„DROGA WSTYDU” w Wierzchucinie została naprawiona?

Estimated read time 2 min read

Tym razem nie świat, a lokalna społeczność wstrzymała oddech, kiedy to na początku czerwca, na zniszczoną od lat drogę, wjechały maszyny.

Uwinęły się błyskawicznie z problemem dziur i wyrw, które od lat spędzały sen z oczu wszystkim mieszkańcom i przyjezdnym, którzy z tego czegoś zmuszeni byli korzystać. Świetnie! Kiedy jednak przyjrzymy się efektom pracy bliżej, czar blednie, można odnieść wrażenie, że droga i owszem, wstrzyma jakieś… trzy lata. Pretensje mieszkańców? Zapytaliśmy i owszem, „niedoróbki”, to powszechne stwierdzanie, a dotyczy poboczy, rowu odwadniającego oraz odcinka wyremontowanej drogi, który urywa się tuż przed przejazdem kolejowym w stronę DW 240. Ludzie powiadają, że właśnie w okolicy tego przejazdu będą jeszcze prowadzone jakieś prace. Tę kwestię pozostawiamy w świecie plotek, ponieważ władze powiatu są niezwykle dyskretne, zwłaszcza dla naszej znienawidzonej przez nich redakcji i całkowicie objęły nas embargiem informacyjnym. Łaski bez, to powszechne zjawisko od ostatnich wyborów.

Obserwujemy ruch pojazdów, prócz samochodów osobowych w kierunku Krzywogońca, śmigają tutaj i to bez należytej ostrożności ciężarówki z drewnem. Idealne miejsce na wystawianie mandatów w dowolnej liczbie, znaku STOP „potwory drogowe” nie honorują.

Ogólne wrażenie w tej chwili? Niezłe, wrócimy tutaj przed zimą, czas wszystko zweryfikuje.


(red.)

Powrót do NEWSROOMU

Administrator zaprasza