Prawie 250 osób podpisało się pod petycją, która skierowana jest do władz tucholskiego starostwa. Jaki będzie jej skutek? Mętne obietnice oddalone w czasie? Stały wykręt o braku środków i odpowiedniego wsparcia ze strony bankrutującej Unii? Zobaczymy, jakie priorytety mają służący ludziom „funkcyjni”, którzy jakoś zapomnieli o tym, że powiat nie składa się wyłącznie z gminy Śliwice. Nawiasem mówiąc, najwyższy już czas aby po latach przedstawicielem powiatu stał się rodowity TUCHOLANIN. Jednak o tym, za czas jakiś na forum ogólnopolskim opowie ZeZeM i nie będzie miło.
Stan drogi z Minikowa do Bysławka trudno określić parlamentarnymi słowami. Czy to zima, wiosna, lato czy też jesień, nawierzchnia degeneruje się w zastraszającym tempie. Były prośby, obietnice, teksty w mediach ( również w naszym) ale wszystko bez reakcji. Owszem, naprawy doraźne zdarzały się, ale można je policzyć na palcach jednej stopy, o ile ktoś jej nie połamał na wertepach. Czara się przelała, ludzie są wyraźnie „wkurzeni” i ruszyli „po swoje”. Nikt im łaski nie robi, skoro starostwo stać na nowe auto służbowe, podwyżki pensji, to społecznych nominatów stać również na wszystko co kluczowe, by ludzie normalnie funkcjonowali. Drogi są niezbędne, a jeżeli sprawia im to przykrość lub trudność… adieu, zmiany osobowe są czymś normalnym w tfu-demokracji.

Oczywiście nie skorzystaliśmy z fotografii zainteresowanych, mamy swoje zdjęcia, a nawet film, który świetnie ukazuje to, co dzieje się na tej przeklętej przez Boga i ludzi drodze… wstydu.
(red.)























