoska 10
– wizyta w miejscu, gdzie z udziałem środków programu Fundusze Europejskie Dla Kujaw i Pomorza 2021-2027 powstanie nowa stanica wodna w Tleniu,
– Osie – Urząd Gminy oraz Centrum Inicjatyw Społecznych i remiza Ochotniczej Straży Pożarnej, ul. Dworcowa 6.
– Firmę Bart, Sulnowo 53 g (powiat świecki).
(red.)
Materiał zrealizowano wyłącznie przy udziale środków finansowych portalu tokis.pl
